Wysuń menu główne / MAIN MENU «•» wysuń / schowaj MENU
uStronie INDEX
Strona zgodna z najnowszą normą XHTML 1.1.: uStronie :. Spis artykułów / CONTENT
forum | chat | księga gości
INDEX Biblia Artykuły Hebrajski

Czy religie świata wskazują właściwą drogę?

Heil Hitler

„RELIGIA jest jedną z najpotężniejszych sił, jakie zna historia”[28] — czytamy w The World Book Encyclopedia. Czy jednak religie świata rzeczywiście stanowią siłę zmierzającą do zapewnienia pokoju i bezpieczeństwa? Czy uczą swoich wyznawców, że miłość braterska musi sięgać poza granice państwowe i górować nad różnicami rasowymi? Ponadto czy kościoły chrześcijaństwa — katolickie, protestanckie i prawosławne — nie są gołosłowne w swoim twierdzeniu, że idą śladami Jezusa Chrystusa, „Księcia Pokoju”? Czy to nie one podsycają nienawiść, która zagraża przyszłości człowieka? Rzut oka na przeszłość prowadzi do zaskakujących wniosków.

W czasopiśmie Parade Magazine czytamy w związku z tym: „Historia daje lekcje tym, którzy chcą się uczyć. Przede wszystkim wypływa z niej nauka, że konflikty wywoływane różnicami religijnymi i sekciarskimi są niemal zawsze najbardziej zajadłe, najdłużej się utrzymują i najtrudniej je rozwiązać”[29]. A w Chicago Tribune napisano: „Każda większa religia głosi pokój, braterstwo i miłosierdzie, tymczasem najokrutniejsze i najbezwzględniejsze represje w dziejach ludzkości stosowano w imię Boże”[30]. Biorąc pod uwagę takie fakty historyczne, wydawca prasowy, C.L.Sulzberger, słusznie zapytuje: „Jakkolwiek może to być przykre, czy nie należałoby jednak uprzytomnić sobie, że poza innymi czynnikami jak imperializm, rasizm, militaryzm — właśnie religia stanowi coraz większe zagrożenie dla życia ludzkiego?”[31].

błogosławienie wojen

Krwawe konflikty zbrojne, popierane przez czynniki religijne, są zakałą dziejów ludzkości. Już choćby tylko w dopiero co minionym stuleciu, podczas obu wojen światowych, jak też wojen stoczonych w okresie późniejszym, byliśmy świadkami haniebnego postępowania wyznawców tej samej religii, którzy się nawzajem mordowali — katolik zabijał katolika, protestant — protestanta, mahometanin mahometanina itd. Duchowni zaś po obu stronach (chociaż też byli tego samego wyznania) udzielali błogosławieństwa żołnierzom, którzy potem zabijali swych współ wyznawców.

Na największą naganę zasługują pod tym względem kościoły chrześcijaństwa. Dlaczego? Ponieważ głoszą, że reprezentują biblijnego Boga i Jego Syna, Jezusa Chrystusa, który powiedział: „Po tym wszyscy poznają, że jesteście moimi uczniami, jeśli będzie między wami miłość” (Jana 13:35). Do najstraszniejszych rzezi doszło przecież w samym sercu chrześcijaństwa. W pewnym artykule redakcyjnym, zamieszczonym na łamach, wydawanego w stanie Iowa, Waterloo Courier, napisano: „Poza tym chrześcijanie nigdy nie mieli skrupułów co do toczenia wojny z innymi chrześcijanami. Gdyby je mieli, nie doszłoby do większości najkrwawszych wojen w Europie. (…) Nigdy by nie wybuchła pierwsza ani druga wojna światowa, w których chrześcijanie pobili wszelkie rekordy w zabijaniu chrześcijan”[32].

„krzyżyk na drogę”

Biblia wypowiada się w tej sprawie niedwuznacznie: Prawdziwym sługom Bożym nakazano, żeby ‘szukali pokoju’ i ‘zabiegali o niego’, żeby ‘przekuli miecze na lemiesze’ i nie ‘uczyli się już wojowania’ (1 Piotra 3:11; Izajasza 2:2-4). „Powinniśmy wzajemnie się miłować; nie jak Kain, który pochodził od złego [Szatana Diabła], i zabił swego brata” (1 Jana 3:10-12). Tymczasem wyznawcy religii tego świata — z poparciem swego duchowieństwa — w dalszym ciągu zabijają swoich braci, naśladując w tym Kaina. Jeżeli więc należysz do jakiegoś wyznania, zadaj sobie pytanie: „Czy ustałyby wojny i czy na ziemi zapanowałby prawdziwy pokój, gdyby wszyscy byli wyznawcami mojej religii?”

Skłócenie i wzajemna wrogość religii świata dowodzi, że one nie cieszą się poparciem Boga. Może to wywołać zdziwienie u ludzi, których zdaniem każda religia musi być dobra, skoro ma reprezentować Boga. Biblia jednak mówi wyraźnie, że „Bóg (…) nie jest Bogiem nieporządku, lecz pokoju” (1 Koryntian 14:33). Ponadto uczy, że oprócz religii prawdziwej są też religie fałszywe, i oświadcza, że poparciem Boga cieszy się tylko wielbienie oparte na prawdzie, wolne od obłudy (Mateusza 15:7-9; Jana 4:23-24; Tytusa 1:16).

chrześcijanie zabili chrześcijan

Ponieważ religie świata w gruncie rzeczy uprawiają nierząd w imię korzyści politycznych, handlowych i społecznych, więc w Biblii są przyrównane do rozpustnicy. W opisie tej „rozpustnicy” czytamy, że znalazła się u niej „krew (…) wszystkich, którzy zostali pomordowani na ziemi” (Objawienie 17:1-6; 18:24). I rzeczywiście, na religiach świata ciąży wielka wina za wszystkie rzezie w dziejach ludzkości! Będą za to pociągnięte do odpowiedzialności.

