Wysuń menu główne / MAIN MENU «•» wysuń / schowaj MENU
uStronie INDEX
Strona zgodna z najnowszą normą XHTML 1.1.: uStronie :. Spis artykułów / CONTENT
forum | chat | księga gości
INDEX Biblia Artykuły Hebrajski
Tajemnica szczęścia rodzinnego — rozdział 9

Rodziny niepełne mogą być szczęśliwe!

rodzina Spędzaj z dziecmi jak najwięcej czasu

RODZINY niepełne w USA nazwano „najszybciej rozwijającym się modelem rodziny”. Podobna sytuacja panuje w wielu innych krajach. Rekordowa liczba rozwodów, porzuceń, separacji oraz ciąż pozamałżeńskich pociąga za sobą dalekosiężne skutki dla milionów rodziców i dzieci.

[2] Pewna samotna matka napisała: „Mam 28 lat i jestem wdową z dwojgiem dzieci. Bardzo mnie to gnębi, bo nie chciałabym, żeby chowały się bez ojca. Ale wydaje się, że nikogo to nie obchodzi. Dzieci często widzą mnie zapłakaną i z tego powodu cierpią”. Oprócz zmagania się z gniewem, poczuciem winy czy osamotnieniem, większość rodziców w pojedynkę wychowujących dzieci, musi jakoś godzić obowiązki zawodowe i domowe. Oto wypowiedź takiej osoby: „Samotna matka przypomina żonglera. Po sześciu miesiącach ćwiczeń opanowuje w końcu umiejętność żonglowania czterema piłeczkami naraz. Ale kiedy już to umie, ktoś dorzuca jeszcze jedną piłeczkę!”

[3] W rodzinach niepełnych również dzieciom często nie jest łatwo. Niekiedy muszą się borykać z silnymi emocjami, ogarniającymi je po nagłym odejściu lub śmierci ojca czy matki. Na wiele dzieci, brak jednego z rodziców, ma zdecydowanie zły wpływ.

[4] Rodziny niepełne istniały też w czasach biblijnych. Pismo Święte nieraz wspomina o „sierocie” i „wdowie” (2 Mojżeszowa 22:22; 5 Mojżeszowa 24:19-21; Joba 31:16-22). Jehowa Bóg nie był obojętny na ich los. Psalmista nazwał Go „ojcem sierot i sędzią wdów” (Psalm 68:6). Z pewnością Jehowa tak samo troszczy się o dzisiejsze rodziny niepełne! Jego Słowo podaje przecież zasady, dzięki którym mogą być szczęśliwe.

RADZENIE SOBIE Z OBOWIĄZKAMI DOMOWYMI

[5] Zastanówmy się nad prowadzeniem domu. Pewna rozwódka przyznaje: „Jest wiele sytuacji, w których daje się odczuć brak mężczyzny — na przykład wtedy, gdy samochód zaczyna wydawać dziwne dźwięki i nie wiadomo, skąd się one biorą”. Mężczyźni od niedawna rozwiedzeni lub owdowiali mogą być zaskoczeni ogromem prac domowych, które teraz muszą wykonywać. A u dzieci dezorganizacja życia rodzinnego pogłębia poczucie niestabilności i niepewności.

[6] Jak temu przeciwdziałać? Rozpatrzmy przykład „dzielnej kobiety” z Księgi Przypowieści 31:10-31. Lista jej obowiązków wzbudza podziw: zakupy, sprzedawanie, szycie, gotowanie, inwestowanie w nieruchomości, praca na roli i prowadzenie przedsiębiorstwa. Jak podołała temu wszystkiemu? Pilnie wykonywała swe zajęcia od wczesnego rana do późnego wieczora. Poza tym była dobrze zorganizowana — zaspokajała potrzeby drugich własnymi rękami, ale też zlecała niektóre zadania innym. Nic zatem dziwnego, że ją sławiono!

[7] Jeżeli samotnie wychowujesz dzieci, sumiennie wywiązuj się z obowiązków domowych. Od tego, czy znajdziesz w nich zadowolenie, może w znacznej mierze zależeć szczęście twych dzieci. Niezbędne jest przy tym dobre planowanie i organizacja. W Biblii czytamy: „Zamysły pilnego prowadzą do zysków” (Przypowieści 21:5). Pewien samotny ojciec przyznał: „Na ogół nie myślę o jedzeniu, dopóki nie poczuję się głodny”. Niemniej posiłki przyrządzane naprędce są zazwyczaj mniej pożywne i apetyczne niż obiady wcześniej zaplanowane. Często trzeba też zdobywać nowe umiejętności. Korzystając ze wskazówek doświadczonych przyjaciół, samouczków i życzliwych fachowców, niektóre niezamężne matki dają sobie radę z malowaniem, z drobnymi pracami hydraulicznymi bądź z prostymi naprawami samochodu.

