uStronie INDEX
Strona zgodna z najnowszą normą XHTML 1.1.: uStronie :. Spis artykułów / CONTENT
forum | chat | księga gości
INDEX Biblia Artykuły Hebrajski
Jak powstało życie — rozdział 13

Instynkt — mądrość zaprogramowana przed narodzeniem

rybitwa Podczas corocznej wędrówki rybitwa popielata przebywa 35 000 kilometrów

WIELE instynktów jest tak dziwnych, że ich rozwój wyda się prawdopodobnie czytelnikowi trudnością wystarczającą do obalenia całej mojej teorii” — napisał Darwin. Najwyraźniej instynkt był dla niego problemem nie do rozwiązania, bo następne zdanie brzmiało: „Przede wszystkim mogę tutaj zauważyć, że nie zajmuję się bynajmniej pochodzeniem władz umysłowych, jak nie zajmowałem się powstawaniem samego życia”.*przyp.1

Darwin: „Nie zajmuję się bynajmniej pochodzeniem władz umysłowych”

[2] Dzisiaj uczeni wcale nie są bliżsi znalezienia odpowiedzi na pytania dotyczące instynktu niż kiedyś Darwin. Jeden z ewolucjonistów powiedział: „Szczerze mówiąc, w mechanizmie genetycznym nie ma najmniejszych oznak możliwości przekazywania specyficznych wzorów zachowań. (…) Gdy zadajemy sobie pytanie, jak najpierw powstał, a potem utrwalił się dziedzicznie któryś instynktowny wzór zachowania, nie ma na to odpowiedzi”.*przyp.2

[3] Tymczasem — w przeciwieństwie do Darwina i innych ewolucjonistów — zdaniem autora pewnej znanej książki o ptakach, nie ma żadnych trudności z wyjaśnieniem jednego z najbardziej tajemniczych instynktów, mianowicie zachowania wędrowniczego. Oto, co pisze: „Niewątpliwie chodzi tu o proces ewolucyjny: ptaki, pochodzące ze stref o ciepłym klimacie, prawdopodobnie wędrowały na północ w poszukiwaniu pożywienia”.*przyp.3

[4] Czy taka uproszczona odpowiedź może wyjaśnić zdumiewające wyczyny wielu ptaków wędrownych? Uczeni wiedzą, że żadne doświadczalne wędrówki i wyuczone zachowania nie są rejestrowane w kodzie genetycznym, wobec czego nie mogą być dziedziczone. Wędrówki zwierząt są według powszechnego mniemania zachowaniem instynktownym i „niezależnym od nabytego doświadczenia.*przyp.4 Rozważmy kilka przykładów.

Zdumiewające wyczyny ptaków wędrownych

lasówka Skąd ta lasówka, której mózg ma wielkość ziarnka grochu, tyle wie o zjawiskach atmosferycznych i nawigacji?
„Nie ma (…) odpowiedzi” na pytanie, jak powstał instynkt i jak się utrwalil dziedzicznie

[5] Mistrzami w lotach na wielkie odległości są rybitwy popielate. Zakładają gniazda powyżej północnego koła podbiegunowego, a pod koniec lata lecą na południe, by spędzić antarktyczne lato na paku lodowym w pobliżu bieguna południowego. Przed powrotem do obszarów arktycznych okrążają niekiedy cały kontynent Antarktydy. Tak więc podczas corocznej wędrówki przebywają około 35 000 km. Ponieważ w obu strefach podbieganowych dostępne są obfite zasoby żywności jeden z uczonych zadał pytanie: „Jak to się stało, że odkryły te zasoby tak od siebie odległe?”.*przyp.5 Ewolucjonizm nie ma na to żadnej odpowiedzi.

[6] Podobnie niewytłumaczalna z ewolucyjnego punktu widzenia jest wędrówka lasówki smużki. Waży zaledwie 20 gramów. Kiedy jednak nadejdzie jesień, lasówka leci z Alaski do wschodnich wybrzeży Kanady lub Nowej Anglii, zjada ogromne ilości pożywienia, obrasta tłuszczem i czeka na front chłodny. Kiedy on nadejdzie, rusza w drogę. Co prawda ostatecznym celem jej wędrówki jest Ameryka Południowa, ale najpierw kieruje się w stronę Afryki. Lecąc na wysokości około 6000 metrów nad Atlantykiem, napotyka silny wiatr, który ją znosi w kierunku Ameryki Południowej.

pinquin Pingwiny po spędzeniu całych miesięcy w morzu niemal w całkowitych ciemnościach potrafią nieomylnie wrócić do swej kolonii

