uStronie INDEX
Strona zgodna z najnowszą normą XHTML 1.1.: uStronie :. Spis artykułów / CONTENT
forum | chat | księga gości
INDEX Biblia Artykuły Hebrajski
Człowiek poszukuje Boga — rozdział 15

Powrót do prawdziwego Boga

„Nowe przykazanie daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja Was umiłowałem; abyście się i wy wzajemnie miłowali. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli miłość wzajemną mieć będziecie” (Jana 13:34-35)

SŁOWAMI tymi (patrz cytat wstepny, w ramce) Jezus ustanowił miernik pozwalający rozpoznać jego prawdziwych naśladowców. Miłość chrześcijańska miała się wznosić ponad wszelkie podziały na tle rasowym, plemiennym czy narodowym. Z tego względu prawdziwym chrześcijanom nie wolno ‘należeć do świata’, podobnie jak Jezus ‘nie należał do świata’ i w dalszym ciągu nie ma z nim nic wspólnego (Jana 17:14, 16, Współczesny przeklad; Rzymian 12:17-21).

siedziba ONZ Napis na pomniku pokoju przy siedzibie ONZ głosi: „Przekujemy swe miecze na lemiesze”, a na „Murze Izajasza” wyryto cytat z Biblii

[2] W jaki sposób chrześcijanin dowodzi, że ‘nie należy do świata’? Jak na przykład powinien się ustosunkowywać do współczesnych burzliwych przemian politycznych, rewolucji czy wojen? Powyższa wypowiedź Jezusa harmonizuje ze słowami chrześcijańskiego apostoła Jana, który napisał: „Kto nie postępuje sprawiedliwie, nie jest z Boga, jak też ten, kto nie miłuje brata swego. Albowiem to jest zwiastowanie, które słyszeliście od początku, że mamy się nawzajem miłować”. Jezus wyjaśnił też, dlaczego uczniowie nie walczyli w jego obronie: „Królestwo moje nie jest z tego świata; gdyby z tego świata było Królestwo moje, słudzy moi walczyliby (…); bo właśnie Królestwo moje nie jest stąd”. Chociaż w grę wchodziło życie Jezusa, owi słudzy nie uciekli się do wojowniczych metod tego świata (1 Jana 3:10-12; Jana 18:36).

[3] Ponad 700 lat przed Chrystusem prorok Izajasz przepowiedział, że czyste wielbienie Jehowy podejmą ludzie ze wszystkich narodów, którzy nie będą się już uczyć wojowania. Oznajmił: „Stanie się na końcu czasów, że góra świątyni Jahwe stanie mocno na wierzchu gór (…). Wszystkie narody do niej popłyną, mnogie ludy pójdą i rzekną: ‘Chodźcie, wstąpmy na Górę Jahwe do świątyni Boga Jakuba! Niech nas nauczy dróg swoich, byśmy kroczyli Jego ścieżkami. Bo Prawo wyjdzie z Syjonu i słowo Jahwe z Jeruzalem’. On będzie rozjemcą pomiędzy ludami i wyda wyroki dla licznych narodów. Wtedy swe miecze przekują na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Naród przeciw narodowi nie podniesie miecza, nie będą się więcej zaprawiać do wojny” (Izajasza 2:2-4, BT).*[Ostatnie dwa zdania wyryto na „Murze Izajasza” przed gmachem ONZ oraz na posągu stojącym w tamtejszym ogrodzie; wprowadzenie owych słów w życie należy do celów tej organizacji.]

[4] Która religia tego świata wyróżnia się spełnianiem powyższych wymagań? Kto nawet pod groźbą więzienia, obozu koncentracyjnego czy kary śmierci odmawia zaprawiania się do wojny?

Miłość chrześcijańska a neutralność

[5] Świadkowie Jehowy są powszechnie znani ze skrupulatnego obstawania przy chrześcijańskiej neutralności. Przez cały XX wiek wtrącano ich do więzień i obozów koncentracyjnych, torturowano, deportowano i prześladowano za to, że nie chcieli się wyrzec miłości i jedności, które cechują ogólnoziemski zbór chrześcijan, cieszących się bliską więzią z Bogiem. W nazistowskich Niemczech między rokiem 1933 a 1945 zgładzono mniej więcej tysiąc Świadków, a dalsze tysiące wtrącono do więzień za odmowę poparcia hitlerowskiej machiny wojennej. Również w faszystowskiej Hiszpanii pod rządami Franco setki młodych Świadków wolało stracić wolność — a dla wielu oznaczało to 10 lat więzienia wojskowego — niż zaprawiać się do wojny. Po dziś dzień w niektórych krajach sporo młodych Świadków Jehowy przebywa w więzieniu za przestrzeganie chrześcijańskiej neutralności. Świadkowie Jehowy nie występują bynajmniej przeciw rządowym programom militarnym. Niewzruszona chrześcijańska neutralność w kwestiach politycznych należy do niezmiennych zasad ich wiary, co wykazali w ciągu wszystkich wojen i konfliktów zbrojnych bieżącego stulecia [To zdanie dotyczy XX wieku ale sprawdza się również w obecnym stuleciu - Rumburak]. Postawa taka potwierdza, że są prawdziwymi naśladowcami Chrystusa, i wyróżnia ich spośród wszystkich religii chrześcijaństwa (Jana 17:16; 2 Koryntian 10:3-5).