[8] Czy należy prosić o pomoc dzieci? Pewna samotna matka tłumaczyła: „Chciałoby się ułatwić życie dzieciom, żeby im wynagrodzić brak ojca”. Jest to może zrozumiałe, ale nie zawsze dla nich korzystne. W czasach biblijnych oddani Bogu młodzi ludzie mieli stosowne obowiązki (1 Mojżeszowa 37:2; Pieśń 1:6). Chociaż więc nie należałoby przeciążać dzieci, warto przydzielać im różne zadania, na przykład zmywanie naczyń lub sprzątanie swego pokoju. A może pewne prace wykonacie razem? Niewątpliwie sprawi wam to wielką przyjemność.

JAK UTRZYMAĆ RODZINĘ

[9] Większość rodzin niepełnych ma kłopoty finansowe, przy czym najbardziej dają się one we znaki młodym, niezamężnym matkom.* Jeżeli w waszym kraju istnieje system świadczeń socjalnych, warto z nich skorzystać, przynajmniej do czasu znalezienia pracy. Biblia pozwala chrześcijanom zabiegać w razie konieczności o taką pomoc (Rzymian 13:1, 6). Z podobnymi problemami spotykają się wdowy i rozwódki. Niejedna przez lata prowadziła dom, a teraz znowu musi szukać pracy i często znajduje tylko nisko płatne zajęcie. Niektóre z myślą o poprawie swych warunków zapisują się na kursy dokształcające lub przysposabiające do zawodu.

* [Kiedy młoda chrześcijanka zachodzi w ciążę wskutek niemoralnego postępku, zbór nie patrzy na to przez palce. Jeżeli jednak okazuje skruchę, starsi i inni członkowie zboru są gotowi jej pomóc.]

[10] Nie dziw się, jeśli dzieci nie będą zachwycone, że rozglądasz się za pracą, i nie rób sobie z tego powodu wyrzutów. Pomóż im raczej zrozumieć, dlaczego jest to konieczne, i wyjaśnij, że zarabiania na ich utrzymanie wymaga od ciebie Jehowa (1 Tymoteusza 5:8). Z czasem większość dzieci dopasuje się do nowej sytuacji. Jednakże pomimo napiętego planu zajęć staraj się jak najwięcej z nimi przebywać. Taka serdeczna troska może też złagodzić skutki ewentualnych kłopotów finansowych trapiących rodzinę (Przypowieści 15:16-17).

KTO SIE KIM OPIEKUJE?

[11] Naturalną koleją rzeczy rodzice samotnie wychowujący dzieci są z nimi szczególnie blisko związani, nie mogą jednak dopuścić do zatarcia się zakreślonych przez Boga granic między rodzicami a dziećmi. Gdyby, na przykład, matka oczekiwała od syna przejęcia obowiązków głowy domu lub traktowała córkę jak powiernicę i obciążała ją problemami osobistym, mogłyby z tego wyniknąć spore kłopoty. Takie postępowanie jest niestosowne, przysparza dziecku stresów i może wprawiać je w zażenowanie.

[12] Wyjaśnij dzieciom, że jako ojciec lub matka ty jesteś ich opiekunem — a nie one twoim (porównaj 2 Koryntian 12:14). Niekiedy możesz potrzebować rady czy wsparcia. Zwróć się wtedy do starszych zboru lub do dojrzałych chrześcijanek, a nie do swych niedorosłych dzieci (Tytusa 2:3).

UTRZYMYWANIE KARNOŚCI

rodzina Dzieci, współpracujcie z samotnie wychowującą was matką (lub ojcem)

[13] Mężczyzna zazwyczaj bez większych problemów potrafi sobie zapewnić posłuch, ale kobieta może mieć z tym więcej kłopotów. Pewna samotna matka mówi: „Moi synowie mają już męski wygląd i głos. Czasami trudno nie sprawiać przy nich wrażenia osoby niezdecydowanej lub słabej”. Niewykluczone, iż w dalszym ciągu boleśnie odczuwasz śmierć ukochanego współmałżonka lub borykasz się z poczuciem winy czy z gniewem, wskutek rozpadu małżeństwa. A jeśli sąd przyznał prawo do opieki nad dziećmi wam obojgu, możesz się nawet lękać, czy nie będą wolały pozostać przy byłym partnerze. W takich sytuacjach możesz mieć trudności ze zrównoważonym karceniem dzieci.

