uStronie INDEX
Strona zgodna z najnowszą normą XHTML 1.1.: uStronie :. Spis artykułów / CONTENT
forum | chat | księga gości
INDEX Biblia Artykuły Hebrajski
Człowiek poszukuje Boga - rozdział 3

Wspólne wątki w MITOLOGIACH

PO CO w ogóle zajmować się mitami? Czyż nie są to zmyślone historie sprzed wieków? To prawda, że wiele z nich jest wytworem fantazji, ale niektóre opierają się na faktach. Przykładem mogą być spotykane na całym świecie mity i legendy osnute wokół rzeczywistego zdarzenia — ogólnoziemskiego potopu, o którym donosi Biblia.

Olimp Góra Olimp w Grecji, uważana za siedzibę bogówe

[2] Warto zapoznać się bliżej z mitami, ponieważ tworzą one podstawę wierzeń i obrzędów wielu współczesnych religii. Na przykład wiara w duszę nieśmiertelną tkwi korzeniami w mitologii babilońsko-asyryjskiej. Poprzez mity egipskie, greckie i rzymskie przeniknęła do teologii chrześcijaństwa, gdzie odgrywa rolę podstawowego dogmatu. Mity świadczą o tym, że już w zamierzchłych czasach człowiek poszukiwał bogów i sensu życia. W rozdziale tym omówimy krótko część podobieństw, które można dostrzec w mitologiach najważniejszych cywilizacji świata. W trakcie przyglądania się tej mozaice mitów stwierdzimy, iż uparcie powtarzają się w niej takie wspólne wątki, jak stwarzanie, potop, fałszywi bogowie i półbogowie, nieśmiertelność duszy czy kult słońca. Skąd te podobieństwa?

[3] Bardzo często mit osnuty jest wokół jakiegoś faktu historycznego, zdarzenia lub jakiejś postaci, niemniej pewne szczegóły zostały później wyolbrzymione lub zniekształcone. Do takich wydarzeń dziejowych należy na przykład stwarzanie, opisane w Biblii.*

* [Obszerniejsze informacje na temat stwarzania zawarto w książce Jak powstało życie? Przez ewolucję czy przez stwarzanie?, wydanej przez Towarzystwo Strażnica]

Stwarzanie — fakty i legendy

[4] Istnieje mnóstwo opowieści o stwarzaniu, ale żadna nie brzmi równie prosto i logicznie, jak sprawozdanie biblijne (1 Mojżeszowa, rozdziały 1 i 2). Na przykład greckie mity na ten temat są przesycone okrucieństwem. Ich uporządkowaniem i utrwaleniem zajął się Grek, Hezjod, który w VIII wieku p.n.e. napisał Teogonię. Dzieło to wyjaśnia, skąd się wzięli bogowie i świat. Otóż najpierw Gaja (Ziemia) urodziła Uranosa (Niebo). W książce The Oxford History of the Classical World (Dzieje świata klasycznego) uczony Jasper Griffin wskazuje, co było dalej:

BOGOWIE GRECCY I RZYMSCY
Wiele bogów i bogiń z mitologii greckiej pełniło podobne funkcje w mitologii rzymskiej. Poniżej zestawiono ważniejsze bóstwa Greków i Rzymian.
GRECJA RZYM PEŁNIONA FUNKCJA
Afrodyta Wenus bogini miłości
Apollon Apollo bóg światła, medycyny i poezji
Ares Mars bóg wojny
Artemida Diana bogini łowów i opiekunka rodzących
Asklepios Eskulap bóg sztuki lekarskiej
Atena Minerwa bogini mądrości i wojny, patronka rzemiosła
Demeter Ceres bogini wegetacji
Dionizos Bachus bóg wina, płodności i dzikiego rozpasania
Eros Kupido bóg miłości
Gaja Terra symbol ziemi, matka i żona Uranosa
Hefajstos Wulkan kowal bogów, jak również bóg ognia i metalurgii
Hera Junona opiekunka małżeństwa i kobiet; w mitologii greckiej siostra i żona Zeusa, w rzymskiej - małżonka Jowisza
Hermes Merkury posłaniec bogów; bóg handlu i nauki, patron podróżnych, złodziei i włóczęgów
Hestia Westa bogini ogniska domowego
Hypnos Somnus bóg snu
Kronos Saturn w mitologii greckiej władca tytanów i ojciec Zeusa, ponadto w rzymskiej - bóg rolnictwa
Hades Pluton bóg świata podziemi
Posejdon Neptun bóg morza; w mitologii greckiej także bóg koni i trzęsień ziemi
Rea Ops siostra i żona Kronosa
Uranos Uranus syn i małżonek Gaji oraz ojciec tytanów
Zeus Jowisz władca bogów

[5] „Hezjod opowiada o sukcesji bogów nieba, znanej też Homerowi. Pierwotnie najpotężniejszy był Uranos, ale ponieważ gnębił swe dzieci, Gaja namówiła jego syna Kronosa, żeby wykastrował ojca. Kronos z kolei połykał własne potomstwo, aż jego żona Rea dała mu do zjedzenia kamień, zamiast Zeusa. Ten ostatni wychowywał się na Krecie, a potem zmusił ojca do wyplucia połkniętych braci. Korzystając z ich pomocy oraz ze wsparcia innych sprzymierzeńców, pokonał Kronosa z jego tytanami i strącił ich do Tartaru”.