Neutralność chrześcijańska w pogańskim Rzymie

Kierując się zasadami miłości i pokoju, wpajanymi przez Jezusa i ugruntowanymi dzięki osobistemu studium Słowa Bożego, pierwsi chrześcijanie nie brali udziału w wojnach ani się do nich nie zaprawiali. Jezus oświadczył: „Królestwo moje nie jest z tego świata; gdyby z tego świata było Królestwo moje, słudzy moi walczyliby, abym nie był wydany Żydom; bo właśnie Królestwo moje nie jest stąd” (Jana 18:36).

W roku 295 powołano do służby wojskowej Maksymiliana z Theveste, syna weterana armii rzymskiej. Kiedy prokonsul zapytał go o imię, odparł: „Dlaczego chcesz znać moje imię? Sumienie nie pozwala mi służyć w armii: Jestem chrześcijaninem. (…) Nie mogę wstąpić do służby, nie mogę zgrzeszyć przeciw memu sumieniu”. Prokonsul ostrzegł go, że w razie nieposłuszeństwa straci życie. „Nie podejmę służby. Możesz mnie ściąć, ale nie będę służył mocom tego świata; chcę natomiast służyć memu Bogu” (Arnold Toynbee, An Historian's Approach to Religion).

W czasach nowożytnych osobiste studium Biblii skłoniło Świadków Jehowy na całym świecie do usłuchania głosu sumienia i zajęcia podobnego stanowiska. W niektórych krajach wielu zapłaciło za to najwyższą cenę, zwłaszcza w nazistowskich Niemczech, gdzie podczas drugiej wojny światowej byli skazywani na śmierć przez rozstrzelanie, powieszenie lub ścięcie. Mimo to nikomu nie udało się zniszczyć ich ogólnoświatowej jedności, której fundamentem jest miłość chrześcijańska. Żaden człowiek nie zginął na wojnie z ręki chrześcijańskiego Świadka Jehowy. Jakźe inaczej wyglądałyby dzieje świata, gdyby każdy, kto podaje się za chrześcijanina, przestrzegał Chrystusowego przykazania miłości! (Rzymian 13:8-10; 1 Piotra 5:8-9).

[6] Stosowaniem się do Biblii i wzorowaniem na Chrystusie, Świadkowie Jehowy dowodzą, iż oddają cześć prawdziwemu Bogu, Jehowie. W życiu i ofierze Jezusa dostrzegają przejaw miłości Bożej. Zdają sobie sprawę, że szczera miłość chrześcijańska prowadzi do powstania zgodnej społeczności braterskiej, nie znającej podziałów na tle politycznym, rasowym i etnicznym. Inaczej mówiąc, chrystianizm ma charakter nie tylko międzynarodowy, lecz ponadnarodowy, nadrzędny wobec granic, władz czy interesów poszczególnych państw. Przedstawia ludzkość jako jedną rodzinę, mającą wspólnego protoplastę oraz jednego Stwórcę, Jehowę Boga (Dzieje 17:24-28; Kolosan 3:9-11).

[7] Chociaż prawie wszystkie inne religie uczestniczą w wojnach — bratobójczych i ludobójczych — Świadkowie Jehowy dowiedli, że biorą sobie do serca przytoczone już proroctwo z Księgi Izajasza 2:4. Ale może zapytasz: „Skąd się wzięli Świadkowie Jehowy i jak są zorganizowani?

Długi szereg świadków Bożych

[8] Przeszło 2700 lat temu prorok Izajasz przekazał następującą zachętę: „Poszukujcie Jehowy, dopóki można go znaleźć. Wołajcie do niego, póki się okazuje, że jest blisko. Człowiek niegodziwy niech zostawi swą drogę, a szkodliwy — swoje myśli; niech powróci do Jehowy, który nad nim się zmiłuje, i do Boga naszego, gdyż wspaniałomyślnie mu przebaczy” (Izajasza 55:6-7, NW).

[9] Kilkaset lat później chrześcijański apostoł Paweł wyjaśnił Grekom w Atenach, którzy czcili mityczne bóstwa i byli „pod każdym względem bardzo religijni”: [Bóg] z jednego człowieka wyprowadził cały rodzaj ludzki, aby zamieszkiwał całą powierzchnię ziemi. Określił właściwe czasy i granice ich zamieszkania, aby szukali Boga, czy nie znajdą Go niejako po omacku. Bo w rzeczywistości jest On niedaleko od każdego z nas” (Dzieje 17:22-28, BT).