[7] Skąd lasówka wie, że trzeba czekać na front chłodny i że oznacza on pomyślną pogodę, a także wiatr z tyłu? Skąd wie, że trzeba wzlecieć bardzo wysoko, gdzie powietrze jest roarzedzone i zimne oraz zawiera o 50% mniej tlenu? Skąd wie, że tylko na tej wysokości boczny wiatr zniesie ją ku Ameryce Południowej? Skąd wie, że ma lecieć w stronę Afryki, żeby ten wiatr znosił ją w kierunku południowo-zachodnim? Lasówka wcale nie zdaje sobie z tego sprawy. Podczas trwającej cztery dni i noce wędrówki wiedziona jedynie instynktem przelatuje około 4000 kilometrów nad tonią morską pozbawioną jakichkolwiek punktów orientacyjnych.

koliber W czasie swej wędrówki ten koliber uderza skrzydełkami do 75 razy na sekundę przez 25 godzin bez przerwy

[8] Bocian biały spędza lato w Europie, ale potem leci ponad 13 000 kilometrów do Afryki Południowej, żeby tam przezimować. Siewka złota wędruje z arktycznej tundry na argentyńskie pampasy. Pewne gatunki brodźców wędrują półtora tysiąca kilometrów na południe od pampasów aż na krańce Ameryki Południowej. Kuliki przelatują około 10 000 kilometrów nad otwartym oceanem z Alaski na Tahiti i inne wyspy. Ważący zaledwie 3 gramy koliber zwyczajny przebywa co prawda znacznie krótszą trasę, jeśli jednak wziąć pod uwagę jego rozmiary, dokonuje równie imponującego wyczynu, gdy podczas przelotu nad Zatoką Meksykańską pokonuje odległość około 1000 kilometrów, uderzając maleńkimi skrzydełkami do 75 razy na sekundę przez 25 godzin bez przerwy. Ponad sześć milionów uderzeń skrzydełkami bez odpoczynku!

[9] Wiele młodych ptaków podejmuje taką wędrówkę po raz pierwszy, i to bez rodziców. Młode długoogoniaste kukułki żyjące w Nowej Zelandii lecą na oddalone o 6500 kilometrów wyspy Pacyfiku, żeby się tam przyłączyć do rodziców, którzy odlecieli wcześniej. Burzyki popielate lecą z Walii do Brazylii, pozostawiając na miejscu swoje młode, które podążają za nimi, gdy się nauczą latać. Jeden z nich przebył tę trasę w ciągu 16 dni, pokonując codziennie średnio 740 kilometrów. Jednego z tych burzyków przewieziono z Walii do Bostonu, położonego daleko od trasy jego normalnej wędrówki. Po upływie 12½ dnia powrócił jednak do rodzinnego gniazda w Walii, oddalonego o 5100 kilometrów. Gołębie domowe, przewiezione na dowolne miejsce oddalone o 1000 kilometrów, wracały do swoich gołębników w ciągu jednego dnia.

wędrowne ptaki Ponieważ ptaki wędrowne od urodzenia mają w głowie „mapę”, wiedzą, gdzie się znajdują i dokąd lecą

[10] I ostatni przykład: ptaki, które nie potrafią latać, tylko chodzą i pływają. Należą do nich pingwiny Adeli. Wywiezione 2000 kilometrów od swych kolonii i puszczone wolno bezzwłocznie ruszały w drogę we właściwym kierunku, ale nie wprost do rodzinnej kolonii, z której je zabrano, tylko w stronę otwartego morza, gdzie było pożywienie. Dopiero stamtąd wracały w końcu do swej kolonii. Okres panujących zimą niemal całkowitych ciemności spędzają w morzu. Dlaczego jednak w tych zimowych ciemnościach nie tracą orientacji? Tego nikt nie wie.

motyl Po przebyciu ponad 3000 km na południe amerykańskie motyle wędrowne docierają do swoich zimowisk

[11] Dzięki czemu ptaki są w stanie dokonywać takich wyczynów nawigacyjnych? Z przeprowadzonych badań wynika, że mogą się orientować według polożenia Słońca i gwiazd. Najwidoczniej mają wewnętrzne zegary, za pomocą których kompensują ruch tych ciał niebieskich. Co się jednak dzieje, gdy niebo jest zachmurzone? Co najmniej niektóre ptaki korzystają wtedy z wbudowanych kompasów magnetycznych. Nie wystarczy jednak kierować się kompasem. Muszą mieć w głowie „mapę”, na której jest zaznaczone zarówno miejsce startu, jak i punkt docelowy. Ponadto musi być na niej zaznaczona trasa lotu, ponieważ rzadko jest to linia prosta. Na nic by się to jednak nie zdało, gdyby nie wiedziały, gdzie się według tej mapy w danej chwili znajdują! Gdy burzyka wypuszczono w Bostonie, musiał wiedzieć, gdzie jest, żeby móc polecieć w kierunku Walii. Gołąb domowy musiał wiedzieć, dokąd go przewieziono, zanim udało mu się znaleźć drogę do gołębnika.

