uStronie INDEX
Strona zgodna z najnowszą normą XHTML 1.1.: uStronie :. Spis artykułów / CONTENT
forum | chat | księga gości
INDEX Biblia Artykuły Hebrajski
Jak powstało życie — rozdział 16

Dlaczego Bóg pozwala cierpieć?

widoki na życie wieczne Pierwsi ludzie mieli widoki na życie wieczne w ziemskim Raju

WSZECHOBECNOŚĆ cierpień na świecie sprawia, że wielu wątpi w istnienie Stwórcy. Od wieków panoszy się okrucieństwo, rozlew krwi i przerażające zło, co sprowadza niewypowiedziane cierpienia na miliony niewinnych ludzi. Dlatego wielu pyta: „Jeżeli jest Bóg, to dlaczego na to wszystko pozwala?” Skoro — jak się już o tym przekonaliśmy — zachodzi tak uderzająca zgodność między sprawozdaniem biblijnym a okolicznościami powstania życia, to nasuwa się pytanie, czy Pismo Święte może nam też pomóc zrozumieć, dlaczego potężny Stwórca tak długo pozwala znosić tyle cierpień?

[2] Tło do odpowiedzi na to pytanie stanowią pierwsze rozdziały Księgi Rodzaju. Opisują stworzenie świata bez cierpień. Pierwszy mężczyzna i pierwsza kobieta zostali osadzeni w rajskich warunkach w przepięknym parku, zwanym Edenem. Wyznaczono im przyjemne i odpowiedzialne zadania. Mieli ziemię ‘uprawiać i się nią opiekować’. Poza tym, mieli sobie podporządkować„ryby morskie, stworzenia latające pod niebem i każde żywe stworzenie, które się porusza po ziemi” (Rodzaju 1:28; 2:15).

Wielu pyta: „Jeżeli jest Bóg, to dlaczego na to wszystko pozwala?”

[3] Ponadto pierwsi ludzie mieli od chwili stworzenia doskonałe ciała i umysły, a zatem nie mieli żadnych wad. Nie zanosiło się więc na to, że będą musieli cierpieć z powodu choroby, starości czy śmierci. Mieli za to widoki na bezkresną przyszłość w ziemskim Raju (Powtórzonego Prawa 32:4).

[4] Tej pierwszej parze wyznaczono następujące zadanie: „Bądźcie płodni i stańcie się liczni, i napełnijcie ziemię”. Ponieważ mieli wydawać na świat dzieci, więc rodzina ludzka mogła się rozrastać i poszerzać granice Raju tak, iż w końcu objąłby on całą Ziemię. Rodzaj ludzki miał więc tworzyć zjednoczoną rodzinę, a wszyscy jej członkowie mogli się cieszyć doskonałym zdrowiem i żyć na rajskiej ziemi. Pierwsi ludzie mieli widoki na życie wieczne w ziemskim Raju.

Konieczność uznawania władzy Boga

[5] W celu utrzymania tej harmonii pierwsza para ludzka musiała jednak uznać prawo swego Stwórcy do zarządzania sprawami ludzkimi, to znaczy oboje musieli podporządkować się Jego zwierzchnictwu. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że to było słuszne. Twórca ma przecież prawo w jakiejś mierze dysponować swoim dziełem. Zasada ta od wieków znajduje odbicie w prawach własności. Poza tym ludzie musieli uznawać kierownictwo swego Twórcy ze względu na następujący, istotny fakt: Nie zostali tak stworzeni, żeby potrafili się pomyślnie rządzić niezależnie od Boga, tak jak nie mogliby żyć, gdyby przestali jeść, pić i oddychać. Historia potwierdziła, że Biblia ma rację, gdy mówi: „Dobrze wiem, Jehowo, że nie do ziemskiego człowieka należy jego droga. Do człowieka, który idzie, nie należy nawet pokierowanie swoim krokiem” (Jeremiasza 10:23). Dopóki ludzie trzymali się wytycznych, które otrzymali od Boga, dopóty mogli się cieszyć życiem trwałym, pomyślnym i szczęśliwym.

starzenie się Jak wentylator zwalnia obroty i w końcu zamiera w bezruchu, gdy zostanie odłaczony od źródła prądu, tak też Adam i Ewa, po odsunięciu się od żródła życia, zestarzeli się i zmarli

