Wysuń menu główne / MAIN MENU «•» wysuń / schowaj MENU
uStronie INDEX
Strona zgodna z najnowszą normą XHTML 1.1.: uStronie :. Spis artykułów / CONTENT
forum | chat | księga gości
INDEX Biblia Artykuły Hebrajski

CHIRURGIA bez transfuzji znowu przyciąga uwagę lekarzy

chirurgia

JANET z Kanady wyjaśniła swemu synowi, dlaczego zachorowała na AIDS. Zaraziła się od męża, zanim zmarł. Ów cierpiał na hemofilię i nabawił się AIDS, przyjąwszy którąś z frakcji krwi.

Tak przerażające wieści to tylko jedna z przyczyn, dla których lekarze ponownie poddają ocenie transfuzję, jako rutynowy zabieg medyczny. W jednym z tegorocznych wydań gazety The New York Times ukazał się nawet nagłówek: „‘Bezkrwawa’ chirurgia wraca do łask”.

O wzmożonym zainteresowaniu bezkrwawą chirurgią świadczą organizowane ostatnio konferencje medyczne. Dwie z nich odbyły się w roku 19997 w USA, w Bostonie i w Atlancie, jedna w kanadyjskim mieście Winnipeg i jedna w Rydze na Łotwie, gdzie zebrali się lekarze z Europy Wschodniej.

Dlaczego ponad 1400 lekarzy z 12 krajów wzięło udział w tych 4 konferencjach, na których, po przeszło 50 latach polegania na transfuzji zakomunikowano, iż — jak głosił tytuł w jednej z gazet — chirurgia bez krwi „ma przed sobą przyszłość”? Jakie leki, urządzenia i metody omawiane na tych zjazdach stwarzają nowe możliwości terapeutyczne dla twojej rodziny?

Dlaczego poszukuje się innych metod?

Zasadnicza przyczyna to niemożność stworzenia bezpiecznych zapasów krwi. Na przykład w dzienniku The Globe and Mail z 31 stycznia 1998 roku, wydawanym w Toronto, napisano o kanadyjskiej „tragedii skażonej krwi” z lat osiemdziesiątych: „Zapalenie wątroby typu C jest chorobą nieuleczalną, która może doprowadzić do wyniszczenia organizmu. (…) Aż 60 000 Kanadyjczyków mogło się nabawić tego wirusa przez przyjęcie zakażonej krwi, co oznacza, że 12 000 z nich może umrzeć na zapalenie wątroby przenoszone przez krew”.

Chociaż nowe testy wydatnie zmniejszyły to zagrożenie — sędzia Horace Krever oświadczył na konferencji w Winnipeg: „Zapasy krwi w Kanadzie nigdy nie były i nie mogą być absolutnie bezpieczne. Stosowanie krwi jest nieuchronnie połączone z ryzykiem”. A każda jednostka krwi podana pacjentowi zwiększa niebezpieczeństwo zakażenia lub wywołania ciężkiego odczynu poprzetoczeniowego.

Doktor Jean-Marc Debue z paryskiej Clinique des Maussins powiedział na konferencji w Rydze: „My, lekarze, musieliśmy ponownie przeanalizować nasze dotychczasowe podejście do leczenia. (…) Wielu pacjentom transfuzja przedłużyła życie, ale innym je zrujnowała przez wszczepienie nieuleczalnej choroby”.

Badanie krwi, w celu wykrycia czynników chorobotwórczych, nie nadąża za zagrożeniami stwarzanymi przez nowe choroby, toteż nie może przed nimi chronić. Na przykład, dr Paul Gully z Ottawy oznajmił: „Zapalenie wątroby typu G jest powodowane przez nowo opisany wirus RNA. Stwierdzono już przenoszenie go przez transfuzję, ale jeszcze nie wie my, jak dalece okaże się to niebezpieczne”.

Na inne zagrożenie wskazano w wydaniu specjalnym tygodnika Time, poświęconym zagadnieniom medycznym: „Transfuzja może osłabić układ odpornościowy, (…) co naraża chorego na infekcje oraz opóźnia gojenie i rekonwalescencję”.

Kolejnym czynnikiem są względy finansowe. Jak podaje Time, każda transfuzja w USA może kosztować do 500 dolarów. A tu i ówdzie zapasy krwi się kurczą, gdyż ubywa dawców. Niższe koszty leczenia bez krwi wynikają też z mniejszej częstości zakażeń u chorych, którzy nie przyjmują transfuzji, oraz z krótszego pobytu w szpitalu. Durhane Wong-Rieger z Kanadyjskiego Stowarzyszenia Chorych na Hemofilię, powiedział na konferencji w Winnipeg o chirurgii bez krwi. „Naszym zdaniem jest ona koniecznością. Opłaca się i z całą pewnością poprawiłaby stan zdrowia pacjentów”.