[10] Bóg faktycznie nie był daleko od stworzonych przez siebie ludzi, Adama i Ewy. Przemawiał do nich, by mogli poznać Jego przykazania i życzenia. Nie krył się też przed ich synami Kainem i Ablem. Napomniał pałającego nienawiścią Kaina, gdy ten zazdrośnie spoglądał na ofiarę złożoną przez brata. Zamiast jednak zmienić sposób oddawania czci Stwórcy, Kain dał upust zawistnej nietolerancji religijnej i zamordował swego brata Abla (1 Mojżeszowa 2:15-17; 3:8-24; 4:1-16).

[11] Dochowawszy Bogu wierności aż do śmierci, Abel stał się pierwszym męczennikiem.* Był także pierwszym świadkiem na rzecz Jehowy i zapoczątkował długi szereg niezłomnych świadków, ciągnący się przez całe dzieje człowieka. Dlatego Paweł mógł oznajmić: „Przez wiarę złożył Abel Bogu wartościowszą ofiarę niż Kain, dzięki czemu otrzymał świadectwo, że jest sprawiedliwy, gdy Bóg przyznał się do jego darów, i przez nią jeszcze po śmierci przemawia” (Hebrajczyków 11:4).

* [Słowem „męczennik” bywa oddawany grecki wyraz mar'tyr („ten, który składa świadectwo przez swą śmierć” [W.E.Vine, An Expository Dictionary of New Testament Words]), od ktorego pochodzi też termin „martyrologia” (‘cierpienie, męczeństwo’).]

[12] W tym samym liście do Hebrajczyków Paweł wymienia cały zastęp wiernych mężczyzn i kobiet, między innymi Noego, Abrahama, Sarę i Mojżesza, którzy dzięki zachowaniu prawości utworzyli „wielki obłok świadków [po grecku: marty'ron]. Stali się wzorem i zachętą dla osób pragnących poznać prawdziwego Boga i Mu służyć. Zadzierzgnęli ścisłą więź z Jehową Bogiem. Poszukiwali Go i faktycznie znaleźli (Hebrajczyków 11:1 do 12:1).

[13] Najwybitniejszym z tego grona świadków jest opisany w Księdze Objawienia „Jezus Chrystus, ‘Świadek Wierny’. Dostarczył kolejnego niezbitego dowodu miłości Bożej, Jan napisał bowiem: „A my widzieliśmy i świadczymy, iż Ojciec posłał Syna jako Zbawiciela świata. Kto tedy wyzna, iż Jezus jest Synem Bożym, w tym mieszka Bóg, a on w Bogu. A myśmy poznali i uwierzyli w miłość, którą Bóg ma do nas”. Jezus, który urodził się Żydem, był prawdziwym świadkiem i poniósł śmierć jako męczennik, dochowawszy wierności swemu Ojcu, Jehowie. W ciągu następnych stuleci autentyczni naśladowcy Chrystusa również mieli być świadkami zarówno jego samego, jak i prawdziwego Boga, Jehowy (Objawienie 1:5; 3:14; 1 Jana 4:14-16; Izajasza 43:10-12; Mateusza 28:19-20; Dzieje 1:8).

[14] Proroctwo Izajasza wskazywało, że powrót do prawdziwego Boga Jehowy miał nastąpić „na końcu czasów”, czyli w okresie nazywanym w innych miejscach Biblii „dniami ostatnimi”.* Zważywszy na opisane w tej książce zróżnicowanie i zamieszanie w dziedzinie religii, można by zapytać: Kto w obecnych dniach ostatnich rzeczywiście poszukuje prawdziwego Boga, aby służyć Mu „w duchu i w prawdzie”? Chcąc znaleźć odpowiedź, przyjrzyjmy się najpierw pewnym wydarzeniom z XIX wieku (Izajasza 2:2-4, BT; 2 Tymoteusza 3:1-5, BT Jana 4:23-24).

Młody człowiek poszukuje Boga

ofiara okupu Świadkowie Jehowy wierzą w ofiarę okupu, złożoną przez Chrystusa za grzechy ludzkości

[15] W roku 1870 głęboko religijny młodzieniec Charles Taze Russell (1852-1916) zaczął zadawać sobie liczne pytania co do tradycyjnych nauk chrześcijaństwa. Od wczesnej młodości pracował w sklepie z galanterią męską, prowadzonym przez jego ojca w ruchliwym mieście przemysłowym Allegheny w stanie Pensylwania (obecnie dzielnica Pittsburgha). Był prezbiterianinem, a później kongregacjonalistą. Nie potrafił się jednak pogodzić z niektórymi naukami, na przykład o przeznaczeniu i o wieczystych mękach w piekle. Dlaczego powątpiewał w te fundamentalne doktryny wielu religii chrześcijańskich? Oto, co sam napisał: „Bóg, który użyłby swej mocy do stworzenia istot ludzkich, z góry wiedząc, że będą poddane wiecznym mękom, ba, przeznaczając je na to, nie byłby ani mądry, ani sprawiedliwy, ani miłujący. Kierowałby się niższymi miernikami niż wielu ludzi” (Jeremiasza 7:31; 19:5; 32:35; 1 Jana 4:8-9).