[6] Ponadto ludzie zostali obdarzeni wolną wolą. Nie zostali tak stworzeni, żeby reagowali jak roboty albo jak zwierzęta, które przede wszystkim kierują się instynktem. Jednakże ich wolność miała być względna, a nie absolutna. Mieli z niej korzystać z całym poczuciem odpowiedzialności w obrębie granic wytyczonych przez prawa Boże, służące powszechnemu dobru. Zwróćmy uwagę, jak Biblia przedstawia tę zasadę: „Jak ludzie wolni postępujcie, nie jak ci, dla których wolność jest usprawiedliwieniem zła, ale jak niewolnicy Boga” (1 Piotra 2:16, BT). Bez prawa regulującego stosunki między ludźmi doszłoby do anar chii, co odbiłoby się niekorzystnie na życiu każdego z nas.

Ludzie nie zostali tak stworzeni, żeby potrafili się pomyślnie rzadzić niezależnie od Stwórcy

[7] Tak więc pożądana jest wolność względna, a nie nadmiar wolności. Gdy dziecko ma zbyt wiele swobody, może się zdarzyć, że zacznie się bawić na ruchliwej ulicy albo dotknie rozpalonego pieca. Nieograniczona swoboda w podejmowaniu decyzji, bez oglądania się na wskazówki Stwórcy, może stać się przyczyną najróżniejszych kłopotów. Tak właśnie było z pierwszymi ludźmi. Postanowili nadużyć danej im wolności, żeby się uniezależnić od Stwórcy i w ten sposób być „podobni Bogu”. Uznali, że sami potrafią decydować, co jest dobre, a co złe (Rodzaju 3:5).

[8] To, co spotkało pierwszych ludzi, gdy się odcięli od kierownictwa Stwórcy, można przyrównać do na stępstw wyciągnięcia z kontaktu wtyczki wentylatora. Dopóki jest podłączony do źródła prądu, działa. Po odłączeniu stopniowo zwalnia obroty, aż w końcu zamiera w bezruchu. Tak się właśnie stało, gdy Adam i Eiwa odcięli się od swego Stwórcy, od „źródła życia” (Psalm 36:9). Ponieważ świadomie wybrali niezależność od Boga, On dał im w pełni odczuć znaczenie tego wyboru, pozostawiając ich własnemu losowi. Potwierdziła się na nich zasada biblijna: „Jeśli Go [Boga] zostawicie, zostawi was” (2 Kronik 15:2). Pozbawieni zasilającej energii od Stwórcy zaczęli stopniowo ulegać zwyrodnieniu pod względem umysłowym i cielesnym. Z czasem zestarzeli się i zmarli (Rodzaju 3:19; 5:5).

Wolność miała być względna, a nie absolutna

[9] Gdy Adam i Ewa postanowili uniezależnić się od Stwórcy, utracili doskonałość. Doszło do tego, zanim urodziły się im dzieci. W rezultacie dzieci, które później przyszły na świat, odzwierciedlały stan swoich rodzi ców — były niedoskonałe. Pierwsi ludzie stali się zatem czymś w rodzaju wadliwego szablonu. Dlatego wszyscy ich potomkowie również mieli wady. W rezultacie wszyscy urodziliśmy się niedoskonali i odziedziczyliśmy ułomność w postaci starzenia się, chorób i śmierci. Ta niedoskonałość, w połączeniu z odcięciem się od Stwórcy i Jego praw, otworzyła wrota ludzkiemu szaleństwu. Dlatego dzieje ludzkości są nacechowane cierpieniem, smutkiem, chorobami i śmiercią (Psalm 51:5; Rzymian 5:12).

