Wysuń menu główne / MAIN MENU «•» wysuń / schowaj MENU
uStronie INDEX
Strona zgodna z najnowszą normą XHTML 1.1.: uStronie :. Spis artykułów / CONTENT
forum | chat | księga gości
INDEX Biblia Artykuły Hebrajski
Tajemnica szczęścia rodzinnego — rozdział 8

Chrońcie swą rodzinę przed zgubnymi wpływami

WYOBRAŹ sobie, że wyprawiasz swego synka do szkoły, a za oknem pada ulewny deszcz. Co zrobisz? Czy puścisz go na taką pogodę bez żadnego okrycia ani parasola? A może włożysz na niego tyle ubrań nieprzemakalnych, że ledwie będzie się poruszał? Na pewno nie. Dasz mu tylko to, czego potrzeba, żeby nie zmókł.

[2] Rodzice muszą też znaleźć rozsądny sposób na ustrzeżenie domowników przed najrozmaitszymi zgubnymi wpływami, szerzonymi przez środki przekazu, przemysł rozrywkowy, rówieśników, a czasami także szkołę. Niektórzy rodzice nawet nie próbują tego robić. Inni uważają za szkodliwe niemal wszelkie kontakty z otoczeniem i są tak rygorystyczni, że dzieci czują się stlamszone. Czy istnieje jakiś złoty środek?

Matka wysyła dziecko do szkoły

[3] Oczywiście. Popadanie w skrajności niewiele daje i nieraz źle się kończy (Kaznodziei 7:16-17). Ale jak chrześcijańscy rodzice mogą chronić swą rodzinę w sposób zrównoważony? Omówimy tu trzy sprawy: wykształcenie, towarzystwo i rozrywkę.

KTO BĘDZIE UCZYŁ WASZE DZIECI?

[4] Rodzice będący chrześcijanami przywiązują wagę do wykształcenia. Wiedzą, że szkoła pomaga dzieciom posiąść sztukę czytania, pisania, porozumiewania się z drugimi i rozwiązywania problemów. Powinna im także pokazać, jak się uczyć. Umiejętności zdobyte w szkole pozwalają radzić sobie w dzisiejszym świecie. Ponadto dzięki rzetelnemu wykształceniu można zostać cenionym pracownikiem (Przypowieści 22:29).

[5] Jednakże w szkole dzieci stykają się też z rówieśnikami, którzy często mają wypaczone poglądy. Weźmy na przykład pod uwagę ich wyobrażenia o życiu płciowym i moralności. W pewnej szkole średniej w Nigerii dziewczyna prowadząca rozwiązłe życie zaczęła uświadamiać koleżanki. Chociaż karmiła je bzdurami, zaczerpniętymi z publikacji pornograficznych, słuchały z zapartym tchem. Niektóre zastosowały się do jej wskazówek. W rezultacie jedna uczennica zaszła w ciążę, a następnie sama usiłowała ją usunąć, wskutek czego zmarła.

[6] Z przykrością trzeba powiedzieć, iż błędne informacje na temat życia płciowego często pochodzą nie od dzieci, lecz od nauczycieli. Wielu rodziców niepokoją lekcje wychowania seksualnego, podczas których nikt nie wspomina o normach moralnych i odpowiedzialności. Matka 12-letniej uczennicy mówi: „Mieszkamy w niezwykle religijnym, konserwatywnym środowisku, a mimo to w miejscowej szkole średniej rozdaje się dzieciom prezerwatywy!” Oboje z mężem byli zatrwożeni wiadomością, że ich córka otrzymuje od rówieśników niedwuznaczne propozycje. Jak rodzice mogą chronić dzieci przed takimi złymi wpływami?

[7] Czy chodzi o to, żeby odgrodzić dzieci od wszelkich informacji o seksie? Nic podobnego. Lepiej będzie, jeśli sami zapoznacie je z tym tematem (Przypowieści 5:1). To prawda, że w różnych częściach Europy i Ameryki Północnej wielu rodziców unika takich rozmów. Podobnie wygląda sytuacja w niektórych krajach Afryki. „To nie jest przyjęte w kulturze afrykańskiej” — mówi pewien ojciec z Sierra Leone. Czasami rodzice uważają, iż uświadamianie seksualne dzieci popchnie je do niemoralności! A jak się na to zapatruje Bóg?