[14] W Biblii czytamy, że „dziecko, pozostawione samo sobie, przynosi wstyd swojej matce” (Przysłów [Przypowieści] 29:15, Bp). Jeżeli ustalasz w domu pewne reguły i wymagasz ich przestrzegania, spotyka się to z uznaniem Jehowy Boga, toteż nie daj się opanować poczuciu winy, wyrzutom sumienia ani obawom (Przysłów 1:8, BT). Nigdy nie zgadzaj się na kompromis, gdy w grę wchodzą zasady biblijne (Przypowieści 13:24). Staraj się działać rozsądnie, konsekwentnie i stanowczo. Z czasem większość dzieci zareaguje pozytywnie. Nie zapominaj jednak o uwzględnieniu ich odczuć. Pewien samotny ojciec opowiada: „Śmierć matki wstrząsnęła dziećmi, więc musiałem złagodzić dyscyplinę wyrozumiałością. Rozmawiam z nimi przy każdej okazji. Kiedy wspólnie przygotowujemy kolację, mamy czas na miłe pogawędki. Właśnie wtedy chętnie mi się zwierzają”.

[15] Jeżeli jesteś po rozwodzie, nie osiągniesz nic dobrego podkopywaniem autorytetu byłego współmałżonka. Dzieci boleśnie odbierają spory między rodzicami i w końcu zaczynają tracić szacunek dla obojga. Dlatego unikaj szkodliwych uwag w rodzaju: „Jesteś taki sam jak twój ojciec!” Bez względu na to, ile bólu zadał ci były mąż (była żona), dalej jest ojcem (matką) twego dziecka, które potrzebuje miłości, opieki i karcenia od każdego z rodziców.*

* [Nie mówimy tu sytuacjach, w ktorych należałoby chronić dziecko przed napastliwym ojcem (lub matką). Poza tym jeśli były współmałżonek próbuje podważyć twój autorytet, chcąc może nakłonić dzieci do opuszczenia cię, warto poprosić o radę doświadczonych przyjaciół, na przykład starszych w zborze chrześcijańskim.]

[16] Jak wykazano we wcześniejszych rozdziałach, w zakres karcenia wchodzi udzielanie pouczeń i wskazówek, a nie samo wymierzanie kar. Wielu problemom daje się zapobiec dzięki dobremu programowi szkolenia duchowego (Filipian 3:16). Istotne znaczenie ma regularne uczęszczanie na zebrania chrześcijańskie (Hebrajczyków 10:24-25). To samo można powiedzieć o cotygodniowym rodzinnym studium Biblii. Systematyczne zasiadanie do niego wcale nie jest łatwe. „Po całym dniu pracy najchętniej bym odpoczęła” — mówi pewna sumienna matka. „Jednakże wiem, że muszę postudiować z córką, i nastawiam się na to psychicznie. Nasze studium rodzinne naprawdę sprawia jej przyjemność!”

[17] Tymoteusz, towarzysz apostoła Pawła, uczył się zasad biblijnych od matki i babki — ale najwyraźniej nie od ojca. Mimo to wyrósł na przykładnego chrześcijanina! (Dzieje 16:1-2; 2 Tymoteusza 1:5; 3:14-15). Ty także możesz oczekiwać pomyślnych rezultatów, jeśli starasz się wychowywać dzieci, „karcąc je i ukierunkowując ich umysły zgodnie z myślami Jehowy” (Efezjan 6:4).

WYGRANIE WALKI Z SAMOTNOŚCIĄ

rodzina Zbór nie zaniedbuje wdów i sierot

[18] Matka samotnie wychowująca dzieci powiedziała ze smutkiem: „Kiedy wracam do moich czterech ścian, a zwłaszcza gdy już położę dzieci, ogarnia mnie uczucie osamotnienia”. Dość często głowie rodziny niepełnej najbardziej doskwiera samotność. Tęsknota za kochającym towarzyszem i intymną sferą życia małżeńskiego jest najzupełniej normalna. Czy warto jednak za wszelką cenę dążyć do zmiany sytuacji? W czasach apostoła Pawła niektóre młodsze wdowy pozwoliły swym podnietom seksualnym oddzielić się od Chrystusa (1 Tymoteusza 5:11-12). Kto dopuszcza, by pragnienia cielesne przysłoniły mu sprawy duchowe, działa na własną szkodę (1 Tymoteusza 5:6).