Rozmyślanie nad czymś, co jest złe, może i skłonić do złego postępowania

[10] Czy to znaczy, że sprawcami wszelkiego zła są wyłącznie ludzie? Bynajmniej. Nie tylko oni są rozumnymi stworzeniami. Wcześniej Bóg stworzył w niebie niezliczone zastępy istot duchowych (Hioba 38:4, 7). One również zostały obdarzone wolną wolą i mogły się podporządkować kierownictwu swego Stwórcy albo nie. Jedno z tych stworzeń duchowych zdecydowało się zaspokoić swoje pragnienie niezależności. Tak się uniosło ambicją, że postanowiło zakwestionować autorytet Boga. Zapewniło Ewę, żonę Adama, że oboje z mężem mogą złamać prawo Boże, a mimo to ‘stanowczo nie umrą’ (Rodzaju 3:4; Jakuba 1:13-15). Z jego wypowiedzi wynikało, że Stwórca nie jest im potrzebny do życia i szczęścia. Stworzenie to w gruncie rzeczy powiedziało, że przekroczenie prawa może tylko poprawić ich sytuację, staną się bowiem równi Bogu. W ten sposób podało w wątpliwość obowiązek przestrzegania praw Bożych oraz sposób sprawowania władzy przez Boga. Zakwestionowało przy tym Prawo Stwórcy do sprawowania władzy. Ze względu na takie przeinaczanie faktów zostało nazwane Szatanem, to znaczy „przeciwnikiem”, oraz Diabłem, czyli „oszczercą”. Od 6000 lat ludzkość ulega wpływowi tej postawy Szatana, który hołduje zasadzie „rządzić albo niszczyć” (Łukasza 4:2-8; 1 Jana 5:19; Objawienie 12:9).

[11] W takim razie dlaczego Bóg nie zgładził od razu tych przestępców, zarówno na ziemi, jak i w niebie? Decydujące znaczenie miała tu okoliczność, że wobec wszystkich inteligentnych stworzeń zostały wysunięte ważkie kwestie sporne. Jedna z nich pozostaje w związku z następującymi pytaniami: Czy uniezależnienie się od zwierzchnictwa Boga może kiedykolwiek zapewnić trwałe korzyści? Czy nie byłoby lepiej, żeby ludzie rządzili się sami, zamiast podporządkować się kierownictwu Bożemu? Czy ludzie potrafią z powodzeniem rządzić tym światem niezależnie od Stwórcy? Krótko mówiąc, czy ludzie rzeczywiście potrzebują przewodnictwa Bożego? Uzyskanie odpowiedzi na te pytania mogło nastąpić dopiero po jakimś czasie.

Dlaczego to trwa tak długo?

Ostateczne rozstrzygnięcie pozostalych kwestii spornych wymaga czasu
stosunki światowe Po wielu wiekach stosunki światowe są tak groźne, jak jeszcze nigdy

[12] Dlaczego jednak Bóg pozwala, żeby rozstrzygnięcie tych kwestii spornych trwało tak długo — już jakieś 6000 lat? Czy nie można było tego dawno wyjaśnić? Gdyby Bóg wtrącił się do tej sprawy wcześniej, mógłby się spotkać z zarzutem, że ludzie nie mieli dosyć czasu na utworzenie prawidłowo działającego rządu i odpowiednie rozwinięcie techniki, żeby wszystkim zapewnić pokój i dobrobyt. Bóg wiedział, że rozstrzygnięcie tych kwestii spornych będzie wymagać czasu, i wyznaczył taki czas.

[13] Przez całe wieki wypróbowywano wszelkie możliwe sposoby rządzenia oraz systemy społeczne i ekonomiczne. Poza tym ludzie mieli dosyć czasu na osiągnięcie wielkiego postępu technicznego, z ujarzmieniem energii atomowej i lotami na Księżyc włącznie. I co z tego wynikło? Czy wszystko to doprowadziło do powstania świata, który by się okazał prawdziwym dobrodziejstwem dla całej rodziny ludzkiej?

„Całe stworzenie aż dotąd wespół jęczy i wespół cierpi w boleściach”

[14] Nic podobnego! Żadne próby podjęte przez człowieka nie zdołały zapewnić prawdziwego pokoju i szczęścia. Wprost przeciwnie, po tak długim czasie stosunki są niepewne jak nigdy. Nie ma kraju, który byłby wolny od wzrostu przestępczości, wojen, rozpadu rodzin, nędzy i głodu. Zagrożone jest w ogóle dalsze istnienie ludzkości. Pociski jądrowe o przerażającej sile niszczycielskiej są w stanie unicestwić większość ludzi, jeśli nie wszystkich. Tak więc, pomimo podejmowanych od tysięcy lat wysiłków, pomimo wielowiekowego doświadczenia oraz nowych szczytowych osiągnięć w dziedzinie techniki, ludzkość w dalszym ciągu daremnie boryka się ze swymi podstawowymi problemami.