BOŻY POGLĄD NA ŻYCIE PŁCIOWE

[8] Z Biblii wyraźnie wynika, iż w stosownych rozmowach o życiu płciowym nie ma nic zdrożnego. W Izraelu obowiązywał nakaz zgromadzania całego ludu Bożego, łącznie z dziećmi, i czytania na głos Prawa Mojżeszowego (5 Mojżeszowa 31:10-12; Jozuego 8:35). Otwarcie poruszało ono różne zagadnienia seksualne, takie jak miesiączka, upływ nasienia, rozpusta, cudzołóstwo, homoseksualizm, kazirodztwo czy sodomia (3 Mojżeszowa 15:16, 19; 18:6, 22-23; 5 Mojżeszowa 22:22). Rodzice zapewne musieli potem udzielać zaciekawionym dzieciom licznych wyjaśnień.

[9] W Księdze Przypowieści, rozdziale piątym, szóstym i siódmym, podano serdeczne, rodzicielskie przestrogi przed niebezpieczeństwami wynikającymi z niemoralności. Wersety te ukazują, iż bywa ona niekiedy kusząca (Przypowieści 5:3; 6:24-25; 7:14-21). Ale uczą też, że jest czymś złym i pociąga za sobą tragiczne skutki, oraz zawierają wskazówki, jak jej unikać (Przypowieści 5:1-14, 21-23; 6:27-35; 7:22-27). Ponadto przeciwstawiają niemoralność przyjemności, czerpanej ze stosownego współżycia cielesnego w obrębie małżeństwa (Przypowieści 5:15-20). Cóż za wspaniały wzór udzielania pouczeń mają tu rodzice!

[10] Czy przekazywanie tego rodzaju informacji może popchnąć dzieci do niemoralności? Wręcz przeciwnie. Biblia uczy bowiem: „Prawi zostają uratowani dzięki wiedzy” (Przysłów [Przypowieści] 11:9, NW). Czyż nie chcecie uratować swego potomstwa przed oddziaływaniem tego świata? Pewien ojciec powiedział: „Jeszcze kiedy dzieci były bardzo małe, zaczęliśmy z nimi szczere rozmawiać o wszystkim, co dotyczy życia płciowego. Dzięki temu nie są ciekawe tego, co koledzy mówią o seksie. Nie jest to dla nich żadną tajemnicą”.

[11] Jak nadmieniono we wcześniejszych rozdziałach, nie należy zwlekać z rozpoczęciem wychowania sesualnego. Kiedy zapoznajecie malucha z częściami ciała, nie omijajcie narządów intymnych, jak gdyby było w nich coś nieprzyzwoitego. Uczcie go używać właściwych określeń. Z czasem uświadomcie mu potrzebę zachowywania prywatności i stosownych granic. Najlepiej byłoby, gdyby oboje rodzice tłumaczyli dzieciom, że intymne części ciała są czymś szczególnym i drudzy nie powinni ich dotykać ani oglądać oraz że nigdy nie wolno się o nich brzydko wyrażać. Kiedy dzieci podrosną, trzeba im wyjaśnić, jak mężczyzna i kobieta dają początek nowemu życiu. Zanim zaczną wkraczać w okres dojrzewania, powinny być należycie poinformowane, jakie zmiany nastąpią w ich organizmie. Ponadto, jak wyjaśniono w rozdziale piątym, takie wychowanie może zabezpieczyć dzieci przed wykorzystywaniem seksualnym (Przypowieści 2:10-14).

ZADANIE DOMOWE DLA RODZICÓW

[12] Rodzice powinni się też przygotować do neutralizowania wpływu innych błędnych świeckich poglądów i nauk przekazywanych w szkole, takich jak ewolucjonizm, nacjonalizm czy twierdzenie, że nie ma prawd absolutnych (1 Koryntian 3:19; porównaj 1 Mojżeszową 1:27; 3 Mojżeszową 26:1; Jana 4:24; 17:17). Wielu szczerych pedagogów kładzie zbyt duży nacisk na kontynuowanie nauki. Chociaż uzupełnianie wykształcenia jest sprawą osobistą, niektórzy nauczyciele utrzymują, iż stanowi jedyny sposób na osiągnięcie w życiu powodzenia (Psalm 146:3-6).

[13] Jeżeli jako rodzice macie prostować błędne lub spaczone poglądy, musicie wiedzieć, czego się uczą wasze dzieci. A zatem pamiętajcie, że wy też macie zadanie domowe! Szczerze interesujcie się nauką dzieci. Rozmawiajcie z nimi, gdy wracają ze szkoły. Pytajcie, czego się dowiadują, co lubią najbardziej, a co sprawia im najwięcej trudności. Przeglądajcie ich zadania domowe, notatki i klasówki. Starajcie się poznać nauczycieli. Upewniajcie ich, że cenicie ich pracę i że na miarę swych możliwości chcielibyście służyć im pomocą.

