uStronie INDEX
Strona zgodna z najnowszą normą XHTML 1.1.: uStronie :. Spis artykułów / CONTENT
forum | chat | księga gości
INDEX Biblia Artykuły Hebrajski
Jak powstało życie — rozdział 9

Nasz imponujący wszechświat

Kosmos Wiedza o wszechświecie, którą człowiek dzisiaj zdobywa, „wprawia go w oszołomienie”


OD TYSIĘCY lat ludzie podziwiają rozgwieżdżone niebo. W bezchmurną noc przepiękne gwiazdy lśnią niby klejnoty na tle mrocznej przestrzeni kosmicznej. Księżycowa poświata nadaje Ziemi swoisty urok.

[2] Kto się zastanowi nad takim widokiem, nieraz zadaje sobie pytanie: „Co też tam jest w tej przestrzeni kosmicznej? Jak ona jest zorganizowana? Czy można ustalić, jak się to wszystko zaczęło?” Odpowiedzi na te pytania zapewne pomogłyby nam dociec, po co istnieje Ziemia i życie na niej oraz co może nam przynieść przyszłość.

[3] Przed wiekami panował pogląd, że wszechświat składa się z kilku tysięcy gwiazd widocznych gołym okiem. Obecnie uczeni, którzy dysponują doskonałymi przyrządami do obserwacji nieba, wiedzą, że jest ich o wiele więcej. Dawniej nikt nie potrafił sobie wyobrazić, jak imponujące jest to, co się teraz przedstawia oczom obserwatora. Ogrom i złożoność tego wszystkiego przechodzi ludzkie pojęcie. Według czasopisma National Geographic wiedza o wszechświecie, którą człowiek dzisiaj zdobywa, „wprawia go w oszołomie”.*przyp.1

W obrębie Drogi Mlecznej znajduje się ponad 100 miliardów gwiazd

Imponujące rozmiary

[4] Astronomowie, którzy w minionych wiekach badali niebo przez ówczesne teleskopy, zauważyli szereg niewyraźnych obiektów przypominających obłoki. Przypuszczali, że są to jakieś niezbyt dalekie mgławice gazowe. Jednakźe w latach dwudziestych naszego stulecia, kiedy zaczęto się posługiwać większymi i doskonalszymi teleskopami, te „mgławice” okazały się czymś, co swym ogromem i znaczeniem przechodzi wszelkie wyobrażenie: były to galaktyki.

Układ Słoneczny Nasz Układ Słoneczny (na zdjęciu ujęty w ramkę) wydaje sie maleńki w porównaniu z Droga Mleczną

[5] Galaktyka jest to rozległe, krążące wokół centralnego jądra zbiorowisko gwiazd, gazów i innej materii. Galaktyki są też nazywane wyspami wszechświata, poniewaź każda z nich jest jakby małym wszechświatem. Weźmy na przykład Drogę Mleczną, Galaktykę, w której żyjemy. Część tej Galaktyki stanowi nasz Układ Słoneczny, to znaczy Słońce, Ziemia i inne planety z ich księżycami. Jest to jednak zaledwie maleńka cząstka, ponieważ w obrębie tej Drogi Mlecznej znajduje się ponad 100 miliardów gwiazd! Zdaniem niektórych uczonych jest ich co nąjmniej 200 do 400 miliardów. Jeden z redaktorów naukowych pewnego czasopisma napisał nawet: „W naszej Galaktyce może być 5 do 10 bilionów gwiazd”.*przyp.2

[6] Średnica naszej Galaktyki jest tak olbrzymia, że przebycie jej z prędkością światła (299 793 kilometry na sekunalę) trwałoby 100 tysięcy lat! Ile to kilometrów? Ponieważ światło przemierza w ciągu roku około 10 bilionów (10 000 000 000 000) kilometrów, więc chcąc otrzymać odpowiedź, trzeba pomnożyć tę wartość przez 100 000: Nasza Droga Mleczna ma średnicę około 1 tryliona kilometrów (1000 000 000 000 000 000)! Średnią odległość pomiędzy gwiazdami w obrębie Galaktyki ocenia się mniej więcej na 6 lat świetlnych, to znaczy na jakieś 60 bilionów kilometrów.

