Wysuń menu główne / MAIN MENU «•» wysuń / schowaj MENU
uStronie INDEX
Strona zgodna z najnowszą normą XHTML 1.1.: uStronie :. Spis artykułów / CONTENT
forum | chat | księga gości
INDEX Biblia Artykuły Hebrajski

DZIEŁO STWÓRCZE oznajmia chwałę boga!

żaglówka

„Niebiosa oznajmiają chwałę Boga,
a o dziele jego rąk opowiada przestworze"
(PSALM 19:1)

„NIE możesz zobaczyć mego oblicza, gdyż żaden człowiek nie może mnie zobaczyć i pozostać przy życiu” (Wyjścia 33:20). Te ostrzegawcze słowa Jehowa wyrzekł do Mojżesza. Ludzie jako kruche istoty, mające ciała fizyczne, nie przeżyliby bezpośredniego widoku chwały Bożej. Jednak w wizji apostoł Jan ujrzał wspaniałość Jehowy, zasiadającego na chwalebnym tronie (Objawienia 4:1-3).

[2] W przeciwieństwie do ludzi, lojalne stworzenia duchowe mogą patrzeć na oblicze Jehowy. Należy do nich „dwudziestu czterech starszych” z wizji Jana, którzy wyobrażają całe grono 144 000 pomazańców (Objawienie 4:4; 14:1-3). Jak reagują na widok chwały Bożej? Zgodnie z Księgą Objawienia 4:11 oznajmiają: „Godzien jesteś, Jehowo, Boże nasz, przyjąć chwałę i szacunek, i moc, ponieważ tyś stworzył wszystko i z twojej woli wszystko zaistniało i zostało stworzone”.

Dlaczego „są bez wymówki”?

[3] Czy odczuwasz potrzebę oddawania chwały Bogu? Większość ludzi wcale o tym nie myśli, a niektórzy nawet twierdzą, że Boga w ogóle nie ma. Na przykład pewien astronom napisał: „Czy to Bóg zadziałał i tak opatrznościowo zaprojektował dla nas kosmos? (…) Wspaniała koncepcja. Niestety, moim zdaniem zupełnie nieprawdopodobna. (…) Powoływanie się na Boga niczego nie wyjaśnia”.

[4] Możliwości nauki są zawężone do spraw, które ludzie potrafią zaobserwować i zbadać. W przeciwnym razie mamy do czynienia jedynie z teoriami lub domysłami. Ponieważ „Bóg jest Duchem”, nie można Go uczynić przedmiotem bezpośrednich badań naukowych (Jana 4:24). Dlatego twierdzenie, że wiara w Boga jest nienaukowa, świadczy o arogancji. Uczony Vincent Wigglesworth z Uniwersytetu w Cambridge zauważa, że naukowe metody badań są w rzeczywistości nacechowane „podejściem religijnym”. W jakim sensie? „Ich punktem wyjścia jest bezgraniczna wiara, iż zjawiskami przyrody rządzą, prawa natury”. A zatem, gdy ktoś neguje istnienie Boga, czy nie zamienia po prostu jednego rodzaju wiary na inny? W niektórych wypadkach taka postawa sprawia wrażenie rozmyślnej odmowy uznania faktów. Psalmista napisał: „Niegodziwiec w zarozumialstwie swym nie podejmuje poszukiwań; wszystkie jego myśli to: «Nie ma Boga»” (Psalm 10:4).

[5] Wiara w Boga nie jest ślepą łatwowiernością, gdyż dysponujemy licznymi dowodami potwierdzającymi Jego istnienie (Hebrajczyków 11:1). Astronom Allan Sandage powiedział: „Uważam za mało prawdopodobne, by taki porządek [we wszechświecie] powstał z chaosu. Musiała istnieć jakaś porządkująca zasada. Bóg jest dla mnie tajemnicą, ale jego koncepcja wyjaśnia cud istnienia — dlaczego jest coś zamiast niczego”. Apostoł Paweł napisał do chrześcijan w Rzymie, że ‘niewidzialne przymioty Boga są wyraźnie widoczne już od stworzenia świata, gdyż dostrzega się je dzięki temu, co zostało uczynione, tak iż oni [ludzie niewierzący] są bez wymówki’ (Rzymian 1:20). Od „stworzenia świata” — zwłaszcza od powstania rozumnych stworzeń ludzkich, które potrafią dostrzec dowody działania Boga — jest oczywiste, że musi istnieć Stwórca, dysponujący ogromną mocą, Bóg, któremu należy się cześć. Ludzie, którzy nie dostrzegają Jego chwały, są bez wymówki. Ale jakich dowodów dostarcza dzieło stwórcze?