[6] Skąd Grecy wzięli taki dziwny mit? Ten sam autor wyjaśnia: „Prawdopodobnie pochodzi on aż z Sumeru. W tych wschodnich opowiadaniach spotykamy się z sukcesją bogów, a motyw kastracji, połykania oraz kamienia przewija się w taki sposób, iż pomimo różnic widać wyraźnie, że podobieństwo do pism Hezjoda nie jest przypadkowe”. A zatem źródła licznych mitów, które przeniknęły do innych kręgów kulturowych, należy szukać w starożytnej Mezopotamii oraz Babilonii.

[7] Jeżeli chodzi o dawne mity chińskiej religii ludowej, to nie zawsze łatwo je odtworzyć, ponieważ w latach 213-191 p.n.e. wiele spisanych tekstów uległo zniszczeniu.*[Nowsza mitologia chińska, która wykształciła się pod wpływem buddyzmu, taoizmu i konfucjanizmu, zostanie omówiona w rozdziałach 6 i 7] Ale niektóre — na przykład mit o powstaniu ziemi — zachowały się do dziś. Profesor sztuki orientalnej Anthony Christie pisze: „Dowiadujemy się, że Chaos przypominał kurze jajo. Niebo i Ziemia jeszcze nie istniały. Z jaja urodził się P'an-ku; z ciężkich elementów utworzono Ziemię, a z lekkich Niebo. P'an-ku przedstawiano w postaci karła, odzianego w niedźwiedzią skórę albo w płaszcz z liści. Przez 18 tysięcy lat odległość między Ziemią a Niebem zwiększała się o 10 stóp dziennie. W tym samym tempie rósł P'an-ku, którego ciało wypełniało tę lukę. Kiedy zmarł, poszczególne części jego ciała stały się różnymi elementami przyrody. (…) Z jego pcheł powstał ród ludzki”.

[8] Z kolei pewna legenda Inków, mieszkających w Ameryce Południowej, wyjaśnia, jak mityczny stwórca obdarzył narody mową. „Dał każdemu ludowi język, którym ten miał mówić (…) Dał wszystkim — mężczyznom i kobietom — istnienie i duszę, po czym nakazał każdemu narodowi zniknąć pod ziemią. I tak każdy z nich przeszedł pod ziemią i wynurzył się w miejscu, które mu [stwórca] wyznaczył” (Cristóbal de Molina z Cuzco, The Fables and Rites of the Yncas według South American Mythology). Wydaje się, że u podstawy tej legendy inkaskiej leży pomieszanie języka w Babel, o czym donosi Biblia (1 Mojżeszowa 11:1-9). Przyjrzyjmy się teraz biblijnej relacji o potopie, zapisanej w Księdze 1 Mojżeszowej 7:17-24.

Potop — fakt czy mit?

gliniana tabliczka Gliniana tabliczka klinowa z fragmentem eposu o Gilgameszu

[9] Biblia przenosi nas w przeszłość o jakieś 4500 lat — mniej więcej do roku 2500 p.n.e. — i opowiada, że zbuntowani synowie Boży z dziedziny duchowej materializowali się i ‘brali sobie za żony’ córki ludzkie. Z tych nienaturalnych związków rodzili się bezwzględni Nefilim„mocarze, którzy z dawien dawna byli sławni”. Ich bezprawie wywarło taki wpływ na świat przedpotopowy, iż Jehowa w końcu oświadczył: „Zgładzę człowieka, którego stworzyłem, z powierzchni ziemi, (…) gdyż żałuję, że (…) [go] uczyniłem. Ale Noe znalazł łaskę w oczach Jehowy”. Sprawozdanie informuje następnie, jakie konkretne kroki musiał poczynić Noe, by uchronić przed kataklizmem siebie z rodziną oraz wiele gatunków zwierząt (1 Mojżeszowa 6:1-8, 13 do 8:22; 1 Piotra 3:19-20; 2 Piotra 2:4; Judy 6).

[10] Opis wydarzeń sprzed potopu, zawarty w Księdze 1 Mojżeszowej, jest przez dzisiejszych krytyków traktowany jako mit. Natomiast tacy wierni mężowie, jak Izajasz, Ezechiel, Jezus Chrystus oraz apostołowie: Piotr i Paweł, uznawali historię Noego za wiarogodną. Za jej prawdziwością przemawia też fakt, że znajduje ona odzwierciedlenie w rozlicznych mitologiach świata — na przykład w starożytnym eposie o Gilgameszu, w mitach chińskich, azteckich, inkaskich oraz w legendach Majów. Mając w pamięci relację biblijną, zajmijmy się mitologią babilońsko-asyryjską i jej wersją potopu (Izajasza 54:9; Ezechiela 14:20; Mateusza 24:37; Hebrajczyków 11:7).*

* [Dowody, przemawiające za historycznością potopu, omówiono dokładniej w leksykonie Insight on the Scriptures (Wnikliwe poznawanie Pism), wydanym przez Towarzystwo Strażnica, tom 1, strony 327-328 i 609-612]

Potop i bóg-człowiek Gilgamesz

[11] Mniej więcej 4000 lat temu powstał słynny mit akadyjski, zwany eposem o Gilgameszu. Poznano go głównie dzięki tekstowi klinowemu z biblioteki Asurbanipala (panującego w latach 668-627 p.n.e.) w starożytnej Niniwie.