Mgławica Andromedy Mgławica Andromedy — galaktyka podobna do naszej Mogi Mlecznej — jest tylko drobną cząstką imponujacego wszechświata, w którym znajduje sie podobno około 100 miliardów galaktyk

[7] Takie rozmiary i odległości są dla ludzi wprost niepojęte. A przecież nasza Galaktyka to dopiero początek tego, co się znajduje we wszechświecie. Jest coś jeszcze bardziej niepojętego: Odkryto już tyle gajaktyk, że można powiedzieć, iż „są tak pospolite, jak źdźbła trawy na łące”.*przyp.3 We wszechświecie dostępnym naszym obserwacjom jest około 10 miliardów galaktyk! Jest ich jednak o wiele więcej poza zasięgiem współczesnych teleskopów. Niektórzy astronomowie oceniają, że we wszechświecie jest 100 miliardów galaktyk, a każda z nich może się składać z setek miliardów gwiazd!

Gromady galaktyk

[8] Ale to jeszcze nie wszystko: Te imponujące galaktyki nie są chaotycznie rozrzucone po wszechświecie. Zazwyczaj są skupione jak jagody kiści winogron w określonych zbiorowiskach, zwanych gromadami. Dotychczas zaobserwowano i sfotografowano tysiące takich gromad galaktyk.

Galaktyki są skupione w gromady, jak jagody kiści winogron

[9] Niektóre gromady liczą stosunkowo mało galaktyk. Na przykład nasza Droga Mleczna należy do gromady złożonej z około 20 galaktyk. W obrębie tej Grupy Lokalnej znajduje się jedna „sąsiednia” galaktyka, którą w pogodną noc można zobaczyć gołym okiem. Jest to Mgławica Andromedy. Ma kształt spiralny, podobny do naszej Drogi Mlecznej.

[10] Inne gromady galaktyk składają się z dziesiątków, a może setek czy nawet tysięcy galaktyk. Jak się ocenia, jedna z takich gromad liczy około 10 000 galaktyk! Odjegłości pomiędzy galaktykami w obrębie gromady mogą wynosić około miliona lat świetlnych. Z kolei odległość jednej gromady od drugiej może być setki razy większa. Z niektórych oznak wynika nawet, źe gromady galaktyk skupiają się w gromady gromad (nazywane też „supergromadami”) jak kiście winogron na winorośli. Cóż to za kolosalne rozmiary i olśniewające zorganizowanie!

Podobne zorganizowanie

Wszechświat „podlega ściśle określonym prawom”

[11] Wracając do naszego Układu Słonecznego, napotykamy w nim jeszcze inny przejaw wspaniałego zorganizowania. Słońce, które jest gwiazdą średniej wielkości, stanowi „jądro”, wokół którego po precyzyjnie wyznaczonych orbitach krąży Ziemia i inne planety ze swymi księżycami. Rok w rok krążą z taką matematyczną precyzją, że astronomowie mogą dokładnie przewidzieć, gdzie się one znajdą w dowolnej chwili w przyszłości.

[12] Taką samą precyzję dostrzegamy w nieskończenie małym świecie atomów. Porządek panujący w atomie jest swego rodzaju cudem — przypomina porządek w Układzie Słonecznym. Jego jądro stanowią cząstki zwane protonami i neutronami, wokół których krążą po orbitach maleńkie elektrony. Z takich cegiełek zbudowana jest cała materia. Poszczególne substancje różnią się liczbą protonów i neutronów w jądrze oraz liczbą i rozmieszczeniem krążących wokół niego elektronów. Ten porządek jest idealny, ponieważ wszystkie pierwiastki, z których się składa materia, można dokładnie uszeregować według ich liczby porządkowej.