Wszechświat oznajmia chwałę Boga

[6] Odpowiedź na powyższe pytanie znajdujemy w Psalmie 19:1: „Niebiosa oznajmiają chwałę Boga, a o dziele jego rąk opowiada przestworze”. Dawid uważał, że gwiazdy i planety widoczne w „przestworzu” stanowią niepodważalny dowód istnienia wspaniałego Boga. Dalej napisał: „Dzień jeden po drugim sprawia, że tryska mowa, a noc jedna po drugiej ukazuje wiedzę” (Psalm 19:2). Dzień po dniu i noc po nocy niebiosa ukazują Bożą mądrość i moc stwórczą. Niebo niejako „tryska” słowami wychwalającymi Jehowę.

gwiazdy Specjaliści oceniają, że liczba dostrzegalnych gwiazd wynosi 70 tryliardów

[7] Rozpoznanie tego świadectwa wymaga roztropności. „Nie jest to mowa, nie ma też słów; nie słychać ich głosu”. Jednakże nieme świadectwo niebios jest bardzo wymowne. „Na całą ziemię wyszedł ich sznur mierniczy, a ich wypowiedzi — po kraniec żyznej krainy” (Psalm 19:3-4). Niebiosa niejako posługują się „sznurem mierniczym”, by ich świadectwo niezawodnie dotarło do każdego krańca ziemi.

[8] Następnie Dawid opisuje inny cud stworzenia Bożego: „W nich [w widzialnych niebiosach] ustawił namiot słońcu i jest ono niczym oblubieniec wychodzący ze swej komnaty godowej; wielce się raduje jak mocarz, że pobiegnie szlakiem. Z jednego krańca niebios wyrusza, a kończy obieg na ich drugich krańcach; i nic nie jest zakryte przed jego żarem” (Psalm 19:4-6).

[9] Chociaż Słońce należy do gwiazd średniej wielkości, to jest prawdziwym olbrzymem, w porównaniu z krążącymi wokół niego planetami. Według pewnego źródła, jego masa wynosi „dwa miliardy miliardów miliardów ton” — czyli stanowi 99,9 procent masy całego Układu Słonecznego! Dzięki oddziaływaniu grawitacyjnemu naszej dziennej gwiazdy, Ziemia krąży po orbicie w odległości 150 milionów kilometrów — ani się zbytnio od niej nie oddala, ani nie przybliża. Do naszej planety dociera zaledwie jedna dwumiliardowa część energii wytwarzanej przez Słońce, ale jest to ilość wystarczająca do podtrzymania życia.

[10] Mówiąc o Słońcu, psalmista używa symbolicznego języka — opisuje je jako „mocarza”, który za dnia biegnie z jednego krańca horyzontu na drugi, a na noc kryje się w „namiocie”. Kiedy ta potężna gwiazda niknie za linią horyzontu, niejako udaje się do namiotu na spoczynek. Rankiem zaś znowu z niego wychodzi niczym „oblubieniec ze swej komnaty godowej”. Jako pasterz Dawid poznał, czym jest dotkliwy chłód nocy (Rodzaju 31:40). Pamiętał też, jak promienie słoneczne potrafiły szybko ogrzać jego samego i wszystko wokół. Dlatego przyrównał Słońce do „mocarza”, który wcale się nie zmęczył wędrówką ze wschodu na zachód i jest gotów znowu ją odbyć.

Wspaniałe gwiazdy i galaktyki

[11] Dawid nie dysponował teleskopem, mógł więc widzieć zaledwie kilka tysięcy gwiazd. Jednak, według pewnego przeprowadzonego niedawno badania, liczba gwiazd we wszechświecie dostrzegalnych za pomocą współczesnych teleskopów wynosi 70 tryliardów (siódemka z 22 zerami!). Jehowa podkreślił, jak przeogromna jest ich liczba, gdy porównał gwiazdy z „ziarnkami piasku, które są na brzegu morza” (Rodzaju 22:17).

delfinek

[12] Przez lata astronomowie obserwowali „niewielkie jaśniejące obszary o mglistym, niewyraźnym wyglądzie”. Uważali, iż te „spiralne mgławice” wchodzą w skład naszej Drogi Mlecznej. W roku 1924 odkryto, że najbliższy taki obiekt, Mgławica Andromedy, jest w istocie galaktyką — oddaloną o jakieś dwa miliony lat świetlnych! Obecnie naukowcy szacują, że istnieją miliardy galaktyk, a w każdej znajdują się tysiące, jeśli nie miliardy gwiazd. Ale Jehowa „określa liczbę gwiazd; wszystkie je woła po imieniu” (Psalm 147:4).