[12] Poemat ten opowiada o bohaterskich czynach herosa Gilgamesza — w dwóch trzecich boga, a w jednej trzeciej człowieka. W pewnej wersji eposu powiedziano: „W Uruk wybudował mury, wielki wał, oraz świątynię błogosławionej Eanny dla boga nieboskłonu Anu i dla Isztar, bogini miłości (…), naszej pani miłości i wojny”. (Patrz zestawienie bogiń i bogów babilońsko-asyryjskich w ramce obok). Ale Gilgamesz nie należał do najprzyjemniejszych sąsiadów. Mieszkańcy Uruk skarżyli się bogom: „Jego żądza nie pozostawia panny jej ukochanemu, ani córki wojownika, ani żony szlachetnie urodzonego”.

Boginie i bogowie
babilońsko-asyryjscy

Anu — bóg najwyższy, pan niebios, ojciec Isztar

Aszur — asyryjski narodowy bóg-wojownik oraz bóg płodności

Ea — bóg wody, ojciec Marduka; to on ostrzegł Utnapisztima przed potopem

Enlil (Bel) — pan powietrza; później w mitologii greckiej odpowiadał mu Zeus, Babilończycy zaś przejęli go jako Marduka (Bela)

Isztar — boskie uosobienie planety Wenus; jej kult obejmował prostytucję sakralną; w Fenicji była czczona jako Asztarte, w Syrii jako Atargatis, w niektórych przekładach Biblii została nazwana Asztoret (1 Królów 11:5, 33, NW); w Grecji nosiła imię Afrodyta, a w Rzymie — Wenus.

Marduk — naczelny bóg w panteonie babilońskim; „wchłonął wszytkich innych bogów i przejął wszystkie ich funkcje”; Izraelici nazywali go Merodach

Szamasz — bóg słońca, strzegący światła i sprawiedliwości, poprzednik greckiego Apollina

Sin — bóg księźyca; wchodził w skład triady wraz z Szamaszem (Słońcem) oraz Isztar (planetą Wenus)

Tammuz (Dumuzi) — bóg urodzaju, ukochany Isztar

(Według New Larousse Encyclopedia of Mythology)

[13] Jak bogowie zareagowali na te protesty? Bogini Aruru stworzyła Enkidu, który miał być człowieczym rywalem Gilgamesza. Ci dwaj nie zostali jednak wrogami, lecz związali się bliską przyjaźnią. Po jakimś czasie Enkidu umarł, a wstrząśnięty Gilgamesz zawołał: „Czyż gdy umrę, nie będę taki jak Enkidu? Rozpacz wstąpiła w me trzewia! Lękając się śmierci, błąkam się po stepie”. Chcąc posiąść tajemnicę nieśmiertelności, wyruszył na poszukiwanie Utnapisztima, który ocalał z potopu i dostąpił nieśmiertelności na równi z bogami.

[14] W końcu Gilgamesz znajduje Utnapisztima, a ten opowiada mu o potopie. Jak się dowiadujemy z tabliczki XI owego poematu, zawierającej opis potopu, Utnapisztim wylicza wskazówki, udzielone mu w związku z katastrofą: „Zburz (ten) dom! Zbuduj statek! Porzuć dobra, szukaj życia. (…) Zachowaj we wnętrzu statku nasienie wszystkiego, co żyje”. Czy nie przypomina to nieco biblijnych informacji o Noem i potopie? Niestety, Utnapisztim nie potrafi obdarzyć Gilgamesza nieśmiertelnością. Rozczarowany Gilgamesz wraca do rodzinnego Uruk. Opowiadanie kończy się jego śmiercią. Motywem przewodnim eposu jest smutek i rezygnacja z powodu nieuchronności umierania i odchodzenia w zaświaty. Ówcześni ludzie nie znaleźli Boga prawdy i nadziei. Niemniej związek między tym utworem a prostym sprawozdaniem biblijnym o czasach przedpotopowych jest bardzo wyraźny. Zbadajmy teraz inne legendy o potopie.

Legendy o potopie w innych kręgach kulturourych

[15] Pewien mit sumeryjski, jeszcze starszy niż epos o Gilgameszu, mówi o „Ziusudrze — odpowiedniku biblijnego Noego. Został on przedstawiony jako pobożny król, stale wypatrujący boskich objawień w snach lub zaklęciach” (Anciem Near Eastern Texts Relating to the Old Testament). Jak podaje to samo źródło, „ze wszystkich tekstów sumeryjskich, które dotąd odkryto, [ów mit] wykazuje największe i najbardziej uderzające podobieństwo do opisu biblijnego”. Sumerowie wywarli duży wpływ na późniejsze cywilizacje: babilońską i asyryjską.

[16] W książce China — A History in Art (Dzieje Chin w sztuce) czytamy, iż starożytny władca chiński „był pogromcą wielkiego potopu. Ju skierował te wody do rzek i mórz, by jego lud mógł się na nowo osiedlić w kraju”. Znawca mitologii, Joseph Campbell, napisał o chińskiej „epoce Wielkiej Dziesiątki”: „Jeżeli chodzi o te znamienne czasy, które kończą się potopem, to według mitologii z wczesnego okresu dynastii Czou panowało wtedy dziesięciu cesarzy. Wydaje się więc, że mamy tu do czynienia z lokalną adaptacją starosumeryjskiej listy królów”. Następnie przytoczył dalsze szczegóły z legend chińskich, mające stanowić „dodatkowe świadectwo ich mezopotamskiego pochodzenia”. I znów dotarliśmy do tego samego źródła wielu mitów. Ale opowiadanie o potopie znano również w obu Amerykach, na przykład w Meksyku, który w XV i XVI stuleciu zamieszkiwali Aztekowie.