O czym świadczy to zorganizowanie?

orbity planet Planety naszego Układu Słonecznego krążą wokół Słońca po precyzyjnie wyznaczonych orbitach

[13] Jak już zauważyliśmy, rozmiary wszechświata są naprawdę imponujące. To samo można powiedzieć o jego zdumiewającym uporządkowaniu. Cechą charakterystyczną wszechświata — od rzeczy nieskończenie wielkich do nieskończenie małych, od gromad galaktyk do atomów — jest wspaniałe zorganizowanie. W czaropiśmie Discover powiedziano: „Istniejący w nim porządek nas zaskakuje. Nasi kosmolodzy i fizycy znajdują coraz to nowe, zadziwiające przejawy porządku. (…) Zawsze uważaliśmy to za coś niepojętego, a i teraz pozwalamy sobie mówić o całym wszechświecie jako o cudzie”.*przyp.4 Ta uporządkowana struktura znajduje odbicie nawet w wyrazie często używanym w astronomii do określenia wszechświata — „kosmos”. W pewnym słowniku tak zdefiniowano jego znaczenie: „porządek (…) wszechświat pojęty jako system uporządkowany i harmonijny, przeciwieństwo chaosu”.*przyp.5

[14] Były astronauta John Glenn zwrócił uwagę na ład panujący w całym otaczającym nas wszechświecie” oraz na to, że galaktyki „wszystkie poruszają się po wyznaczonych orbitach w określonym stosunku wzajemnym”. W związku z tym zapytał: „Czy to wszystko jest tylko dziełem przypadku? Czy rój dryfujących różności nagle zaczął samorzutnie krążyć po tych orbitach?” Jaki wniosek z tego wyciągnął? „Nie sposób w to uwierzyć. (…) Jakaś Moc wprowadziła wszystko na orbity i dba o to, aby na nich pozostało”.*przyp.6

uporządkowanie w atomie Porządek panujący w atomie przypomina porządek w Układzie Słonecznym

[15] Wszechświat jest tak precyzyjnie zorganizowany, że człowiek może wykorzystywać układ ciał niebieskich jako podstawę do pomiaru czasu. Jednakże nie ulega wątpliwości, że każdy sprawnie funkcjonujący zegarek jest dziełem metodycznie myślącego twórcy. Zdolność produktywnego myślenia i konstruowania posiadają tylko osoby inteligentne. Co wobec tego powiedzieć o znacznie bardziej złożonej strukturze i współzależności widocznej w całym wszechświecie? Czy to nie świadczy o istnieniu konstruktora, twórcy, umysłu, a więc inteligencji? Czy są jakieś powody, aby przypuszczać, że inteligencja może istnieć niezależnie od osobowości?

Naukowcy „znajdują coraz to nowe, zadziwiające przejawy porządku”

[16] Nie sposób tego ominąć: wspaniałe zorganizowanie wymaga wspaniałego organizatora. Z doświadczenia wiemy, że coś zorganizowanego nigdy nie powstaje samo przez się, przypadkiem. Całe nasze doświadczenie życiowe uczy raczej, że wszystko, co jest zorganizowane, musi mieć organizatora. Każda maszyna i każdy komputer ma konstruktora, każdy budynek — architekta, a nawet każdy ołówek i każda kartka papieru — producenta. Sam rozsądek podpowiada, że o wiele bardziej złożona i imponująca organizacja widoczna we wszechświecie też musi mieć organizatora.

Prawo wymaga prawodawcy

niezwykła precyzja Precyzyjny mechanizm zegarka jest dziełem inteligentnego twórcy. Czy znacznie większą precyzję, widoczną w całym wszechświecie, nie powinno się przypisać wyższemu inteligentnemu twórcy?

[17] Ponadto całym wszechświatem — począwszy od atomów, a na galaktykach skończywszy — rządzą określone prawa fizyczne. Są na przykład prawa rządzące ciepłem, światłem, dźwiękiem i powszechnym ciążeniem. Fizyk Stephen W.Hawking napisał: „Im dokładniej badamy wszechświat, tym bardziej utwierdzamy się w przekonaniu, że nie ma w nim przypadkowości. Podlega ściśle określonym prawom, działającym w najrozmaitszych dziedzinach. Według wszelkiego prawdopodobieństwa istnieją jakieś jednoczące zasady, tak iż wszystkie prawa wchodzą w skład jakiegoś prawa nadrzędnego”.*przyp.7

[18] Specjalista od budowy rakiet, Wernher von Braun, poszedł jeszcze dalej, gdy oświadczył: „Rządzące wszechświatem prawa naturalne są tak precyzyjne, że bez większych trudności można zbudować statek kosmiczny, który poleci na Księżyc, i obliczyć czas jego lotu z dokładnością do ułamka sekundy. Ktoś musiał te prawa ustanowić”.*przyp.8 Uczeni, którzy chcą wysłać rakietę na orbitę okołoziemską lub okołoksiężycową, muszą uwzględnić te powszechne prawa, jeśli ich przedsięwzięcie ma się udać.