[16] Niespełna 20-letni Russell zaczął co tydzień spotykać się z kilkoma młodymi ludźmi w celu badania Pisma Świętego. Dociekali wspólnie, czego Biblia uczy w innych kwestiach, takich jak nieśmiertelność duszy czy ofiarna śmierć Chrystusa i jego drugie przyjście. W 1877 roku Russell, który miał wtedy 25 lat, sprzedał swój udział w dobrze prosperującej firmie ojca i został kaznodzieją pełnoczasowym.

[17] W roku 1878 zaznaczyła się istotna różnica zdań między Russellem a jednym z jego współtowarzyszy, który odrzucił pogląd, iż śmierć Chrystusa mogła dokonać przebłagania za grzeszników. Zbijając jego argumenty, Russell napisał: „Przez swą śmierć i zmartwychwstanie Chrystus dokonał dla nas wiele dobrego. Był naszym substytutem w śmierci; będąc sprawiedliwy, umarł za niesprawiedliwych — a wszyscy byli niesprawiedliwi. Jezus Chrystus z łaski Bożej zakosztował śmierci za każdego czlowieka. (…) Stał się sprawcą wiecznego zbawienia wszystkich jemu posłusznych”. Dalej wyjaśniał: „Odkupić to odzyskać przez kupno. A co takiego odzyskał Chrystus dla wszystkich ludzi? Życie. Utraciliśmy je wskutek nieposłuszeństwa pierwszego Adama. Drugi Adam (Chrystus) odkupił je swym własnym życiem” (Marka 10:45; Rzymian 5:7-8; 1 Jana 2:2; 4:9-10).

[18] Jako niestrudzony rzecznik nauki o okupie, Russell zerwał wszelkie stosunki ze wspomnianym współpracownikiem. W lipcu 1879 roku zaczął wydawać czasopismo Strażnica Syjońska i Zwiastun Obecności Chrystusa, znane obecnie na całym świecie jako Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy. W roku 1881 wraz z innymi oddanymi Bogu chrześcijanami założył organizację o charakterze niekomercyjnym: Towarzystwo Traktatowe Strażnica Syjońska, które dziś działa pod nazwą Strażnica — Pensylwańskie Towarzystwo Biblijne i Traktatowe i jest prawnym reprezentantem Świadków Jehowy. Od samego początku Russell obstawał przy tym, by na zebraniach zborowych nie urządzać żadnych zbiórek pieniężnych, a w publikacjach Towarzystwa Strażnica nie prosić o datki. Ludzie, którzy przyłączyli się do Russella we wnikliwym studiowaniu Biblii, stali się znani po prostu jako Badacze Pisma Świętego.

Powrót do prawdy biblijnej

W co wierzą Swiadkowie Jehowy
Pytanie: Czym jest dusza?
Odpowiedź: Według Biblii dusza (po hebrajsku: ne'fesz, po grecku: psyche') to osoba lub zwierzę bądż też życie tej osoby czy zwierzęcia.

„Rzekł też Bóg: Niech wyda ziemia duszę żywiącą [żyjącą] według rodzaju swego; bydło i płaz, i zwierz ziemski, według rodzaju swego (…) Stworzył tedy Pan Bóg człowieka z prochu ziemi, i natchnął w oblicze jego dech żywota. I stał się człowiek duszą żywiącą” (1 Mojżeszowa 1:24, Bg; 2:7, Bg).

Człowiek i zwierzęta duszami żyjącymi. Dusza nie jest jakimś odrębnym bytem. Może umrzeć i faktycznie umiera. „Oto dusze wszystkie moje są, jako dusza ojcowska tak i dusza synowska moje są; dusza, która grzeszy, ta umrze” (Ezechiela 18:4, Bg).

Pytanie: Czy Bbg jest Trójcą?
Odpowiedź: Świadkowie Jehowy wierzą, że Jehowa to niezrównany Zwierzchni Władca całego wszechświata. „Słuchaj, Izraelu: Jehowa, nasz Bóg, to jeden Jehowa” (Powtórzonego Prawa [5 Mojżeszowa] 6:4, NW ). Chrystus Jezus jako Słowo był stworzeniem duchowym; stosując się do woli Ojca, przyszedł na ziemię. Jest podporządkowany Jehowie. „A gdy mu [Chrystusowi] wszystko zostanie poddane, wtedy też i sam Syn będzie poddany temu, który mu poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkim” (1 Koryntian 15:28; zobacz też Mateusza 24:36; Marka 12:29; Jana 1:1-3, 14-18; Kolosan 1:15-20).

Duch święty nie jest osobą, lecz czynną mocą Bożą (Dzieje 2:1—4, 17ł 18).

Pytanie: Czy Świadkowie Jehowy czczą lub adorują bożki?
Odpowiedź: Świadkowie Jehowy nie uprawiają żadnej formy bałwochwalstwa bez względu na to, czy chodzi o bożki, osoby, czy organizacje.