[17] Mitologia aztecka nawiązuje do czterech minionych epok, z których pierwszą wyróżniało pojawienie się na ziemi wielkoludów (co przypomina Nefilim — olbrzymów, o których wspomina Biblia w Księdze 1 Mojżeszowej 6:4). Jeden z pradawnych mitów opowiada o potopie, podczas którego „wody górne połączyły się z wodami u dołu, w wyniku czego zniknął horyzont i wszystko zamieniło się w wieczny, bezkresny ocean”. Bogiem deszczu i wody był Tlaloc, ale za zsyłanie deszczu kazał sobie drogo płacić. Żądał „krwi składanych ofiar, których spływające łzy miały naśladować i tym samym wywoływać opady” (Mythology — An Illustrated Encyclopedia). Inna legenda głosi, że w czwartej epoce panowała bogini wody Chalchiuhtlicue, a jej wszechświat został zniszczony przez potop. Ludzie zdołali ocaleć, ponieważ zamienili się w ryby.

[18] Również Inkowie mieli swe legendy o potopie. Brytyjski pisarz Harold Osborne wyjaśnia: „Najczęściej powtarzającym się motywem w mitologiach południowo-amerykańskich jest chyba opowiadanie o potopie (…) Mity o potopie są szeroko rozpowszechnione zarówno wśród ludów zamieszkujących góry, jak i wśród plemion z tropikalnych nizin. Na ogół potop przedstawia się w kontekście stwarzania oraz epifanii [ukazania się] boga-stwórcy. (…) Niekiedy uważa się go za karę boską — zagładę żyjącej ludzkości, torującą drogę nowej rasie”.

[19] Majowie z Meksyku i Ameryki Środkowej też znali legendę o potopie — o powszechnej powodzi zwanej haiyococab, inaczej „woda nad ziemią”. Katolicki biskup Las Casas pisze, że Indianie z Gwatemali „nazwali ją butic. Słowo to oznacza wielki potop i odnosi się do sądu ostatecznego. Wierzą, że wkrótce znów nadejdzie butic — następny potop i sąd, tym razem nie wodą, lecz ogniem”. Na świecie istnieje oczywiście jeszcze wiele innych legend o potopie, ale już tych kilka stanowi potwierdzenie historycznego wydarzenia, na którym zostały osnute, a które opisano w Księdze 1 Mojżeszowej.

Wszechobecna wiara w nieśmiertelność duszy

[20] Jednakże nie wszystkie mity opierają się na jakimś autentycznym zdarzeniu lub na Biblii. W swym poszukiwaniu Boga człowiek chwytał się wszystkiego, co tylko napotykał na drodze, goniąc za ułudą nieśmiertelności. Jak się dowiemy z dalszej części tej książki, przekonanie o nieśmiertelności duszy i pokrewne poglądy to spuścizna sprzed tysięcy lat. W życie pozagrobowe wierzyły już ludy starożytne z kręgu kultury babilońsko-asyryjskiej. W dziele New Larousse Encyclopedia of Mythology (Nowa encyklopedia mitologii) czytamy: „Poniżej ziemi i otchłani Apsu [wypełnionej słodką wodą i otaczającej ziemię] leży miejsce piekielne, dokąd ludzie zstępowali po śmierci. Była to ‘kraina bez powrotu’ (…) Dusze zmarłych (edimmu), ‘odziane jak ptaki w szaty ze skrzydeł’, są w tych rejonach wieczystych ciemności zupełnie ze sobą splątane”. Legenda głosi, iż owym światem podziemnym władała bogini Ereszkigal, „księżniczka wielkiej ziemi”.

egipt Anubis, bóg z głową szakala, waży serce-duszę na lewej szali, położywszy na drugiej pióro, wyobrażające Maat, boginię prawdy i sprawiedliwości; Tot zapisuje wynik na tablicy, po czym oznajmia go Ozyrysowi

[21] Pojęcie duszy nieśmiertelnej nieobce było też Egipcjanom. Zanim dusza dostała się do rajskiej krainy, musiała być zważona na wadze za pomocą pióra prawdy, które symbolizowało boginię prawdy i sprawiedliwości Maat. Przy ważeniu usługiwał Anubis, bóg z głową szakala, albo Horus, występujący pod postacią sokoła. Gdy dusza zyskała uznanie Ozyrysa, mogła zaznawać szczęśliwości wespół z bogami (patrz ilustracja obok). Ponownie mamy tu do czynienia z popularnym motywem: babilońską wiarą w nieśmiertelność duszy, wywierającą ogromny wpływ na religię, życie i sposób postępowania ludzi.

[22] Stare mity chińskie mówiły o życiu po śmierci oraz o potrzebie uszczęśliwiania przodków. Wierzono, że są oni „żywymi i potężnymi duchami, ogromnie zainteresowanymi pomyślnością żyjących potomków, zdolnymi jednak do gniewu i wymierzania kary, gdy coś nie przypada im do gustu”. Zmarłym należało we wszystkim pomagać, na przykład trzeba im było znaleźć towarzyszy śmierci. Toteż „gdy chowano niektórych królów z dynastii Szang, (…) grzebano wraz z nimi od stu do trzystu nieszczęśników, mających im usługiwać na drugim świecie. (Pod tym względem starożytne Chiny miały dużo wspólnego między innymi z Egiptem, Japonią czy krajami afrykańskimi, gdzie składano podobne ofiary)” (John B.Noss, Man's Religions). W takich wypadkach wiara w duszę nieśmiertelną pociągała za sobą śmierć niewinnych ludzi (porównaj Kaznodziei 9:5, 10; Izajasza 38:18-19).