[12] Jeszcze w średniowieczu wędrówki ptaków były przedmiotem wielkich sporów, a tymczasem Biblia mówiła o tym już w VI wieku p.n.e.: „Bocian w przestworzach zna swoją porę. Synogarlica, jaskółka i żuraw zachowują czas swego przylotu”. Do tej pory dużo się już dowiedzieliśmy, ale wiele zjawisk ciągle jeszcze pozostaje zagadką. Czy nam się to podoba, czy nie, Biblia słusznie mówi: „Dał im nawet wyobrażenie o dziejach świata, tak jednak, że nie pojmie człowiek dzieł, jakich Bóg dokonuje od początku aż do końca” (Jeremiasza 8:7; Koheleta [Kaznodziei] 3:11, Biblia Tysiąclecia).

Inni nawigatorzy

[13] Karibu żyjący na Alasce wędruje zimą 1350 kilometrów na południe. Dużo wielorybów oddala się o ponad 9600 kilometrów od Morza Arktycznego i potem wraca. Uchatki wędrują pomiędzy Wyspami Pribyłowa a południową Kalifornią, oddaloną o 4800 kilometrów. Żółwie zielone kierują się od wybrzeży Brazylii do maleńkiej Wyspy Wniebowstąpienia i z powrotem, pokonując 2200 kilometrów po bezmiarach wód Oceanu Atlantyckiego. Niektóre kraby wędrują po dnie oceanu na odległość do 240 kilometrów. Łososie opuszczają strumienie, w których się wylęgły, i spędzają kilka lat w oceanie, po czym wracają setki kilometrów do tych samych strumieni, w których przyszły na świat. Młode węgorze narodzone w Morzu Sargassowym na Atlantyku spędzają większą część życia w słodkowodnych rzekach Ameryki Północnej i Europy, ale powracają na tarło do Morza Sargassowego.

[14] Amerykański motyl wędrowny (monarszka księżna) opuszcza Kanadę jesienią i zimę spędza zazwyczaj w Kalifornii lub w Meksyku. Niektóre z tych motyli lecą ponad 3000 kilometrów; jeden pokonywał w ciągu dnia odległość 130 kilometrów. Obsiadają one co roku osłonięte zewsząd drzewa w tych samych rejonach leśnych, a nawet te same drzewa. Nie są to jednak te same motyle! W drodze powrotnej wiosną składają jajeczka na wilczomleczach. Młode motyle kontynuują wędrówkę na północ, a najbliższej jesieni odbywają tak samo długą wędrówkę na południe, jak ich rodzice, i siadają na drzewach w tym samym lesie. Według pewnej książki „motyle, które lecą jesienią na południe, to młode, które nigdy nie widziały swoich zimowisk. Sposób ich odnajdywania ciągle jeszcze pozostaje jedną z nieodgadnionych tajemnic przyrody”.*przyp.6

[15] Instynktowna mądrość nie ogranicza się tylko do wędrówek zwierząt. Potwierdzają to następujące przykłady:

„Wykazują instynktowną madrość”

[16] Pytania takie można by jeszcze mnożyć, tak iż wypełniłyby całą książkę, ale na wszystkie byłaby jedna odpowiedź: „Wykazują instynktowną mądrosć” (Przysłów 30:24). Pewien badacz zapytał: „Jak to możliwe, żeby tak złożona instynktowna wiedza sama się rozwinęła i była przekazywana z pokolenia na pokolenie?”.*przyp.7 Ludzie nie potrafią tego wytłumaczyć. Nie sposób tego przypisać ewolucji. Źródłem takiej inteligencji musi być inteligencja. Warunkiem istnienia takiej mądrości musi być mądrość. Był więc potrzebny inteligentny, mądry Stwórca.

[17] Mimo to wielu ewolucjonistów automatycznie odrzuca, jako mało istotne, wszelkie takie dowody stwarzania, twierdząc, że nie może to być przedmiotem rozważań naukowych. Nie wolno jednak pozwolić, żeby taki ciasny pogląd uniemożliwiał sprawdzenie wszystkich dowodów. Szerzej zajmiemy się tym w następnym rozdziale.