„Wiemy, że nie ma bożka na świecie i że nie ma żadnego innego boga, oprócz Jednego. Bo chociaż nawet są tak zwani bogowie, czy to na niebie, czy na ziemi, i dlatego jest wielu bogów i wielu panów, wszakże dla nas istnieje tylko jeden Bóg Ojciec, z którego pochodzi wszystko i dla którego istniejemy, i jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko istnieje i przez którego my takie istniejemy” (1 Koryntian 8:4-6; zobacz też Psalm 135:15-18).

Pytanie: Czy Świadkowie Jehowy odprawiają msze lub przystępują do komunii?
Odpowiedź: Świadkowie Jehowy nie wierzą w katolicką naukę o przeistoczeniu. W dniu odpowiadającym żydowskiemu 14 Nisan (w marcu lub kwietniu) obchodzą Wieczerzę Pańską — doroczną uroczystość upamiętniającą śmierć Chrystusa. Członkowie zboru podają sobie wtedy z rąk do rąk przaśny chleb i czerwone wino, wyobrażające bezgrzeszne ciało Chrystusa i jego krew ofiarną. Symbole te spożywają jedynie osoby, które spodziewają się panować z Chrystusem w jego niebiańskim Królestwie (Marka 14:22-26; Łukasza 22:29; 1 Koryntian 11:23-26; Objawienie 14:1-5).

[19] Dzięki badaniu Biblii, Russell i jego współtowarzysze odrzucili głoszoną przez chrześcijaństwo naukę o tajemniczej „Trójcy Przenajświętszej”, o wrodzonej nieśmiertelności duszy ludzkiej oraz o wieczystych mękach w piekle. Uznali też za niepotrzebne tworzenie odrębnej klasy duchownych kształconych w seminariach. Pragnęli powrócić do skromnych początków chrystianizmu, kiedy to zborom przewodzili starsi którzy odznaczali się kwalifikacjami duchowymi, nie myśleli zaś o pensji czy wynagrodzeniu (1 Tymoteusza 3:1-7; Tytusa 1:5-9).

[20] W swych dociekliwych studiach nad Słowem Bożym owi badacze Biblii żywo interesowali się proroctwami Chrześcijańskich Pism Greckich mówiącymi o „końcu świata” i o „przyjściu” Chrystusa (Mateusza 24:3). Sięgnąwszy do tekstu greckiego, przekonali się, że „przyjście” Chrystusa to w rzeczywistości paruzja (parousi'a), czyli niewidzialna obecność. A zatem Chrystus nie przekazał uczniom informacji o swym powtórnym widzialnym przyjściu, lecz o dowodach pozwalających rozpoznać jego niewidzialną obecność w czasie końca. Analizując to zagadnienie, Badacze Pisma Świętego gorąco pragnęli zrozumieć zawartą w nim chronologię dotyczącą obecności Chrystusa. Russell i jego współtowarzysze nie pojmowali wprawdzie wszystkich szczegółów, lecz uświadomili sobie, że przełomowe znaczenie dla dziejów ludzkości będzie miał rok 1914 (Mateusza 24:3-22; Łukasza 21:7-33).

[21] Russell doskonale zdawał sobie sprawę, iż jest do wykonania ogromne dzieło głoszenia. Dobrze znał słowa Jezusa zanotowane przez Mateusza: „Ta zaś Dobra Nowina o królestwie będzie głoszona po całym świecie na świadectwo dla wszystkich narodów. I wtedy przyjdzie koniec” (Mateusza 24:14, Romaniuk; Marka 13:10). Działalność Badaczy Pisma Świętego przed rokiem 1914 odzwierciedlała ich przekonanie, że czas nagli. Ponieważ byli przeświadczeni, iż w tym roku ich praca kaznodziejska osiągnie punkt kulminacyjny, czuli się zobowiązani do wytężania wszystkich sił w celu pomagania innym w poznaniu ‘tej dobrej nowiny o królestwie’. W końcu tysiące gazet na całym świecie publikowało kazania C.T.Russella.

Próby i zmiany

[22] W roku 1916 Charles Taze Russell zmarł nagle w wieku 64 lat podczas swej podróży kaznodziejskiej po USA. Co się teraz stanie z Badaczami Pisma Świętego? Czy się rozproszą, jak to bywa z naśladowcami zwykłego człowieka? Jak przetrwają próby związane z krwawą pierwszą wojną światową (1914-1918), do której wkrótce potem przyłączyły się Stany Zjednoczone?

[23] Odczucia większości Badaczy Pisma Świętego dobrze ujmuje wypowiedź W.E.Van Amburgha, członka zarządu Towarzystwa Strażnica: „To ogromne, ogólnoświatowe dzieło nie opiera się na jednej osobie. Jest na to o wiele za duże. Jest to dzieło Boże, które nie ulega zmianom. W przeszłości Bóg używał wielu sług i niewątpliwie użyje wielu w przyszłości. Poświęciliśmy [oddaliśmy] się nie człowiekowi, nie dziełu ludzkiemu, lecz na spetnianie woli Bożej, którą On nam objawi poprzez swoje Słowo i wskazania opatrzności. W dalszym ciągu przewodzi nam Bóg” (1 Koryntian 3:3-9).