mitologia Chalchiuhtlicue, aztecka bogini słodkiej wody, oraz naczynie w kształcie sowy — w jego wgłębieniu prawdopodobnie umieszczano ofiarowane serca

[23] Z kolei Grecy, umieszczając w swej mitologii mnóstwo bogów, pomyśleli również o zmarłych i ich losie. Jak głoszą mity, światem ciemności rządził syn Kronosa, a brat bogów Zeusa i Posejdona. Nazywał się Hades i od tego imienia nazwano jego królestwo. Ale jak dusze zmarłych dostawały się do Hadesu?*

* [Wyraz „Hades” występuje w Chrześcijańskich Pismach Greckich 10 razy, przy czym nie odnosi się do żadnej mitycznej postaci, lecz do powszechnego grobu ludzkości. Jest greckim odpowiednikiem hebrajskiego słowa sze'ol'. (Porównaj w Biblii Tysiąclecia Psalm 16:10 z Dziejami 2:27 i hasłem „Otchłań” w Słowniku; patrz leksykon Towarzystwa Strażnica lnsight on the Scriptures, tom 1, strony 1015-1016).]

[24] Pisarka Ellen Switzer wyjaśnia: „Świat podziemi (…) zamieszkiwały przerażające istoty. Przebywał tam Charon, który swą łodzią przeprawiał zmarłych z krainy żyjących do podziemia. Charon domagał się opłaty za przewóz [przez rzekę Styks], toteż grzebiąc umarłych, Grecy często wkładali im pod język monetę, by mogli uiścić należność za przejazd. Dusze, które nie miały pieniędzy, zostawały po niewłaściwej stronie rzeki, na swoistej ziemi niczyjej, skąd mogły wracać i straszyć żywych”.*

* [Co ciekawe, Utnapisztim, jeden z bohaterów eposu o Gilgameszu, również miał swego przewoźnika, imieniem Urszanabi. To on przeprawił Gilgamesza przez wody śmierci, by mógł dotrzeć do tego, który ocalał z potopu.]

[25] Greckie mity o duszy wywarły głęboki wpływ na wyobrażenia Rzymian, a od filozofów greckich, takich jak Platon (ok. 427-347 p.n.e.), sporo przejęli odstępczy myśliciele wczesnochrześcijańscy. Włączyli oni do swych nauk dogmat o duszy nieśmiertelnej, choć nie znajduje on żadnego uzasadnienia w Biblii.

[26] Aztekowie, Inkowie i Majowie także byli przekonani, że dusza ludzka jest nieśmiertelna. Niemniej sama śmierć stanowiła dla nich równie niezgłębioną tajemnicę, jak dla innych cywilizacji. Ich obrzędy i wierzenia miały pomagać w pogodzeniu się z jej nieuchronnością. W książce The Anciem Sun Kingdoms of the Americas (Dawne królestwa słońca w obu Amerykach) archeolog i historyk Victor W.von Hagen wyjaśnia: „Zmarli w gruncie rzeczy żyli dalej — rozpoczynali tylko inny etap; byli niedostrzegalni, nienamacalni, odporni na ciosy. (…) Stawali się niewidzialnymi członkami klanu” (porównaj Sędziów 16:30, Bg; Ezechiela 18:4, 20, Bg).

[27] Jak podaje to samo źródło, „Indianin [Inka] wierzył w nieśmiertelność; uważał wręcz, że człowiek nigdy nie umiera, (…) że po śmierci jego ciało po prostu ożywa i nabiera mocy sił niewidzialnych”. Majowie wierzyli nie tylko w duszę, ale też w istnienie 13 niebios i 9 piekieł. A zatem gdziekolwiek spojrzeć, ludzie wszędzie bronili się przed myślą o nieuchronnym kresie życia, podpierając się przy tym pojęciem duszy nieśmiertelnej (Izajasza 38:18; Dzieje 3:23, NW).

triada bóstw egipskich Triada bóstw egipskich. Od lewej: Horus, Ozyrys i Izyda

[28] W mitologiach Afryki również spotyka się wzmianki o duszy żyjącej po śmierci. Wielu Afrykanów odczuwa ciągły strach przed duszami zmarłych. Dzieło New Larousse Encyclopedia of Mythology donosi: „Wierzenie to łączy się z innym — z wiarą w dalsze istnienie duszy po śmierci. Czarownicy potrafią przywoływać dusze, które potęgują ich moc. Dusze zmarłych często przechodzą do ciał zwierząt, a nawet mogą się odrodzić w roślinach”. Dlatego Zulusi nie zabijają pewnych gatunków węży, do patrując się w nich duchów swoich krewnych.

[29] Masajowie z południowo-wschodniej części Afryki wierzą w stwórcę imieniem Ngai, który każdemu przydziela do ochrony anioła stróża. W chwili śmierci anioł ten zabiera duszę wojownika w zaświaty. Cytowana powyżej encyklopedia przytacza zuluską legendę o śmierci, opowiadającą o pierwszym człowieku, Unkulunkulu. Przedstawia go jako istotę najwyższą, która posłała kameleona, by oznajmił ludzkości: „Ludzie nie mają umierać!” Ale kameleon szedł wolno i zatrzymywał się po drodze. Dlatego Unkulunkulu polecił jaszczurce zanieść odmienną wiadomość: „Ludzie mają umierać!” Jaszczurka przybyła pierwsza „i odtąd żaden człowiek nie uniknął śmierci”. Tak samo lub podobnie brzmią legendy opowiadane przez plemiona Tswana, Soto i Ronga.