[13] Jehowa zapytał Hioba: „Czy potrafisz związać więzy gwiazdozbioru Kima lub rozluźnić sznury gwiazdozbioru Kesil?” (Hioba 38:31). Gwiazdozbiór to grupa gwiazd, które zdają się układać w określony wzór. Chociaż w rzeczywistości mogą być od siebie bardzo oddalone, ziemski obserwator postrzega je jako leżące w jednej płaszczyźnie. Pozycję gwiazd na niebie można ściśle ustalić, dlatego „są [one] bardzo pomocne w nawigacji, umożliwiają orientację astronautom w statkach kosmicznych, a także pozwalają rozpoznać inne gwiazdy” (The Encydopedia Americana). Jednakże nikt nie rozumie w pełni natury „więzów” spajających gwiazdozbiory. Naukowcy wciąż nie znają odpowiedzi na pytanie postawione w Księdze Hioba 38:33: „Czy poznałeś ustawy niebios?”

[14] Naukowcy nie znają też odpowiedzi na inne pytanie, które zadano Hiobowi: „Gdzież jest droga, którą się rozdziela światło?” (Hioba 38:24). Pewien autor stwierdził, że jest to „nadzwyczaj współczesne pytanie o charakterze naukowym”. Niektórzy filozofowie greccy utrzymywali, że światło wysyłane jest przez ludzkie oko. W późniejszych czasach uczeni uznali, że światło składa się z maleńkich cząsteczek. Według innych, przemieszcza się jak fala. Dzisiaj naukowcy uważają, iż zachowuje się ono jednocześnie jak fala i jak cząstka. Daleko im jednak do pełnego zrozumienia natury światła oraz tego, jak ‘się ono rozdziela’.

[15] Zastanawiając się nad tym wszystkim, trudno nie podzielać odczuć psalmisty Dawida, który powiedział: „Gdy widzę twe niebiosa, dzieła twoich palców, księżyc i gwiazdy, któreś ty przygotował, czymże jest śmiertelnik, że o nim pamiętasz, i syn ziemskiego człowieka, że się o niego troszczysz?” (Psalm 8:3-4).

Ziemia i żyjące na niej stworzenia przysparzają chwały Jehowie

[16] W Psalmie 148 podano, jak jeszcze stworzenie oznajmia chwałę Jehowy. W wersecie 7 czytamy: „Wysławiajcie Jehowę z ziemi, wy, potwory morskie i wszystkie głębiny wodne”. Rzeczywiście, „głębiny wodne” pełne są cudów, które ujawniają Bożą mądrość i. moc. Płetwal błękitny waży średnio 120 ton — tyle, co 30 słoni! Samo jego serce waży jakieś 450 kilogramów i przepompowuje krew ważącą około 6400 kilogramów! Czy taki morski olbrzym jest powolny i niezdarny? Wcale nie. Jak wspomniano w raporcie pewnej organizacji, zajmującej się ochroną waleni, płetwale „przemierzają oceany” z zadziwiającą prędkością. Dzięki satelitom namierzono „osobnika, który w ciągu 10 miesięcy przepłynął ponad 16 000 kilometrów”.

płatek śniegu Płatek śniegu

[17] Delfin butelkonosy zazwyczaj nurkuje do głębokości 45 metrów, ale odnotowano też rekordową głębokość 547 metrów! Jak ten ssak może to przeżyć? Podczas nurkowania spada tempo bicia jego serca, a krew jest kierowana do serca, płuc i mózgu. Poza tym w mięśniach tego zwierzęcia znajduje się substancja magazynująca tlen. Słonie morskie i kaszaloty mogą schodzić na jeszcze większe głębokości. „Zwierzęta te nie przeciwdziałają skutkom wysokiego ciśnienia”, czytamy w czasopiśmie Discover, „ale pozwalają, by ich płuca całkowicie się zapadły”. Większość potrzebnego tlenu przechowują w mięśniach. Stworzenia te z całą pewnością są świadectwem mądrości wszechmocnego Boga!

[18] Nawet sama woda morska stanowi dowód mądrości Jehowy. W czasopiśmie Świat Nauki napisano: „Każdą kroplę wody, w sięgającej do mniej więcej 100 metrów głębokości przypowierzchniowej warstwie oceanów, zamieszkują tysiące mikroskopijnych okrzemek i innych glonów, zwanych ogólnie fitoplanktonem”. Ten „niewidzialny las” oczyszcza powietrze, usuwając z niego miliardy ton dwutlenku węgla. Fitoplankton wytwarza przeszło połowę tlenu, którym oddychamy.