PRZYJACIELE WASZYCH DZIECI

NIE CZUŁ SIĘ POKRZYWDZONY
Paul i jego żona, Lu-Ann, są chrześcijanami i mają dzieci. Od czasu do czasu organizują w domu spotkania towarzyskie. Zapewniają im odpowiedni nadzór i zapraszają tyle gości, by mogli panować nad sytuacją. Nie bez powodu sądzą, że dzieci odnoszą z tego korzyści. Lu-Ann opowiada: „Podeszła do mnie matka kolegi z klasy mojego sześcioletniego Erica i wyraziła swoje ubolewanie, iż nie przyłącza się on do klasowych przyjęć urodzinowych, tylko siedzi samotnie z boku. Powiedziałam jej: „Naprawdę cenię sobie, że tak się pani troszczy o mojego syna. Dobrze to o pani świadczy. Ale chyba żadne moje wyjaśnienia nie przekonałyby pani, że Eric wcale nie czuje się pokrzywdzony. Kiedy przytaknęła, zaproponowałam: .Proszę, niech pani dla własnego spokoju sama zapyta Erica, co on o tym sądzi. Gdy nie było mnie w pobliżu, rzeczywiście go zagadnęła: Czy nie szkoda ci tych miłych przyjęć urodzinowych? Eric spojrzał na nią zdziwiony i powiedział: Czy myśli pani, że dziesięć minut zabawy, parę ciastek i piosenka to już przyjęcie? Powinna pani przyjść do mojego domu i zobaczyć, jak wygląda prawdziwe przyjęcie!” Szczera i spontaniczna reakcja chłopca mówiła sama za siebie — Eric nie uważał, że jest pokrzywdzony ani że coś traci.

[14] „Gdzieś się tego nauczył?” Ileż to razy takie pytanie pada z ust rodziców, przerażonych tym, co dziecko powiedziało lub zrobiło, a co wydaje się do niego zupełnie niepodobne! Jakże często okazuje się, że ma z tym coś wspólnego nowy kolega ze szkoły lub z podwórka. Nie da się zaprzeczyć, iż — bez względu na wiek — ulegamy wpływowi otoczenia. Apostoł Paweł ostrzegł: „Nie dajcie się wprowadzić w błąd. Złe towarzystwo psuje pożyteczne zwyczaje” (1 Koryntian 15:33; Przypowieści 13:20). Zwłaszcza młodzi są podatni na presję rówieśników. Często brak im wiary we własne siły, toteż usilnie pragną przypodobać się i zaimponować kolegom. Jakie to więc ważne, by dobierali sobie odpowiednich przyjaciół!

[15] Wszyscy rodzice wiedzą, iż dzieci nie zawsze podejmują w tej sprawie trafne decyzje, toteż potrzebują wskazówek. Nie chodzi o to, by samemu dobierać im przyjaciół. Pomagajcie dorastającym dzieciom nabywać rozeznania i szukać przyjaciół, przejawiających pewne cenne zalety. Najważniejsza jest miłość do Jehowy oraz pragnienie postępowania w sposób, cieszący się jego uznaniem (Marka 12:28-30). Uczcie dzieci kochać i szanować ludzi uczciwych, życzliwych, szczodrych i pilnych. Podczas studium rodzinnego pomagajcie im dostrzegać takie przymioty u postaci biblijnych, a następnie u członków zboru. Dajcie im przykład, dobierając sobie przyjaciół według tych samych kryteriów.

[16] Czy wiecie, kim są przyjaciele waszego dziecka? Dlaczego nie miałoby przyprowadzić ich do domu, żebyście się z nimi zapoznali? Moglibyście także zapytać syna lub córkę, co inni rówieśnicy myślą o tych kolegach. Czy mają nieposzlakowaną opinię, czy raczej: znani są z prowadzenia podwójnego życia? Gdyby tak było, pomóżcie dziecku zrozumieć, dlaczego obracanie się w ich towarzystwie może mu zaszkodzić (Psalm 26:4-5, 9-12). Jeżeli zauważycie niekorzystne zmiany w jego zachowaniu, ubiorze, nastawieniu lub mowie, prawdopodobnie będziecie musieli z nim porozmawiać na temat jego przyjaciół. Niewykluczone, że spędza czas z kimś, kto wywiera na nie zły wpływ (porównaj 1 Mojżeszową 34:1-2).