[30] W toku dalszego analizowania wysiłków człowieka poszukującego Boga dowiemy się, jak ważny był i jest dla ludzkości mit o duszy nieśmiertelnej.

Kult słońca i ofiary z ludzi

[31] W mitologii Egiptu występuje mnóstwo bogów i bogiń. Jak wiele innych starożytnych społeczeństw, Egipcjanie w trakcie poszukiwania Boga podążyli w stronę tego, od czego zależała ich codzienna egzystencja, mianowicie ku słońcu. Czcili więc suwerennego władcę nieba, noszącego imię Ra (Amon-Ra), który każdego dnia podróżował swą barką ze wschodu na zachód. Kiedy zapadała noc, podejmował niebezpieczną wędrówkę przez krainę pod ziemną.

Machu Picchu Słupek, do którego „przywiązywano” słońce w Machu Picchu w Peru, gdzie Inkowie uprawiali kult słońca.

[32] Wspólną cechą kultu słońca praktykowanego przez Azteków, Inków i Majów były ofiary z ludzi. Aztekowie obchodzili cykliczne święta religijne, podczas których składali takie ofiary różnym bogom, zwłaszcza bogu słońca imieniem Tezcatlipoca. Również z okazji święta ku czci boga ognia, nazywanego Xiuhtecuhtli (Huehueteotl), „jeńcy wojenni tańczyli razem ze zwycięzcami, po czym (…) obracano ich w koło, kierując w buchający ogień, i ciskano na rozżarzone węgle, półprzytomnych wyciągano i wyrywano bijące jeszcze serca, by ofiarować je bogom” (The Anciem Sun Kingdoms of the Americas).

[33] Inkowie, żyjący dalej na południe, mieli odrębny system składania ofiar oraz własne mity. Ich religia nakazywała ofiarowywać dzieci i zwierzęta bogu słońca Inti oraz stwórcy noszącemu imię Wirakocza.

Mityczni bogowie i boginie

[34] Naczelną triadę bóstw w Egipcie tworzyli: Izyda, symbol boskiego macierzyństwa, jej brat i małżonek, Ozyrys oraz ich syn Horus, wyobrażany zwykle w postaci sokoła. Izydę przedstawiano niekiedy z dzieckiem przy piersi, w pozie niezwykle przypominającej posągi i obrazy Madonny z dzieciątkiem, które pojawiły się 2000 lat później w chrześcijaństwie. Z czasem Ozyrys, małżonek Izydy, stał się znany jako bóg śmierci, ponieważ dawał duszom nadzieję na szczęśliwe życie wieczne w zaświatach.

Bogowie rzymskiego żołnierza

Karne wojska były chlubą Rzymu. Zwartość cesarstwa rzymskiego zależała od morale legionów i skuteczności ich działania. Czy miała na to jakiś wpływ religia? Owszem. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności zachowały się wyraźne ślady panowania Rzymian: drogi, twierdze, akwedukty, amfiteatry i świątynie. Na przykład w Nortumbrii na północy Anglii znajduje się słynny wał Hadriana; zbudowany około 122 roku n.e. Co mówią wykopaliska o życiu garnizonów rzymskich i o roli religii?

W muzeum sąsiadującym z ruinami garnizonu rzymskiego, odsłoniętymi na wale Hadriana, jeden z eksponatów opatrzono komentarzem: „W życiu religijnym żołnierza rzymskiego można było wyróżnić trzy aspekty. Pierwszy (…) to kult boskich cesarzy oraz bóstw czuwających nad Rzymem, takich jak Jowisz, Wiktoria i Mars. Co roku w każdym forcie poświęcano Jowiszowi ołtarz na placu defilad. Od wszystkich żołnierzy wymagano uczestniczenia w obchodach urodzin, rocznicy intronizacji oraz zwycięstw imperatorów wyniesionych do godności bogów”. Jakże bardzo przypomina to praktyki religijne w dzisiejszych armiach, które nie mogą się obejść bez kapelanów, ołtarzy i chorągwi!

A co stanowiło drugi element życia religijnego ówczesnego żołnierza? Czczenie bóstw opiekuńczych i opiekuńczego ducha jego oddziału, „jak również bogów przywiezionych z kraju ojczystego”.

„Wreszcie przychodziła kolej na jego własną religię. Dopóki żołnien spełniał obowiązki związane z kultem oficjalnym, dopóty mógł wielbić dowolnego boga”. Można by pomyśleć, że korzystał z szeroko rozumianej wolności wyznania, ale „nie dotyczyło to religii, których zwyczaje uważano za nieludzkie, na przykład druidyzmu, oraz tych, które podejrzewano o brak lojalności wobec pafistwa, jak to było z chrystianizmem” (porównaj Lukasza 20:21-25; 23:1-2; Dzieje 10:1-2, 22). Co ciekawe, w roku 1949 na bagnach w Carrawburgh niedaleko wału Hadriana odkryto świątynię Mitry (patrz zdjęcie poniżej). Archeolodzy uważają, że powstała około roku 205 n.e. Znaleziono w niej wizerunek boga słońca, ołtarze oraz inskrypcję łacińską, zawierającą słowa: „Niezwyciężonemu bogu Mitrze”.

rome

[35] Hathor była egipską boginią miłości, radości, muzyki i tańca. Stała się królową zmarłych i pomagała im dostawać się po drabinie do nieba. Jak wyjaśnia New Larousse Encyclopedia of Mythology, na jej cześć urządzano wielkie święta, „zwłaszcza w dzień Nowego Roku, na który przypadały jej urodziny. Przed świtem kapłanki wynosiły wizerunek Hathor na taras, aby padły na nią promienie wschodzącego słońca. Towarzysząca temu radość służyła za pretekst do rozpoczęcia prawdziwego karnawału, toteż dzień kończył się śpiewem i pijaństwem”. Czy po upływie tysięcy lat świętuje się Nowy Rok inaczej?