[19] Psalm 148:8 mówi o „ogniu i gradzie, śniegu i gęstym dymie, huraganowym wietrze, spełniającym jego słowo”. Do wypełniania swej woli Jehowa posługuje się także nieożywionymi siłami natury. Weźmy pod uwagę chociażby ogień. W minionych dziesięcioleciach pożary lasów postrzegało się jedynie jako katastrofy. Obecnie jednak uczeni uważają, że ogień odgrywa ważną ekologicznie rolę — eliminuje stare lub chore drzewa, ułatwia kiełkowanie licznych nasion, odnawia zasoby substancji pokarmowych i zmniejsza ryzyko wybuchu większych, trudnych do opanowania pożarów. Niezbędny jest też śnieg, który nawadnia i użyźnia glebę, zasila rzeki w wodę oraz chroni rośliny i zwierzęta przed nadmiernym chłodem.

albatros Młody albatros ciemnolicy

[20] W Psalmie 148:9 czytamy o „górach i wszystkich wzgórzach, drzewach owocowych i wszystkich cedrach”. Majestatyczne góry świadczą o wielkiej mocy Jehowy (Psalm 65:6). Ale oprócz tego spełniają ważne zadanie. W raporcie berneńskiego Instytutu Geografii napisano: „Wszystkie główne rzeki świata biorą swój początek w górach. Przeszło połowa ludzkości jest zależna od wody pitnej, która gromadzi się w górach (…) Te swoiste ‘wieże ciśnień’ mają kluczowe znaczenie dla przetrwania ludzkości”. Nawet zwykłe drzewo przynosi chwałę swemu Stwórcy. Według oenzetowskiego Programu Ochrony Środowiska (UNEP) drzewa „są ważne dla ludzi we wszystkich krajach (…) Wiele gatunków drzew ma ogromne znaczenie gospodarcze — są źródłem surowców takich jak drewno, owoce, orzechy, żywice i guma naturalna. Na całym świecie dwa miliardy ludzi używa drewna do gotowania i na opał”.

listek

[21] Dowody istnienia inteligentnego Stwórcy znajdujemy nawet w samej budowie drzewa. Pomyśl o zwykłym liściu. Na zewnątrz pokrywa go woskowa powłoka, która zapobiega utracie wilgoci. Zaraz pod nią na górnej części liścia znajdują się komórki zawierające chloroplasty, których składnikiem jest chlorofil, absorbujący energię słoneczną. Dzięki zachodzącemu w nich procesowi, zwanemu fotosyntezą, liście stają się „fabrykami żywności”. Korzenie drzewa pobierają wodę, która za pomocą skomplikowanego „systemu wodociągowego” dostarczana jest do liści. Tysiące maleńkich „zaworów” (nazywanych porami) na spodniej części liścia otwierają się i zamykają, wpuszczając dwutlenek węgla. Światło dostarcza energii, by połączyć wodę z dwutlenkiem węgla, w wyniku czego powstają węglowodany. Teraz roślina może się pożywić tym, co wyprodukowała. Ta „fabryka” jest cicha i urocza. Drzewa nie zanieczyszczają środowiska, a produktem ubocznym ich pracy jest tlen.

[22] „Dzikie zwierzęta i wszystkie zwierzęta domowe, stworzenia pełzające i ptaki skrzydlate” — to kolejne dzieła Boże, wspomniane w Psalmie 148:10. Wiele zwierząt lądowych i stworzeń latających ma zdumiewające zdolności. Albatros ciemnolicy może pokonywać imponujące odległości (pewien osobnik przeleciał 40 000 kilometrów w ciągu zaledwie 90 dni). Lasówka czarnogłowa, lecąc z Ameryki Północnej do Południowej, przebywa w powietrzu bez przerwy ponad 80 godzin. Wielbłąd potrafi długo iść bez ryzyka odwodnienia, gdyż gromadzi sobie wodę — ale nie w garbie, jak się powszechnie uważa, tylko w układzie pokarmowym. Nic więc dziwnego, że inżynierowie bacznie przyglądają się światu zwierząt, gdy projektują różne urządzenia i nowe materiały. „Jeżeli chcesz zbudować coś, co będzie dobrze działało (…) i doskonale pasowało do otoczenia”, mówi autorka Gail Cleere, „masz sporą szansę, że znajdziesz coś takiego w przyrodzie”.

[23] Stworzenie rzeczywiście oznajmia chwałę Jehowy! Od rozgwieżdżonego nieba po rośliny i zwierzęta, wszystko na swój sposób przynosi chwałę swemu Stwórcy. A co z nami, ludźmi? Jak możemy się przyłączyć do chóru dzieł Boga opiewających Jego chwałę?

topStrażnica, nr 11 z 1 czerwca 2004