[17] Ale nie wystarczy tylko nauczyć dzieci unikać złych przyjaciół. Pomóżcie im znaleźć dobrych. Pewien ojciec mówi: „Zawsze staraliśmy się dać coś w zamian. Kiedy więc w szkole zaproponowano synowi wstąpienie do drużyny piłkarskiej, oboje z żoną omówiliśmy z nim tę sprawę i wyjaśniliśmy, iż nie jest to najlepszy pomysł, ze względu na nowych kolegów. Następnie podsunęliśmy mu myśl, by umawiał się z dziećmi ze zboru i grał z nimi w piłkę w parku. Okazało się, że było to dobre rozwiązanie”.

[18] Mądrzy rodzice pomagają dzieciom znaleźć dobrych przyjaciół i pożytecznie spędzać z nimi wolny zas. Jednakże dla wielu matek i ojców kwestia doboru rozrywki stanowi odrębny problem.

JAKA ROZRYWKA?

[19] Czy Biblia potępia korzystanie z rozrywek? Ależ nie! W Piśmie Świętym czytamy, że jest „czas śmiechu (…) i czas pląsów” (Kaznodziei 3:4).* Słudzy Boży w starożytnym Izraelu uprzyjemniali sobie czas muzyką, tańcem, grami i opowiadaniem zagadek. Jezus Chrystus uczestniczył w dużej uczcie weselnej oraz w „wielkim przyjęciu”, które wydał dla niego Mateusz zwany Lewim (Łukasza 5:29; Jana 2:1-2). Jezus z pewnością nie psuł drugim zabawy. Niech śmiech i radość nigdy nie będą uważane w waszym domu za co zdrożnego!

* Inne formy hebrajskiego słowa oddanego tutaj jako „śmiech” można też tłumaczyć na „igrać”, „zabawiać”, „świętować”, a nawet „żartować”.
rodzinny biwak Starannie dobrana rozrywka, taka jak ten rodzinny biwak, pomoże dzieciom uczyć się i wzrastać duchowo

[20] Jehowa jest „szczęśliwym Bogiem” (1 Tymoteusza 1:11). Służba dla Niego powinna więc przysparzać mnóstwa radości, a nie wprawiać w posępny nastrój (porównaj 5 Mojżeszową 16:15). Dzieci są z natury pełne życia i energii, którą mogą wyładować podczas różnych zabaw. A dobrze zaplanowany wypoczynek nie tylko sprawia przyjemność. Daje też młodzieży okazję do nauki i nabywania dojrzałości. Odpowiedzialność za zaspokajanie wszystkich potrzeb domown ków, łącznie z potrzebą rozrywki, spoczywa na głowie rodziny. Konieczne jest jednak zachowywanie równowagi.

[21] Jak zapowiedziała Biblia, w naszych niespokojnych „dniach ostatnich” nie brakuje ludzi „miłujących bardziej rozkosze niż miłujących Boga” (2 Tymoteusza 3:1-5). Dla wielu używanie przyjemności stanowi treść życia. Obfitość atrakcji łatwo może usunąć w cień rzeczy ważniejsze. Ponadto sporo miejsca w dzisiejszych rozrywkach zajmuje niemoralność, przemoc, narkomania i inne zgubne praktyki (Przypowieści 3:31). Jak zatem chronić młodych przed szkodliwą rozrywką?

[22] Rodzice muszą ustalić pewne zasady i ograniczenia. Ale to nie wszystko — powinni nauczyć dzieci oceniać, jaka rozrywka rujnuje i kiedy jest jej za dużo. Takie szkolenie wymaga czasu i wysiłku. Rozważmy następujący przykład: Ojciec dwóch chłopców zauważył, że starszy dość często słucha nowej stacji radiowej. Jadąc więc pewnego dnia ciężarówką do pracy, odszukał tę stację. Kilka razy się zatrzymywał, żeby z zanotować słowa niektórych piosenek. Później usiadł z synami i porozmawiał o tym, co usłyszał. Zadawał im pytania o punkt widzenia, zaczynając od słów: „Jak myślicie?”, i cierpliwie ich wysłuchiwał. Po przeanalizowaniu sprawy w świetle Biblii chłopcy postanowili nie słuchać tej stacji.