[19] Pewien chrześcijanin wyznał: „Popęd płciowy oddziałuje bardzo silnie, ale można nad nim zapanować. Kiedy nachodzą cię takie myśli, nie możesz się na nich koncentrować. Musisz je odrzucić. Pomocne okazuje się wtedy rozmyślanie o dziecku”. Słowo Boże radzi: ‘Zadajcie śmierć członkom waszego ciała, jeśli chodzi o żądzę seksualną’ (Kolosan 3:5). Gdybyś chciał poskromić swój apetyt, czy przeglądałbyś czasopisma ze zdjęciami smakowitych potraw albo przebywał w towarzystwie osób, które ciągle rozmawiają o jedzeniu? Chyba nie! Podobnie rzecz ma się z pragnieniami cielesnymi.

[20] Niektórzy słudzy Boży zaczęli zabiegać o względy osób niewierzących (1 Koryntian 7:39). Czy to rozwiązało ich problem? Bynajmniej. Rozwiedziona chrześcijanka ostrzega: „Istnieje coś znacznie gorszego od życia w pojedynkę — małżeństwo z nieodpowiednim człowiekiem!” Chrześcijańskim wdowom w I wieku bez wątpienia nieraz dokuczała samotność, ale niektóre mądrze wykorzystywały czas, ‘goszcząc obcych, umywając stopy świętym i wspomagając będących w ucisku’ (1 Tymoteusza 5:10). Dzisiejsi wierni członkowie zboru, którzy całymi latami nie mogą znaleźć bogobojnego partnera życiowego, również starają się być zajęci. Po utracie męża pewna 68-letnia chrześcijanka zaczęła w chwilach samotności odwiedzać inne wdowy. Powiedziała: „Przekonałam się, że dzięki tym wizytom, zajęciom domowym i dbaniu o swe zdrowie duchowe, nie mam kiedy czuć się samotna”. Do szczególnie pożytecznych dobrych uczynków zalicza się uczenie drugich o Królestwie Bożym (Mateusza 28:19-20).

[21] Oczywiście nie ma cudownego lekarstwa na samotność. Niemniej Jehowa pomaga ją znosić, jeśli chrześcijanin „nie ustaje w błaganiach i modlitwach nocą i za dnia” (1 Tymoteusza 5:5). Błagać to inaczej przedkładać gorące prośby o pomoc, niekiedy nawet z głośnymi okrzykami i łzami (porównaj Hebrajczyków 5:7). Otwieranie serca przed Jehową „nocą i za dnia” może być źródłem prawdziwego pokrzepienia. Pustkę potrafi też w znacznej mierze wypełnić budujące towarzystwo. W gronie serdecznych przyjaciół można usłyszeć ‘dobre słowo’ zachęty, o którym wspomina Księga Przypowieści 12:25.

[22] Jeżeli od czasu do czasu odezwie się uczucie osamotnienia, a prawdopodobnie tak będzie, pamiętaj, że nikt nie jest całkowicie wolny od problemów. W gruncie rzeczy ‘cała społeczność twych braci’ doznaje takich czy innych udręk (1 Piotra 5:9). Unikaj rozpamiętywania przeszłości (Kaznodziei 7:10). Rozmyślaj o dodatnich stronach życia. A przede wszystkim bądź zdecydowany dochowywać niezłomnej prawości i rozweselać serce Jehowy (Przypowieści 27:11).

CO MOGĄ ZROBIĆ DZIECI

Czy wychowujesz się w rodzinie niepełnej? Jeżeli tak, to w jaki sposób możesz pomagać matce (lub ojcu)? Po pierwsze, bądź posłuszny. Ani wzrost ani płeć nie upoważnia dziecka do ‘odrzucania nauki swojej matki’ (Przypowieści 1:8). Jehowa wymaga od ciebie okazywania posłuszeństwa, co w rezultacie przysporzy ci szczęścia (Przypowieści 23:22; Efezjan 6:1-3).