[15] Cierpi na tym nawet sama Ziemia. Ludzka chciwość i bezwzględność doprowadziła do tego, że wykarczowano lasy, które zapewniały ochronę, wskutek czego niektóre tereny zamieniły się w pustynie. Srodki chemiczne i inne odpady zanieczyszczają glebę, wodę i powietrze. Podany w Biblii 2000 lat temu opis warunków życia na Ziemi jest dziś jeszcze trafniejszy: „Całe stworzenie aż dotąd wespół jęczy i wespół cierpi w boleściach” (Rzymian 8:22).

Co zostało udowodnione?

sąd Dajac dosyć czasu na wyjaśnienie pewnych kwestii, Bóg ustanowił na przyszlość precedens, przypominający wytyczne ustalane przez Sad Najwyższy

[16] Czego niezbicie dowodzi dotychczasowy rozwój wydarzeń? Niezależne od Stwórcy rządy ludzkie okazały się nieudolne. Stało się oczywiste, że pomyślne zarządzanie sprawami Ziemi, z pominięciem Stwórcy człowieka, jest niemożliwe. Historia ludzkości raz za razem potwierdza słuszność podanej w Biblii rzeczowej oceny ludzkich prób sprawowania władzy: „Człowiek panuje nad człowiekiem ku jego szkodzie” (Kaznodziei 8:10, Bw [8:9, NW]).

[17] Jakże żałosne są rezultaty wysiłków ludzkich w porównaniu z ładem i precyzją, które są widoczne we wszechświecie rządzonym prawami ustanowionymi przez Stwórcę! Również ludzie najwyraźniej potrzebują takiego kierownictwa w zarządzaniu swoimi sprawami, ponieważ ignorowanie nadzoru Bożego pociąga za sobą zgubne następstwa. Okazało się raz na zawsze, że kierownictwo Boże jest nam tak niezbędne, jak powietrze, woda i żywność (Mateusza 4:4).

[18] Ponadto dając dosyć czasu na wyjaśnienie kwestii spornych dotyczących sprawowania władzy przez człowieka, Bóg ustanowił na stałe pewien precedens. Można to przyrównać do wytycznych dla wymiaru sprawiedliwości i praktyki sądowej, ustalanych przez Sąd Najwyższy. Kwestia sporna została rozstrzygnięta raz po wszystkie czasy następująco: Bez Boga człowiek nie jest w stanie zapewnić na Ziemi pożądanych warunków. Gdyby więc w przyszłości ktoś nadużył swej wolnej woli, aby zakwestionować słuszność sposobu postępowania Boga, nie będzie już trzeba dać mu znowu tysięcy lat na udowodnienie takiego twierdzenia. W wyznaczonym przez Boga okresie, liczącym około 6000 lat, zostało udowodnione wszystko, co należało udowodnić. Tak więc już nigdy w bezkresnej przyszłości, która jest przed nami, Bóg nie pozwoli, żeby jakiś buntownik zakłócił spokój i szczęśliwe życie na Ziemi albo żeby wystąpił przeciw Jego zwierzchniej władzy gdzie indziej we wszechświecie. Biblia mówi wyraźnie: „Niedola nie nadejdzie po raz drugi” (Nahuma 1:9).

Rozwiązanie Boże

Stwórca nie pozwoli, żeby źli dalej rujnowali Jego piękna Ziemię

[19] Tak więc Biblia rozsądnie wyjaśnia przyczynę cierpień w świecie stworzonym przez Boga. Księga ta wyraźnie wskazuje, że już wkrótce Bóg użyje swej wszechmocy, aby usunąć wszystkich sprawców cierpień. W Księdze Przysłów 2:21-22 czytamy: „Prawi będą zamieszkiwać ziemię i nieskalani na niej pozostaną, ale niezbożni zostaną wytraceni z ziemi, niewierni będą z niej wyrwani” (Biblia Poznańska). Bóg ‘wyniszczy tych, którzy niszczą ziemię’ (Objawienie 11:18). W końcu zagłada dosięgnie też Szatana Diabła (Rzymian 16:20). Bóg nie pozwoli, żeby źli dalej rujnowali Jego wspaniałe dzieło — Ziemię. Kto się nie podporządkuje Jego prawom, zostanie wykorzeniony. Ostoją się tylko ci, którzy będą spełniać wolę Bożą (1 Jana 2:15-17). Tak jak się nie sadzi kwiatów między chwasty ani nie zamyka w kurniku kurcząt razem z lisami, tak też Bóg, po przywróceniu Raju dla sprawiedliwych, nie pozwoli jednocześnie działać wandalom.