[19] Kiedy myślimy o prawach, uznajemy, że one pochodzą od jakiegoś rzeczywiście istniejącego prawodawcy. Znak drogowy „stop” świadczy o istnieniu jakiejś jednostki bądź grupy osób, które to prawo wydały. Jak się wobec tego przedstawia sprawa z powszechnymi prawami rządzącymi materialnym wszechświatem? Tak wspaniale sformułowane prawa bez wątpienia świadczą o istnieniu prawodawcy, odznacząjącego się najwyższą inteligencją.

Organizator i prawodawca

prawo grawitacji Chcąc wysłać rakietę na orbitę, trzeba uwzględnić prawa dynamiki i powszechnego ciążenia. Takie prawa musiał ustanowić jakiś prawodawca

[20] W czasopiśmie Science News, po zwróceniu uwagi na wszystkie tak wyraźnie widoczne we wszechświecie szczególne uwarunkowania, wynikające z rządzących nim praw, powiedziano: „Zastanowienie się nad tym wprawia kosmologów w zakłopotanie, ponieważ przypadkowe powstanie warunków, które są tak precyzyjnie do siebie nawzajem dopasowane, wydaje się mało prawdopodobne. Jedynym sposobem rozwiązania tego problemu jest założenie, że wszystko zostało zaplanowane, i przypisanie tego Boskiej Opatrzności”.*przyp.9

Wspaniałe zorganizowanie wymaga wspaniałego organizatora

[21] Wiele osób, w tym również niejeden uczony, nie chce tego uznać. Inni są jednak gotowi ustąpić pod naporem dowodów, które wskazują na jedno — na inteligencję. Przyznają, że tak ogromne rozmiary, precyzja i prawa, z jakimi się spotykamy we wszechświecie, nie mogły się pojawić przypadkiem. Musi to być dziełem wyższego umysłu.

[22] Taki pogląd wyraził też jeden z pisarzy biblijnych, który powiedział o widzialnych niebiosach: „Podnieście oczy w górę i popatrzcie. Kto stworzył te rzeczy? Ten sam, który według liczby wywodzi ich poczet, wszystkie woła nawet po imieniu”. Jest znany jako „Stwórca niebios i ten Wspaniały, który je rozpostarł” (Izajasza 40:26; 42:5).

Źródło energii

destruction Czy wybuchy bomb wzmacniają konstrukcję budynków?

[23] Istniejąca materia podlega powszechnie obowiązującym prawom. Skąd się jednak wzięta cała ta materia? Carl Sagan pisze w książce Cosmos: „U zarania tego wszechświata nie było ani galaktyk, ani gwiazd, ani planet, nie było też życia ani cywilizacji”. Przejście od owego stanu do obecnego wszechświata określa on jako „najbardziej imponującą przemianę materii i energii, jaką można sobie wyobrazić”.*przyp.10

Bomba atomowa jest dowodem wzajemnego powiązania materii i energii

[24] Właśnie tu jest klucz do zrozumienia, jak mógł powstać wszechświat: Musiała mieć miejsce przemiana energii i materii. To wzajemne powiązanie zostało potwierdzone słynnym wzorem Einsteina E=mc2 (energia równa się iloczynowi masy i kwadratu prędkości światła). Z tego wzoru wyplywa między innymi wniosek, że materia może być wytworzona z energii, tak jak z materii można uzyskać ogromne ilości energii. Potwierdzeniem słuszności tego ostatniego jest bomba atomowa. Dlatego astrofizyk Josip Kleczek oświadczył: „Większość cząstek elementarnych, jeśli nie wszystkie, można utworzyć przez materializację energii”.*przyp.11