Przejawiaj inicjatywę i poczuwaj się do wdzięczności. „Moja mama pracuje w szpitalu i musi mieć wyprasowany fartuch, więc prasuję go dla niej” — mówi Tony. „Robię to, bo w ten sposób jej pomagam”. Pewna samotna matka powiedziała: „Kiedy po wyjątkowo ciężkim dniu pracy przychodzę do domu przygnębiona lub zdenerwowana, często się okazuje, że właśnie tego wieczora moja córka postanowiła nakryć do stołu i przygotować kolację”.

Pamiętaj, że twoje współdziałanie ma ogromne znaczenie. Po dniu wytężonej pracy matce (lub ojcu) może nie być łatwo przeprowadzić rodzinne studium Biblii. Niechętnym nastawieniem tylko pogorszyłbyś sytuację. Staraj się być gotowy o wyznaczonej porze. Lekcje odrób wcześniej. Okazując posłuszeństwo, wdzięczność i chęć do współpracy, przyczynisz radości matce (lub ojcu) i co ważniejsze — zyskasz uznanie Boga.

JAK MOGĄ POMÓC INNI

[23] Wsparcie i pomoc współwyznawców mają nieocenioną wartość. W Liście Jakuba 1:27 czytamy: „Forma oddawania czci, która jest czysta i nieskalana z punktu widzenia naszego Boga i Ojca, polega na tym: opiekować się sierotami i wdowami w ich ucisku”. A zatem chrześcijanie są obowiązani pomagać rodzinom niepełnym. Co konkretnie mogliby uczynić?

[24] Mogą udzielić pomocy materialnej. Biblia powiada: „Jeśli ktoś ma środki tego świata służące do podtrzymywania życia i widzi swego brata w potrzebie, a jednak zamyka przed nim drzwi swego tkliwego współczucia, to jakże pozostaje w nim miłość do Boga?” (1 Jana 3:17). Greckie słowo przetłumaczone tu na „widzi” nie oznacza jedynie przelotnego spojrzenia, lecz raczej przyjrzenie się z uwagą. Wynika z tego, iż życzliwy chrześcijanin mógłby się najpierw zapoznać z sytuacją i potrzebami danej rodziny. Może nie starcza jej pieniędzy. Może trzeba pomóc usunąć w domu jakieś usterki. A może z wdzięcznością zostanie przyjęte zwykłe zaproszenie na posiłek lub spotkanie towarzyskie.

[25] Poza tym w Liście 1 Piotra 3:8 czytamy: „Wszyscy bądźcie podobnie usposobieni, okazując wzajemne zrozumienie, żywiąc uczucie braterskie, będąc tkliwie współczujący”. Matka samotnie wychowująca sześcioro dzieci wyznała: „Jest mi ciężko i niekiedy ogarnia mnie przygnębienie. Ale od czasu do czasu jakiś brat lub siostra powie: ‘Joan, jesteś bardzo dzielna. Twój trud nie pójdzie na marne’. Wystarczy wiedzieć, że drudzy o tobie myślą i się tobą interesują, a zaraz robi się lżej na sercu”. Starsze chrześcijanki udzielą szczególnie skutecznej pomocy młodym samotnym matkom, jeśli staną się ich powiernicami w sprawach, o których byłoby im trudno porozmawiać z mężczyzną.

[26] Chrześcijańscy bracia mogą pomóc w inny sposób. Prawy Job oznajmił: „Uratowałem (…) sierotę i każdego, kto nie miał opiekuna” (Joba 29:12). Podobnie dzisiaj niektórzy chrześcijanie szczerze interesują się dziećmi nie mającymi ojca i okazują im „miłość z czystego serca”, bez żadnych ukrytych pobudek (1 Tymoteusza 1:5). Nie zaniedbując własnej rodziny, umawiają się niekiedy z takimi młodymi ludźmi do służby kaznodziejskiej bądź zapraszają ich na studium rodzinne lub wspólny wypoczynek. Taka życzliwość może uratować dziecko z rodziny niepełnej przed zejściem na manowce.

[27] Oczywiście samotni rodzice muszą ‘ponieść własny ciężar’ odpowiedzialności (Galatów 6:5). Mogą jednak liczyć na miłość chrześcijańskich braci i sióstr oraz samego Jehowy Boga. Biblia mówi o Nim: „Sierotę i wdowę wspomaga” (Psalm 146:9). Dzięki Jego serdecznemu wsparciu, rodziny niepełne naprawdę mogą być szczęśliwe!

NASTĘPNY ROZDZIAŁ »»

top[Rozdziały:]