[24] W styczniu 1917 roku drugim prezesem Towarzystwa Strażnica został wybrany Joseph F.Rutherford, prawnik i wnikliwy badacz Biblii. Był pełen energii i nie dawał się zastraszyć. Wiedział, że wieść o Królestwie Bożym musi być głoszona (Marka 13:10).

Zdwojony zapał i nowa nazwa

[25] W roku 1919 i 1922 Towarzystwo Strażnica zorganizowało w USA zgromadzenia. Po prześladowaniach, do których doszło w tym kraju podczas pierwszej wojny światowej, zjazdy te były dla kilku tysięcy ówczesnych Badaczy Pisma Swiętego czymś w rodzaju drugiej Pięćdziesiątnicy (Dzieje 2:1-4). Nie ulegli bojaźni przed człowiekiem, lecz z jeszcze większym zapałem usłuchali biblijnego wezwania, by wyruszyć w drogę i głosić narodom. W roku 1919 Towarzystwo zaczęło wydawać drugie czasopismo (obok Strażnicy) — Złoty Wiek, znane dziś na całym świecie pod nazwą Przebudźcie się! Skutecznie pomaga ono uzmysławiać ludziom znaczenie czasów, w których żyjemy, i umacniać ich wiarę w nadejście pokojowego nowego świata, obiecanego przez Stwórcę.

[26] W latach dwudziestych i trzydziestych Badacze Pisma Świętego przykładali coraz większą wagę do głoszenia metodą pierwszych chrześcijan — od domu do domu (Dzieje 20:20). Na każdym spoczywała powinność dotarcia ze świadectwem o rządach Królestwa Chrystusa do jak najszerszego grona ludzi. Na podstawie Biblii wyraźnie zrozumieli, że ludzkość jest uwikłana w wielką kwestię sporną co do zwierzchnictwa nad wszechświatem, którą Jehowa Bóg rozstrzygnie przez zniszczenie Szatana i położenie kresu jego zgubnej działalności na ziemi (Rzymian 16:20; Objawienie 11:17-18). W związku z tą kwestią sporną uświadomili sobie, iż zbawienie człowieka jest sprawą drugorzędną wobec oczyszczenia z zarzutów Boga jako prawowitego Władcy. Na ziemi musieli się więc pojawić wierni świadkowie, gotowi składać świadectwo o Jego zwierzchnictwie i zamierzeniach. Jak do tego doszło? (Joba 1:6-12; Jana 8:44; 1 Jana 5:19-20).

[27] W lipcu 1931 roku w Columbus w stanie Ohio odbyło się zgromadzenie Badaczy Pisma Świętego, na którym tysiączne rzesze przyjęły rezolucję głoszącą między innymi: „Z radością więc obieramy i przyjmujemy imię, które Pan Bóg wypowiedział swymi ustami, i pragniemy, by nas znano pod tym imieniem i nazywano nim, a mianowicie: Świadkowie Jehowy”. Od tej pory Świadkowie Jehowy stali się znani na całym świecie nie tylko ze swych nietypowych wierzeń, lecz także z gorliwej służby kaznodziejskiej, pełnionej na ulicach i od domu do domu (patrz ramka W co wierzą Świadkowie Jehowy). (Izajasza 43:10-12; Mateusza 28:19, 20; Dzieje 1:8).

[28] W roku 1935 Świadkowie dokładniej zrozumieli kwestię niebiańskiej klasy Królestwa (mającej sprawować władzę z Chrystusem) oraz jego ziemskich poddanych. Wiedzieli już, że liczba namaszczonych duchem chrześcijan, powołanych do panowania wspólnie z Chrystusem, jest ograniczona do 144 000. Jaka nadzieja miała więc przyświecać pozostałym ludziom? Skoro istnieje rząd, muszą też być poddani. Również ów niebiański rząd Królestwa będzie miał na ziemi miliony posłusznych poddanych. Stanowią oni „wielką rzeszę, której żaden człowiek nie zdołał policzyć, ze wszystkich narodów i plemion, i ludów, i języków”, a która woła: „Wybawienie zawdzięczamy naszemu Bogu [Jehowie], który zasiada na tronie, i Barankowi [Chrystusowi Jezusowi] (Objawienie 7:4, 9-10, NW; 14:1-3; Rzymian 8:16-17).

[29] Zrozumienie tożsamości „wielkiej rzeszy” pomogło Świadkom Jehowy zdać sobie sprawę, że mają do wykonania niesłychane zadanie: odnaleźć i pouczać miliony osób, które szukają prawdziwego Boga i wejdą w skład tej „wielkiej rzeszy”. Czekała ich zatem międzynarodowa kampania wychowawcza. Do jej przeprowadzenia byli z kolei potrzebni wprawni mówcy i głosiciele, a co za tym idzie — także szkoły. Wszystko to wyraźnie dostrzegał następny prezes Towarzystwa Strażnica.