[25] Istnieje więc naukowy dowód, że jakieś źródło niewyczerpanej energii dostarczyło surowca do stworzenia materialnego wszechświata. Wyżej przytoczony pisarz biblijny zaznaczył, że tym źródłem energii jest żyjąca, inteligentna osobowość, powiedział bowiem: „Dzięki obfitości dynamicznej energii — bo jest On także pełen żywotnej mocy — żadnej z nich [tych rzeczy, czyli ciał niebieskich] nie brak”. Tak więc o tym źródle nieograniczonej energii jest mowa w Biblii, gdy w Księdze Rodzaju 1:1 czytamy: „Na początku Bóg stworzył niebiosa i ziemię”.

Początek nie był chaotyczny

Każdy dom ma swego budowniczego „Każdy dom ktoś buduje, lecz Tym, który zbudował wszystko, jest Bóg” (Hebrajczyków 3:4)

[26] Obecnie uczeni na ogół przyznają, że wszechświat miał początek. Jedna ze znanych teorii, która próbuje go opisać, znana jest jako teoria Wielkiego Wybuchu: „Niemal wszystkie prowadzone ostatnio dyskusje nad powstaniem wszechświata są oparte na teorii Wielkiego Wybuchu” — oświadczył Francis Crick.*przyp.12 R.Jastrow mówi o tej „eksplozji” kosmicznej, że właśnie wtedy nastąpił „moment stworzenia”.*przyp.13 Astrofizyk John Gribbin przyznał jednak w czasopiśmie New Scientist, że choć uczeni „na ogól twierdzą, iż są w stanie ze szczegółami opisać”, co się zdarzyło po tym „momencie”, to przecież przyczyna wydarzeń w „chwili stworzenia pozostaje tajemnicą”. Następnie dodał z zadumą: „Może jednak zdziałał to Bóg”.*przyp.14

„Przypadkowe powstanie warunków, które są tak precyzyjnie do siebie nawzajem dopasowane, wydaje się mało prawdopodobne”

[27] Niemniej większość uczonych nie chce przypisać tej „chwili” Bogu. Dlatego z reguły mówi się, że eksplozja spowodowała chaos niczym wybuch bomby jądrowej. Czy jednak taki wybuch prowadzi do lepszego zorganizowania? Czy od bomb, zrzucanych na miasta w czasie wojny, powstają wspaniale zaprojektowane budynki oraz ulice z poustawianymi znakami drogowymi i do tego jeszcze kodeks drogowy? Wręcz przeciwnie, takie wybuchy pozostawiają po sobie ruiny, nieład, chaos i zniszczenie. A gdy eksploduje broń jądrowa, dochodzi do totalnej zagłady, jaka w roku 1945 nawiedziła japońskie miasta Hirosimę i Nagasaki.

[28] Nie, nasz imponujący wszechświat z jego zdumiewającym porządkiem, budową i prawami nie mógł powstać w wyniku samej „eksplozji”. Tyko potężny organizator i prawodawca był w stanie tak pokierować ogromnymi siłami, żeby powstała znakomita organizacja i wspaniałe prawa. Tak, więc, dowody naukowe i rozsądek stanowczo potwierdzają biblijną wypowiedź: „Niebiosa oznajmiają chwałę Boga; o pracy Jego rąk opowiada przestworze” (Psalm 19:1).

[29] Biblia wyjaśnia więc kwestie, w których teoria ewolucji nie wypowiada się wyraźnie. Zamiast pozostawić nas w niepewności, kto doprowadził do powstania tego wszystkiego, Pismo Święte daje prostą i zrozumiałą odpowiedź. Potwierdza spostrzeżenia naukowców, jak też nasze własne, że nic nie powstaje samo przez się. Chociaż nie byliśmy świadkami powstawania wszechświata, to jednak nie ulega wątpliwości, że musiał on mieć Mistrzowskiego Budowniczego, jak mówi Biblia: „Każdy dom ktoś buduje, lecz Tym, który zbudował wszystko, jest Bóg” (Hebrajczyków 3:4).

top[Rozdziały:]