cierpienia pójdą w zapomnienie Wszelkie zaznane w przeszlości cierpienia zostaną wymazane z pamięci ludzkiej przez radości, doświadczane w utworzonym przez Boga Nowym Systemie

[20] Chociaż przez całe wieki wielu ludzi dużo się nacierpiało, to jednak posłużyło to dobremu celowi. Można to przyrównać do wyrażenia zgody na to, żeby dziecko przeszło bolesną operację i w ten sposób pozbyło się poważnych kłopotów ze zdrowiem. Długotrwałe korzyści wyrównają z nawiązką wszelkie chwilowe cierpienia. Poza tym przyszłość, jaką Bóg przewidział dla Ziemi i zamieszkujących ją ludzi sprawi, że zapomną o uciążliwej przeszłości: „Rzeczy dawne nie będą wspominane ani nie wstąpią do serca” (Izajasza 65:17). Z tego wynika, że gdy Bóg zapanuje nad całą Ziemią, wszelkie zaznane w przeszłości cierpienia zostaną w końcu wymazane z pamięci wszystkich żyjących. Radość zagłuszy wszelkie złe wspomnienia, ponieważ Bóg „otrze wszelką łzę z ich oczu, i nie będzie już śmierci, nie będzie też żałoby ani krzyku, ani bólu. Raeczy dawniejsze przeminęły. A siedzący na tronie rzekł: ‘Oto wszystko nowe czynię’ (Objawienie 21:4-5).

[21] Jezus Chrystus mówił o tym przyszłym Nowym Systemie jako o „odtworzeniu” (Mateusza 19:28). Dawniejsze ofiary cierpień i śmierci przekonają się, że Bóg się o nich troszczy, gdyż w owej erze nastąpi też literalne odtworzenie tych, którzy są w grobach. Jezus zapowiedział, że podczas zmartwychwstania „wszyscy, którzy są w grobowcach pamięci, (…) wyjdą”, żeby żyć na Ziemi (Jana 5:28-29). W ten sposób umarli też otrzymają sposobność podporządkowania się sprawiedliwej władzy Bożej i dostąpienia przywileju życia wiecznego „w Raju”, jak go nazwał Jezus (Łukasza 23:43).

Pod każdym względem „samo stworzenie również będzie wyswobodzone z niewoli zepsucia”

[22] Pokój zapanuje także w królestwie zwierząt. Biblia mówi, że „nawet wilk i baranek będą się pasły razem, a lew będzie się karmił słomą zupełnie jak wół”, przy czym „przewodnikiem ich będzie mały jeszcze chłopiec”. W utworzonym przez Boga Nowym Systemie, zwierzęta nie będą „szkodzić ani nieść żadnej zguby”, czy to sobie nawzajem, czy ludziom (Izajasza 11:6-9; 65:25).

[23] Tak więc, jak czytamy w Liście do Rzymian 8:21, pod każdym względem „samo stworzenie również będzie wyswobodzone z niewoli zepsucia i dostąpi chwalebnej wolności dzieci Bożych”. Z czasem Ziemia stanie się Rajem, zamieszkanym przez doskonałych ludzi, uwolnionych od chorób, smutku i śmierci. Cierpienia będą raz na zawsze należeć do przeszłości. Dzięki usunięciu szpetnej skazy, która przez tysiące lat kalała piękno wszechświata, ziemskie dzieło Boże zostanie pod każdym względem doprowadzone do pełnej harmonii z Jego zamierzeniem.

[24] W taki to sposób Biblia wyjaśnia, dlaczego Bóg pozwala cierpieć i jak On rozwiąże ten problem. Niektórzy mogą jednak zapytać: „Skąd mam wiedzieć, czy naprawdę można zaufać temu, co mówi Biblia?”

top[Rozdziały:]