Odnajdywanie na calym świecie ludzi szukających Boga

[30] W roku 1931 było niecałe 50 tysięcy Świadków, działających w 50 krajach. Wydarzenia z lat trzydziestych i czterdziestych bynajmniej nie ułatwiały im głoszenia. Doszedł wtedy do władzy faszyzm i nazizm, a ponadto wybuchła druga wojna światowa. W roku 1942 zmarł J.F.Rutherford. Towarzystwo Strażnica potrzebowało energicznego kierownictwa, aby Świadkowie Jehowy mogli głosić z jeszcze większym rozmachem.

Świadkowie Jehowy Świadkowie Jehowy systematycznie spotykają się w Salach Królestwa, by studiowac Biblię

[31] Na trzeciego prezesa Towarzystwa Strażnica wybrano w 1942 roku 36-letniego Nathana H.Knorra. Był on rzutkim organizatorem i jasno zdawał sobie sprawę z potrzeby możliwie najszybszego wzmożenia tempa głoszenia na całej ziemi, mimo że narody dalej toczyły drugą wojnę światową. Niezwłocznie przystąpił więc do tworzenia placówki kształcącej misjonarzy, której nadano nazwę Biblijna Szkoła Strażnicy Gilead.* W styczniu 1943 roku przyjęto do niej pierwszych 100 uczestników, przy czym wszyscy pełnili wcześniej służbę pełnoczasową. Przez niemal sześć miesięcy intensywnie studiowali Biblię i pokrewne przedmioty mające związek ze służbą kaznodziejską, a następnie zostali wysłani na przydzielone tereny, przeważnie za granicę. Do roku 1994 szkołę tę ukończyło w 95 klasach tysiące kaznodziejów, którzy wyruszyli z Gilead usługiwać na całym świecie.

* [Słowo „Gilead” pochodzi od hebrajskiego Gal'ed’ i znaczy „stos świadectwa”. Zobacz też Insight on the Scriptures (Wnikliwe poznawanie Pism), tom 1, strony 882 i 942 (1 Mojżeszowa 31:47-49).]

[32] W roku 1943 niewielkie grono 126 329 Świadków głosiło w 54 krajach. Pomimo okrutnych prześladowań ze strony nazistów, faszystów, komunistów i Akcji Katolickiej, a w okresie drugiej wojny światowej również ze strony tak zwanych państw demokratycznych, w roku 1946 Świadkowie Jehowy osiągnęli nową najwyższą — przeszło 176 000 głosicieli Królestwa. A 47 lat później w 231 krajach, na wyspach i terytoriach geograficznych działało ich już prawie 5 milionów. Dzięki swej nazwie i działalności są niewątpliwie wyraźnie rozpoznawani na całym świecie. Niemniej o ich skuteczności w dużej mierze zadecydowały jeszcze inne czynniki (Zachariasza 4:6).

Organizacja prowadząca biblijną działalność wychowawczą

[33] Na całym świecie Świadkowie Jehowy studiują Biblię na swych cotygodniowych zebraniach w Salach Królestwa, w których spotyka się przeszło 73 000 zborów [stan na 1994 rok]. Celem tych zebrań nie jest odwoływanie się do emocji ani odprawianie obrzędów, lecz nabywanie dokładnej wiedzy o Bogu, Jego Słowie i zamierzeniach. Świadkowie Jehowy zgromadzają się trzy razy w tygodniu, by pogłębiać zrozumienie Biblii oraz uczyć się, jak głosić innym zawarte w niej orędzie (Rzymian 12:1-2; Filipian 1:9-11; Hebrajczyków 10:24-25).

Sala Królestwa Sale Królestwa: Ichihara w Japonii (jedno zdjęcie wyżej) i Boituva w Brazylii

[34] W połowie tygodnia odbywają się, na przykład, zajęcia w teokratycznej szkole służby kaznodziejskiej, do której mogą się zapisać członkowie zboru. Szkołę tę prowadzi umiejętny starszy chrześcijański, a jej celem jest ćwiczenie mężczyzn, kobiet i dzieci w sztuce wyrażania myśli i nauczania, opartej na zasadach biblijnych. Apostoł Paweł oświadczył: „Mowa wasza niech będzie zawsze uprzejma, zaprawiona solą, abyście wiedzieli, jak macie odpowiadać każdemu”. Na swych chrześcijańskich zebraniach Świadkowie nabywają też umiejętności przekazywania orędzia Królestwa „z łagodnością i szacunkiem” (Kolosan 4:6; 1 Piotra 3:15).

[35] Świadkowie spotykają się jeszcze w innym dniu, by wy łuchać 45-minutowego przemówienia opartego na Piśmie Świętym, a potem zbór przez godzinę omawia (za pomocą pytań i odpowiedzi) jakiś temat biblijny, związany z chrześcijańskim trybem życia lub nauczaniem. W punkcie tym mogą brać udział wszyscy członkowie zboru. Każdego roku Świadkowie mają też trzy większe zgromadzenia, trwające od jednego dnia do czterech dni, a przedstawianych wtedy rozważań biblijnych wysłuchują zazwyczaj tysiące osób. Dzięki tym i innym ogólnie dostępnym zgromadzeniom, każdy Świadek pogłębia swą wiedzę o obietnicach Bożych co do ziemi i ludzkości, a ponadto otrzymuje wspaniałe pouczenia w kwestii chrześcijańskich mierników moralnych. Słuchanie nauk Chrystusa Jezusa i wzorowanie się na nim przybliża wszystkich do prawdziwego Boga, Jehowy (Jana 6:44, 65; 17:3; 1 Piotra 1:15-16).