Rośnie też liczba chorych, którzy się domagają leczenia bez transfuzji. Z początku „100% tych, którzy do nas przyszli, uczyniło to ze względów religijnych” — oznajmił dr David Rosencrantz z Legacy Portland Hospitals, w stanie Oregon. Obecnie jednak co najmniej 15 procent pacjentów wybierających leczenie bez krwi nie kieruje się przekonaniami religijnymi.

Różnorodność stanowisk

Na wszystkich czterech konferencjach powszechnie zgadzano się co do tego, że krew własna jest dużo bezpieczniejsza niż pochodząca od dawców. W związku z tym niektórzy zalecają, by przed operacją chory oddał własną krew na przechowanie. Wiele osób zaznaczyło jednak, że w nagłych wypadkach nie ma na to czasu. Ponadto ze względów religijnych, Świadkowie Jehowy nie zgadzają się na przyjęcie jakiejkolwiek krwi.*//

*// Świadkom Jehowy zależy na zapewnieniu sobie i swoim dzieciom opieki medycznej. Nie zgadzają się jednak na transfuzję, ponieważ w Biblii znajduje się wyraźny zakaz przyjmowania krwi do organizmu (Rodzaju 9:3-4; Dzieje 15:28-29).

Doktor Bruce Leone z Uniwersytetu Duke'a w Karolinie Północnej, oznajmił na konferencji w Kanadzie: „Donacja przedoperacyjna [krwi własnej] jest kosztowna, pracochłonna i nie eliminuje najczęstszej przyczyny zachorowań związanych z transfuzją [tak zwanego błędu ludzkiego], a poza tym trzeba ją wykonać sporo wcześniej przed za biegiem”.

Wielu lekarzy zaleca kontynuowanie prac badawczych nad lekami i metodami, które radykalnie obniżają zapotrzebowanie na transfuzję. Ich zdaniem zabieg ten należy wykonywać tylko w stanach nagłych. Inni w ogóle odstępują od podawania krwi w postępowaniu leczniczym. Powołują się na bardzo trudne operacje, takie jak protezowanie stawu biodrowego, zabiegi na otwartym sercu u niemowląt i dorosłych czy złożone operacje neurochirurgiczne, które przeprowadza się bez transfuzji i po których chorzy bardzo szybko wracają do zdrowia.

Na świecie jest obecnie przeszło 100 szpitali (w tym ponad 70 w USA), w których realizuje się program leczenia bez krwi. A przeszło 88 000 lekarzy na całym świecie współpracuje z chorymi, którzy nie przyjmują transfuzji.

Nowe metody

Na konferencji w Atlancie wielu mówców przyznawało, iż opracowali jakąś nową metodę, lecząc Świadków Jehowy. Często podzielali opinię dr Jamesa Schicka z Regionalnego Centrum Medycznego Encino-Tarzana w Los Angeles. Podkreślił on, że dzięki nowym metodom, opracowanym podczas leczenia przedwcześnie urodzonych niemowląt, których rodzice są Świadkami Jehowy, używa teraz o połowę mniej krwi u wszystkich swych maleńkich pacjentów. Oczywiście z nowych technik odnoszą też pożytek dorośli.

Doktor Jean-François Hardy z Instytutu Chorób Serca w Montrealu zauważył: „Nie da się wprowadzić bezkrwawej chirurgii za pomocą jakiejś pojedynczej techniki leczniczej (…) Cel ten można osiągnąć jedynie przez połączenie różnych sposobów działania”. Do wspomnianych nowych technik i metod działania należą:

  1. przygotowanie przed operacyjne,
  2. ograniczenie utraty krwi podczas zabiegu oraz
  3. opieka pooperacyjna.

Oczywiście przy wyborze postępowania w chirurgii ogromną rolę odgrywa czas — czy pozwala on przed operacją na poprawienie stanu pacjenta, czy też sytuacja wymaga natychmiastowego wykonania zabiegu.

Przygotowanie przedoperacyjne, polegające na zwiększeniu liczby krwinek czerwonych i poprawie ogólnego stanu pacjenta, to idealne rozwiązanie dla chirurgii bez krwi. Obejmuje ono podawanie preparatów bogatych w żelazo i witaminy, a jeśli to wskazane, również syntetycznej erytropoetyny — leku, który pobudza szpik do szybszego wytwarzania krwinek czerwonych. Oznaczanie parametrów krwi za pomocą mikrometod, pozwala na pobieranie mniejszych próbek, a zarazem wykonanie większej liczby badań. Ma to ogromne znaczenie u przedwcześnie urodzonych niemowląt oraz u chorych w podeszłym wieku, którzy utracili dużo krwi.

Pomocne są również płyny dożylne zwiększające objętość krwi krążącej. W niektórych ośrodkach medycznych można skorzystać z komory hiperbarycznej, aby u pacjenta z dużą utratą krwi poprawić zaopatrzenie w tlen. Na konferencji w Atlancie dr Robert Bartlett wyjaśnił, że komora tlenowa to potężna broń, ale trzeba jej używać ostrożnie, gdyż tlen w dużych dawkach działa toksycznie.