[23] Mądrzy rodzice sprawdzają, jakie utwory muzyczne, programy oraz gry telewizyjne, wideokasety, komiksy i filmy budzą zainteresowanie ich dzieci. Zwracają uwagę na okładki, teksty, opakowania, a także czytają recenzje i oglądają zwiastuny filmów. Wielu ogarnia przerażenie na widok niektórych „atrakcji”, proponowanych obecnie dzieciom. Chcąc uchronić swe pociechy przed szkodliwymi wpływami, omawiają te niebezpieczeństwa w gronie rodziny, korzystając z Biblii i opartych na niej publikacji, na przykład z książki Pytania młodych ludzi — praktyczne odpowiedzi bądź z czasopism Strażnica i Przebudźcie się! [*wszystkie wydawnictwa Towarzystwa Strażnica]. Rodzice, którzy wytyczają jednoznaczne granice, są konsekwentni, a zarazem rozsądni, zazwyczaj osiągają pożądane wyniki (Mateusza 5:37; Filipian 4:5).

[24] Oczywiście eliminowanie szkodliwych form rozrywki stanowi tylko jeden aspekt walki. To, co złe, musi zostać zastąpione czymś dobrym, w przeciwnym bowiem razie dzieci mogą zejść na manowce. Niejedna chrześcijańska rodzina ma mnóstwo ciepłych, radosnych wspomnień ze wspólnych pikników, wędrówek, biwaków, zabaw i gier sportowych czy też podróży do krewnych lub znajomych. Niektórzy zauważyli, że bardzo przyjemnym, radosnym i odprężającym przeżyciem może być czytanie na głos w gronie rodziny. Inni chętnie opowiadają interesujące lub śmieszne historie. Jeszcze inni zajmują się wspólnie jakimś hobby, na przykład malowaniem, poznawaniem Bożych dzieł stwórczych, grą na instrumentach muzycznych lub rzemiosłem, takim jak wyrabianie drewnianych drobiazgów. Dzieci, które polubią takie zajęcia, są w dużej mierze zabezpieczone przed niezdrową rozrywką i uczą się, że nie polega ona jedynie na tym, by siedzieć i być zabawianym. Czynny udział często daje więcej radości niż samo patrzenie.

[25] Miłą formą rozrywki mogą się też okazać spotkania towarzyskie. Jeżeli mają odpowiedni nadzór, nie są zbyt wielkie ani czasochłonne, będą dla dzieci czymś więcej niż tylko dobrą zabawą. Przyczynią się do zacieśnienia więzów miłości w zborze (porównaj Łukasza 14:13-14; Judy 12).

WASZA RODZINA MOŻE ZWYCIĘŻYĆ ŚWIAT

[26] Nie ulega wątpliwości, że chronienie rodziny przed zgubnymi wpływami tego świata to ciężka praca. Może ona jednak zakończyć się sukcesem, zwłaszcza gdy się uwzględni pewien bardzo ważny czynnik — miłość. Bliskie, serdeczne stosunki rodzinne uczynią z waszego domu bezpieczną przystań i zaowocują swobodną wymianą myśli, która będzie stanowić doskonałą osłonę przed złymi wpływami. Ale jeszcze ważniejsze jest pielęgnowanie innej miłości — miłości do Jehowy. Kiedy dominuje ona w rodzinie, dzieci są bardziej skore do natychmiastowego odrzucenia nawet samej myśli o poddaniu się świeckim wpływom i ściągnięciu na siebie niezadowolenia Bożego. A rodzice, którzy kochają Jehowę z całego serca, będą się usilnie starali naśladować Jego przymioty — równowagę, miłość i rozsądek (Efezjan 5:1; Jakuba 3:17). Jeżeli tak czynią, dzieci nie będą miały powodów sądzić, iż wielbienie Jehowy polega na przestrzeganiu długiej listy zakazów lub prowadzeniu życia pozbawionego radości, od którego chciałoby się jak najszybciej uwolnić. Przeciwnie, służenie Bogu uznają za najradośniejszą, najbardziej satysfakcjonującą drogę życiową.

[27] Zjednoczone rodziny, które z przyjemnością pełnią zrównoważoną służbę dla Boga i szczerze starają się pozostać ‘niesplamione i nieskalane’ demoralizującymi wpływami tego świata, sprawiają radość Jehowie (2 Piotra 3:14; Przypowieści 27:11). Kroczą śladami Jezusa Chrystusa, który oparł się wszelkim zakusom szatańskiego świata, pragnącego go zbrukać. Pod koniec swego ziemskiego życia, Jezus mógł powiedzieć: „Ja zwyciężyłem świat” (Jana 16:33). Oby wasza rodzina także zwyciężyła świat i mogła się cieszyć bezkresnym życiem!

NASTĘPNY ROZDZIAŁ »»

top[Rozdziały:]