Egipcjanie mieli też w swym panteonie wiele bogów i bogiń, występujących pod postacią zwierząt. Wymieńmy tu choćby byka Apisa, barana Chnuma, żabę Heket, krowę Hathor czy krokodyla imieniem Sobek (Rzymian 1:21-23). Taka oto była religia kraju, w którym w XVI wieku p.n.e. Izraelici pędzili żywot niewolników. Ich Bóg, Jehowa, musiał sprowadzić na Egipt dziesięć różnych plag, żeby uwolnić Izraelitów spod jarzma nałożonego przez nieustępliwego faraona (2 Mojżeszowa 7:14 do 12:36). Plagi te nieprzypadkowo poniżały mitycznych bo gów Egiptu (patrz strona 62).

Bogowie egipscy
a dziesięć plag

Jehowa wykonał wyrok na bezsilnych bogach Egiptu, zsyłając dziesięć plag (2 Mojżeszowa 7:14 do 12:32):

1. Woda w Nilu i innych miejscach przeistoczyła się w krew. Poniżyło to boga Nilu, imieniem Hapi.

2. Żaby. Nie zapobiegła tej pladze bogini-żaba Heket.

3. Proch ziemi zamieniony w komary. Tot, władca magii, nie potrafił pomóc czarownikom egipskim.

4. Muchy w całym Egipcie oprócz krainy Goszen, zamieszkanej przez Izraelitów. Nie zdołał temu przeszkodzić żaden bóg: ani Ptah, stwórca wszechświata, ani Tot, patron magii.

5. Pomór zwierząt domowych. Klęski tej nie odwróciła święta bogini-krowa Hathor ani bóg Apis, przedstawiany jako byk.

6. Wrzody. Nic nie zdziałali bogowie-lekarze: Tot, Izyda i Ptah.

7. Grzmoty i grad. Bezradny okazał się Reszep, władca błyskawic, oraz Tot, bóg deszczu i grzmotów.

8. Szarańcza. Był to cios wymierzony w Mina, boga płodności i urodzaju, stróża zbiorów.

9. Trzy dni ciemności. Zhańbiony został naczelny bóg słońca Ra oraz Horus, bóstwo solarne.

10. Śmierć pierworodnych, łącznie z pierworodnym synem faraona, którego uważano za wcielenie boga. Pladze tej nie był w stanie zapobiec Ra (Amon-Ra) — bóg słońca, przedstawiany niekiedy jako baran.

Horus, Apis, Heket Wizerunki sokoła Horusa, byka Apisa oraz żaby Heket. Bóstwa egipskie nie potrafiły zapobiec plagom, zsyłanym przez Jehowę, na przykład zamianie wód Nilu w krew

[37] Zajmijmy się teraz bóstwami starożytnej Grecji i Rzymu. Rzym zapożyczył wielu bogów z Grecji — wraz z ich cnotami i wadami (patrz ramki obok). Na przykład Wenus i Flora to bezwstydne prostytutki, Bachus był pijakiem i hulaką, Merkury rozbójnikiem na gościńcach, a Apollo uwodzicielem. Jowisz, ojciec bogów, miał podobno stosunki cudzołożne i kazirodcze z 59 kobietami. (Jakże bardzo przypomina to poczynania zbuntowanych aniołów, opisywanych w Biblii, którzy współżyli z kobietami przed potopem!) Skoro ludzie przejawiają skłonność do naśladowania swych bogów, to czy można się dziwić, że cesarze rzymscy, jak Tyberiusz, Neron i Kaligula, prowadzili rozwiązłe życie, że byli cudzołożnikami, rozpustnikami i mordercami?

[38] Rzymianie przyjęli do swej religii bóstwa z wielu kręgów kulturowych. Na przykład z entuzjazmem zaczęli czcić Mitrę, perskiego boga światła, który stał się ich bogiem słońca (patrz ramka obok), oraz syryjską bogi nię Atargatis (Isztar). Grecką boginię łowów Artemidę wielbili pod imieniem Diana, a poza tym oddawali cześć różnym wcieleniom egipskiej Izydy. Uznali także trójkę celtyckich bogiń płodności (Dzieje 19:23-28).

bótwa greckie Bóstwa greckie. Od lewej: Afrodyta, Zeus niosący Ganimedesa, podczaszego bogów, oraz Artemida

[39] Organizacją oficjalnego kultu w setkach świątyń zajmowali się najrozmaitsi kapłani, nad którymi „sprawował władzę pontifex maximus[najwyższy kapłan], będący głową religii państwowej” (Atlas of the Roman World). To samo źródło wspomina o rytuale rzymskim, zwanym taurobolium. Polegał on na tym, że „wierny stojący w jamie był oblewany krwią byka, zarzynanego nad nim na ofiarę. Wychodził stamtąd oczyszczony z win”.

Mity i legendy w chrystianizmie?