Jeśli chodzi o drugi krok, czyli ograniczenie utraty krwi podczas operacji, to służy temu cała gama nowych technik i urządzeń. Pomagają one zminimalizować krwawienie i nie są tak inwazyjne, co zmniejsza zarówno uraz, jak i utratę krwi, a także umożliwiają natychmiastowe ponowne wyzyskanie własnej krwi pacjenta, którą w przeciwnym razie straciłby podczas zabiegu. Zapoznajmy się bliżej z kilkoma takimi metodami:

Warto też zwrócić uwagę na coraz lepsze urządzenia do odzyskiwania krwi, wynaczynionej w trakcie operacji. Pozwalają one na natychmiastowe ponowne użycie krwi pacjenta, bez konieczności jej przechowywania. Sprzęt nowszej generacji umożliwia nawet rozdzielanie jej na poszczególne składniki i wykorzystywanie tych, które są akurat potrzebne.

Gdy Świadkowie Jehowy ze Szwecji dowiedzieli się po konferencji w Rydze o potrzebach na Łotwie — przekazali tam w darze dwa urządzenia typu cell saver do śródoperacyjnego odzyskiwania krwi. Dotarcie pierwszego z nich oraz wiadomości o korzyściach bez krwawej chirurgii wzbudziły taki entuzjazm, że o wydarzeniu tym poinformowano w ogólnokrajowej telewizji.

Opieka w okresie pooperacyjnym często obejmuje te same schematy terapeutyczne, które stosuje się podczas przygotowywania pacjenta do operacji. Jednakże u chorych, którzy nie otrzymali krwi, często jest łatwiejsza niż u tych, u których przeprowadzono transfuzję. Dlaczego?

Zaskakujące rezultaty

Chociaż metody, dzięki którym można u niknąć transfuzji, wymagają więcej pracy przed zabiegiem operacyjnym i po nim, to jednak chirurdzy zauważyli, że pacjenci odnoszą z tego wyraźne korzyści, gdyż szybciej wracają do zdrowia. Nie cierpią w wyniku powikłań poprzetoczeniowych. Udokumentowano już, że osoby, które nie otrzymują krwi, krócej przebywają w szpitalu.

Doktor Todd Rosengart, z nowojorskiego Centrum Medycznego przy Uniwersytecie Cornella zaznaczył, że przy zastosowaniu ośmiostopniowej strategii oszczędzania krwi można śmiało przeprowadzać w tym ośrodku zabiegi na otwartym sercu bez transfuzji. Doktor Manuel Estioko, ze Szpitala Dobrego Samarytanina w Los Angeles, mówił o „bogatym doświadczeniu, zdobytym dzięki setkom zabiegów na otwartym sercu, przeprowadzonych bez podawania krwi”. A dr S.Subramanian poinformował o pomyślnych operacjach kardiochirurgicznych u dzieci, dokonanych w Szpitalu Dziecięcym w Miami.

lekarze Coraz więcej lekarzy respektuje życzenie pacjentów, którzy chcą operować ich bez przetaczania krwi

Szczególnie trudna wydaje się chirurgia ortopedyczna, zwłaszcza operacje stawu biodrowego. Niemniej jednak dr Olle Hägg, pracujący w szpitalu w szwedzkim mieście Uddevalla, podał do wiadomości w Rydze, że udało mu się znacznie zmniejszyć utratę krwi u pacjentów, będących Świadkami Jehowy, dzięki połączeniu „precyzji i strategii operacyjnej”. Pan Richard R.R.H.Coombs z Wydziału Medycznego londyńskiego Imperiał College nadmienił, iż w gruncie rzeczy „99,9 procent wszystkich operacji ortopedycznych można wykonać bez (…) przetaczania krwi”.

Przyszłość

Wciąż rośnie liczba szpitali i lekarzy wdrażających leczenie bez krwi. Bardzo pomocne są też konferencje, służące wymianie wiadomości na ten temat, gdyż lekarze dowiadują się o sprawdzonych i już rutynowo stosowanych nowych metodach.

Doktor Richard Nałick z Wydziału Medycyny Uniwersytetu Południowej Kalifornii oznajmił: „Coraz więcej osób domaga się leczenia bez krwi (…). Medycyna i chirurgia bez transfuzji jest wynikiem stosowania nowoczesnych metod i nie należy jej mylić z jakąś mniej skuteczną ,terapią zastępczą”. W miarę jak mnożą się kłopoty związane z przetaczaniem krwi i wzrasta zapotrzebowanie na inne metody leczenia, bezkrwawa chirurgia ma coraz lepsze widoki na przyszłość.

topPrzebudźcie się! nr 23 z 8 grudnia 1998