Budowa gniazd a instynkt
„Nic nie wskazuje na to” — pisze o mechanizmie genetycznym naukowiec G.Rattray Taylor — „żeby on mógł przekazywać jakiś program konkretnych zachowań, na przykład kolejność czynności przy budowie gniazd”.*przyp.a Niemniej jednak instynktowna znajomość budowy gniazd jest dziedziczona, a nie nabywana. Zwróćmy uwagę na kilka przykładów.

dzoborożec Dzioborożce w Afryce i Azji. Samiczka znosi glinę i zamurowuje wejście do dziupli na tyle, żeby mogła się przecisnąć do środka. Samiec przynosi jej jeszcze trochę mułu, a ona zamyka ten otwór od wewnątrz. Pozostaje tylko szczelina. Przez tę szczelinę samiec karmi ją, jak również pisklęta, które się wyklują. Gdy samiec już nie może nastarczyć z przynoszeniem pożywienia, samiczka wydostaje się z dziupli. Teraz otwór zamykają pisklęta, a oboje rodzice je karmią. Kilka tygodni później piskleta wyłamują ściankę i opuszczają gniazdo. Swoją drogą, czy nie świadczy tu o celowości fakt, że samica akurat wtedy, gdy jest zamknięta i nie lata, całkowicie się pierzy?
Jerzyki. Jeden z ich gatunków buduje gniazdo ze śliny. Przed rozpoczęciem się pory lęgowej gruczoły ślinowe nabrzmiewają i wytwarzają lepką śluzowatą wydzielinę. Ptak od razu instynktownie wie, co z nią zrobić. Rozsmarowuje ją na skale i w miarę jej twardnienia dodaje coraz to nowe warstwy, aż w końcu powstaje miseczkowate gniazdo. Inne gatunki jerzyków budują gniazda nie większe niż łyżeczka do herbaty, przyklejają je do liści palm, po czym przylepiają do gniazda zniesione jaja.
pingwin cesarski Pingwiny cesarskie mają gniazda wbudowane. Podczas antarktycznej zimy samica składa jajo i na dwa do trzech miesięcy udaje się na połów ryb. Samiec układa jajo na swych bogato unaczynionych stopach i przykrywa je zwisającym fałdem skóry. Ale matka nie zapomina o ojcu i pisklęciu. Wkrótce po wykluciu się z jaja małego pingwina matka powraca z żołądkiem pełnym pożywienia które stopniowo oddaje, żeby oboje nakarmić. Z kolei na połów wyrusza samiec, a matka układa młode na stopach i okrywa fałdem skórnym.
wikłacz Wikłacze, które żyją w Afryce, budują wiszące gniazda z trawy i włókien innych roślin. Instynktownie stosują najróżniejsze wzory tkackie i węzły. Wróble towarzyskie przygotowują swego rodzaju bloki mieszkalne, ponieważ budują przymocowaną do silnych gałęzi strzechę, której średnica wynosi okolo 5 metrów, a pod spodem liczne pary przyczepiają swe gniazda. Stopniowo powstają nowe gniazda, tak iż w końcu może ich być ponad sto pod jednym dachem.
krawczyk Krawczyk zamieszkujący południową Azję sporządza przędzę z włókienek bawełny lub łyka oraz pajęczyn, łącząc krótkie kawałki w dłuższą nić. Przekłuwa dziobem otwory wzdłuż krawędzi dużego liścia, po czym, posługując się dziobem niby igłą, zesznurowuje nicią oba brzegi liścia, tak jak my sznurujemy buty. Gdy się nić skończy, zawiązuje węzeł albo splata ją z inną nicią i szyje dalej. W ten sposób sporządza z dużego liścia torebkę, w której wije gniazdo.
remiz Remiz buduje wiszące gniazda, które wyglądają, jakby były z filcu, ponieważ do ich budowy używa puchowatych części roślin oraz traw. Osnowę gniazda stanowią dłuższe, splecione włókna traw. Ptak przepycha dziobem końce włókien przez oka tej osnowy. Następnie bierze krótsze kawałki puchowatych włókien i wtyka je w plecionkę. Przypomina to technikę stosowaną przez tkaczy wschodnich dywanów. Gniazda te są tak wytrzymałe, a jednocześnie miękkie, że człowiek używa ich jako sakiewek, a nawet jako pantofli dziecięcych.
łyska amerykańska Łyska amerykańska zazwyczaj zakłada gniazdo na niewielkiej płaskiej wysepce. W rejonach zamieszkiwanych przez te ptaki takie wysepki są jednak rzadkością. Wobec tego łyska buduje własną wysepkę! Wybiera odpowiednie miejsce w wodzie i zaczyna znosić w dziobie kamienie. Gdy głębokość wynosi od 0,5 do 1 metra, układa kamienie dopóty, dopóki nie powstanie wysepka. Średnica jej podstawy może sięgać 4 metrów, a sterta kamieni może ważyć ponad tonę. Na tej kamiennej wysepce łyska buduje potem duże gniazdo.
top[Rozdziały:]