[40] Niektórzy współcześni krytycy twierdzą, że również w chrystianizmie jest wiele mitów i legend. Czy rzeczywiście? Sporo uczonych uznaje za mit narodzenie Jezusa z dziewicy, jego cuda oraz zmartwychwstanie. Część dowodzi nawet, iż Jezusa w ogóle nie było, a jego postać została przeniesiona z wcześniejszej mitologii i stanowi kontynuację kultu słońca. Znawca mitologii Joseph Campbell zaznaczył: „Pewni badacze sugerowali więc, że właściwie nigdy nie istniał ani Jan [Chrzciciel], ani Jezus, a jedynie bóg wody i bóg słońca”. Nie należy jednak zapominać, iż wielu tych uczonych to ateiści, którzy całkowicie odrzucają wiarę w Boga.

Mitologia a chrystianizm

Kiedy niespełna dwa tysiące lat temu na widowni dziejów pojawił się chrystianizm, kult mitycznych bogów starożytnej Grecji i Rzymu znajdował się w pełni rozkwitu. W Azji Mniejszej ciągle czczono ich pod imionami greckimi, toteż chrześcijanie: Paweł i Barnaba, którzy dokonali uzdrowienia w Listrze (na terenie dzisłejszej Turcji), zostali uznani za „bogów”: Hermesa i Zeusa, a nie za rzymskiego Merkurego i Jowisza. W sprawozdaniu czytamy, że „kapłan podmiejskiej świątyni Zeusa, przywiódłszy przed bramy miasta woły i wieńce, chciał wraz z ludem złożyć ofiarę” (Dzieje 14:8-18). Paweł i Barnaba z trudem wyperswadowali to tłumowi. Zdarzenie owo ukazuje, jak poważnie traktowano wówczas mity.

[41] Tymczasem owi sceptycy zaprzeczają faktom historycznym. Na przykład żydowski historyk Józef Flawiusz (ok. 37-100 n.e.) zanotował: „Niektórzy Judejczycy uważali, że to Bóg wytracił wojsko Heroda, sprawiedliwie wymierzając królowi karę za zgładzenie Jana, zwanego ‘Chrzcicielem’. Ów Jan, którego kazał zabić Herod, był zacnym mężem” (Marka 1:14; 6:14-29).

[42] Ten sam pisarz potwierdził też historyczność postaci Jezusa Chrystusa, mówiąc, iż pojawił się „Jezus, człowiek mądry, jeżeli w ogóle można go nazwać człowiekiem. (…) On to był Chrystusem”. Następnie podaje, że „Piłat zasądził go (…). I odtąd, aż po dzień dzisiejszy, istnieje społeczność chrześcijan, którzy od niego otrzymali tę nazwę” (Marka 15:1-5, 22-26; Dzieje 11:26).*[Józef Flawiusz, Dawne dzieje Izraela, pod redakcją E.Dąbrowskiego]

[43] Chrześcijański apostoł Piotr, naoczny świadek przemienienia Jezusa, mógł więc z pełnym przekonaniem napisać: „Oznajmiliśmy wam moc i powtórne przyjście Pana naszego, Jezusa Chrystusa, nie opierając się na zręcznie zmyślonych baśniach [po grecku: my'thos], lecz jako naoczni świadkowie jego wielkości. Wziął On bowiem od Boga Ojca cześć i chwałę, gdy taki go doszedł głos od Majestatu chwały: Ten jest Syn mój umiłowany, którego sobie upodobałem. A my, będąc z nim na świętej górze, usłyszeliśmy ten głos, który pochodził z nieba” (2 Piotra 1:16-18). *[Więcej wiadomości o chrystianizmie zawiera rozdział 10]

[44] Gdy zachodzi sprzeczność między opinią człowieczego „znawcy” a Słowem Bożym, powinniśmy zastosować wspomnianą wcześniej zasadę: „Cóż z tego, że niektórzy z nich się sprzeniewierzyli? Czyż niewierność ich zniweczy wierność Boga? Przenigdy! Raczej niech się stanie oczywistym, że Bóg mówi zawsze prawdę, chociażby ludzie kłamali, tak jak Pismo mówi: «Abyś okazał się sprawiedliwym w słowach swoich i zwyciężył, gdy prawują się z tobą»” (Rzymian 3:3-4, Kowalski).

Wspólne wątki

[45] Ten krótki przegląd różnych mitologii świata miał wskazać, iż powtarzają się w nich wspólne wątki, z których sporo wywodzi się ze starożytnego Babilonu — mezopotamskiej kolebki większości religii. Podobieństwa te występują w doniesieniach o stwarzaniu oraz o czasach, gdy ziemię zamieszkiwali półbogowie i olbrzymi i gdy nadszedł potop, w którym zginęli niegodziwcy, a także w podstawowych pojęciach religijnych związanych z kultem słońca i wiarą w duszę nieśmiertelną.

[46] Chcąc wyjaśnić tę sprawę na podstawie Biblii, musimy sobie przypomnieć, że po potopie, ponad 4200 lat temu, Bóg zmusił ludzi do rozejścia się z Babel w Mezopotamii. Mimo iż zaczęli tworzyć oddzielne rody i plemiona, mówiące odmiennymi językami, ich znajomość wcześniejszej historii oraz wierzenia były w zasadzie takie same (1 Mojżeszowa 11:1-9). We wszystkich kręgach kulturowych spuściznę tę przez stulecia przekształcano i upiększano i tak powstały liczne podania, legendy i mity, które przetrwały do naszych czasów. Ale mity te, dalekie od prawdy biblijnej, nie mogły przybliżyć ludzkości do prawdziwego Boga.

[47] Jednakże człowiek wyrażał swe uczucia religijne jeszcze na wiele innych sposobów, na przykład przez spirytyzm, szamanizm, magię bądź kult przodków. Czy owe praktyki mówią nam coś o poszukiwaniu Boga?

top[Rozdziały:]