Jak Świadkowie Jehowy są zorganizowani?

[36] Skoro Świadkowie Jehowy spotykają się na zebraniach i są zorganizowani do głoszenia, jest rzeczą zrozumiałą, że ktoś musi wśród nich sprawować przewodnictwo. Nie mają jednak klasy zawodowych duchownych ani nie wynoszą na piedestał żadnego charyzmatycznego przywódcy (Mateusza 23:10). Jezus powiedział: „Darmo wzięliście, darmo dawajcie” (Mateusza 10:8; Dzieje 8:18-21). Każdy zbór ma starszych i sług pomocniczych, odznaczających się kwalifikacjami duchowymi. Wielu z nich pracuje zawodowo i troszczy się o własne rodziny, lecz nieodpłatnie przewodzą w nauczaniu zboru i kierowaniu jego działalnością. Dokładnie tak samo wyglądało to u chrześcijan w I wieku (Dzieje 20:17; Filipian 1:1; 1 Tymoteusza 3:1-10, 12-13).

Kingdom Hall Sale Królestwa Sale Królestwa
Zdjęcia sal zgromadzeń Towarzystwa Strażnica w East Pennines (Anglia), Fort Lauderdale (Floryda), biura głównego w Brooklynie, biur oddziałów w RPA, Hiszpanii i Nowej Zelandii

[37] Kto ustanawia tych starszych i sług pomocniczych? Są zamianowywani pod nadzorem pewnego ciała kierowniczego, które składa się z namaszczonych duchem starszych, pochodzących z różnych krajów, a pełni funkcję podobną do gremium złożonego z apostołów i starszych w Jeruzalem, przewodzącego zborom pierwszych chrześcijan. Jak się do wiedzieliśmy z rozdziału 11, żaden apostoł nie górował nad innymi. Podejmowali decyzje jako grono, a ich zalecenia były respektowane przez zbory rozsiane po całym starożytnym świecie rzymskim (Dzieje 15:4, 22-23, 30-31).

[38] Tak samo funkcjonuje dzisiejsze Ciało Kierownicze Świadków Jehowy. Co tydzień odbywa spotkania w swej siedzibie w Brooklynie, dzielnicy Nowego Jorku, skąd rozsyła wskazówki do wszystkich komitetów oddziałów na świecie, nadzorujących działalność kaznodziejską w poszczególnych krajach. Dzięki wzorowaniu się na pierwszych chrześcijanach, Świadkowie Jehowy zdołali objąć głoszeniem dobrej nowiny o Królestwie Bożym ogromne obszary naszego globu. Dzieło to prowadzone jest obecnie na skalę ogólnoświatową (Mateusza 10:23; 1 Koryntian 15:58).

Rzesze przybliżające się do prawdziwego Boga

[39] W XX wieku działalność Świadków Jehowy poczyniła wspaniałe postępy na całej ziemi. Dotyczy to nawet krajów, w których obłożono ją ograniczeniami lub zakazem. Decyzje takie wydawały na ogół rządy nie pojmujące neutralnej postawy Świadków Jehowy w kwestiach nacjonalistycznych i politycznych, w których świat domaga się uległości (patrz ramka Neutralność chrześcijańska w pogańskim Rzymie na tej stronie). Mimo to w państwach tych dziesiątki tysięcy osób uznało Królestwo Boże za jedyną prawdziwą nadzieję na pokój i bezpieczeństwo dla rodzaju ludzkiego. W większości krajów dano ogromne świadectwo i obecnie na świecie działają miliony Świadków.

[40] Przepełnieni miłością chrześcijańską i nadzieją na „nowe niebo i nową ziemię”, Świadkowie Jehowy oczekują wydarzeń, które w najbliższej przyszłości wstrząsną światem i z pewnością położą kres wszelkiej niesprawiedliwości, wszelkiemu skażeniu i bezprawiu, jakie panoszą się na ziemi. Dlatego ci kaznodzieje chrześcijańscy nadal będą odwiedzać swych bliźnich i dokładać gorliwych starań, by przybliżyć szczerych ludzi do prawdziwego Boga, Jehowy (Objawienie 21:1-4; Marka 13:10; Rzymian 10:11-15).

[41] A jaką przyszłość zwiastują proroctwa biblijne ludzkości, religii i naszej zanieczyszczonej ziemi? Odpowiedź na to istotne pytanie można znaleźć w ostatnim rozdziale tej książki (Izajasza 65:17-25; 2 Piotra 3:11-14).

top[Rozdziały:]