Oczywiście żadna religia, której praktyki są sprzeczne z Biblią, nigdy nie zdoła zapewnić ludzkości prawdziwego pokoju i bezpieczeństwa. Dlatego Jezus powiedział o ówczesnych przywódcach religii fałszywej: „To ślepi przewodnicy. A jeśli ślepy prowadzi ślepego, obaj wpadną w dół” (Mateusza 15:14). Tak samo dzisiejsze religie tego świata są „ślepymi przewodnikami” w sprawach wojny jak również w innych istotnych dziedzinach życia.

Czy religie świata bronią moralności?

Czy można się cieszyć prawdziwym pokojem z bliźnimi albo prawdziwym bezpieczeństwem, jeśli się nie przestrzega zdrowych mierników moralnych? Gdzie nie ma takich mierników, tam kłamstwo, kradzieże, cudzołóstwa i tym podobne praktyki są na porządku dziennym. Prawdziwa miłość bliźniego natomiast powinna sprzyjać moralności.

walczący zakonnicy Zakonnicy z karabinami, czyli
katolicka ewangelizacja Hiszpanii 1936-1939

Biblia tak przedstawia Boży pogląd na moralność: „Kto miłuje drugiego, wypełnił prawo. Przepisy prawne bowiem: `Nie będziesz popełniał cudzołóstwa; nie będziesz mordować; nie będziesz kraść; nie będziesz pożądać’ — i jakie by jeszcze było przykazanie — są zawarte w tym słowie, mianowicie: `Będziesz miłować swego bliźniego jak samego siebie’. Miłość nie wyrządza zła bliźniemu” (Rzymian 13:8-10).

Jeszcze ważniejsze jest jednak pytanie: Czy wierzysz, że można pozostawać w pokojowych stosunkach z Bogiem oraz być pewnym Jego łaski i ochrony, jeśli się pomija Boskie mierniki moralne? A czy szanowałbyś Boga, któryby nie wymagał takiej moralności od ludzi, podających się za Jego sług?

Ponieważ Bóg wymaga przestrzegania swoich mierników, więc musiał je wpierw podać do wiadomości. Zrobił to na kartach swego Słowa, Biblii (2 Tymoteusza 3:16-17). Twierdzenie, że każdy powinien sobie ustanowić własne mierniki moralne i według nich postępować, jest równie nierozsądne, jak upieranie się przy tym, żeby każdy wymyślał własne zasady ruchu drogowego i nimi się kierował. Wiadomo, co by z tego wynikło. Biblia słusznie mówi, że do zapewnienia sobie uznania Bożego prowadzi tylko jedna droga. Jezus powiedział, że każda inna droga nieuchronnie wiedzie do zagłady (Mateusza 7:13-14; Łukasza 13:24).

nazistowska msza święta Msza, odprawiana pod nazistowskim gestem

Czy kościoły chrześcijaństwa — przede wszystkim one — stoją na straży Boskich mierników moralności, wskazując w ten sposób drogę reszcie świata? O czym świadczy tryb życia wielu wyznawców tych kościołów? Czy należysz do jakiegoś kościoła? Zastanów się zatem: „Gdyby wszyscy ludzie na ziemi żyli tak, jak wyznawcy mojej religii, czy położyłoby to kres zbrodniom, nieuczciwości w interesach, waśniom i niemoralności w życiu seksualnym?”

Biblia ostrzega, że „trochę zakwasu wywołuje fermentację w całej masie” i że „złe towarzystwo psuje pożyteczne zwyczaje” (Galatów 5:9; 1 Koryntian 15:33). Dlatego chrześcijanom nakazano, żeby „przestali się zadawać z każdym, kto, będąc nazywany bratem, jest rozpustnikiem albo chciwcem, albo bałwochwalcą, rzuca obelgi, jest pijakiem albo zdziercą; nawet nie jadajcie z takim. (…) `Usuńcie złego spośród siebie’” (1 Koryntian 5:11-13).

Co prawda zdarza się, że ktoś zbłądzi, a potem się poprawi. Ale co powiedzieć o ludziach, którzy mają zwyczaj źle postępować? Jeżeli twierdzą, że służą Bogu, to są obłudnikami. Na pewno brzydzisz się obłudą, a Biblia mówi, że i Bóg nienawidzi obłudy, jak również wszystkich obłudników (Mateusza 23:27-28; Rzymian 12:9). A co powiedzieć o twojej religii? Czy stosuje się do nakazu Biblii, żeby „usunąć” ludzi upierających się przy łamaniu praw Bożych i nie okazujących prawdziwej skruchy? A może pozwala, żeby tacy dalej cieszyli się dobrą opinią i przez to zagrażali innym? Czy nie służy się w niej sprawie moralności tylko wargami, a w gruncie rzeczy patrzy się na zło przez palce albo nawet je usprawiedliwia? (Mateusza 15:7-8).

Coraz więcej duchownych twierdzi, że rozpustę, cudzołóstwo i homoseksualizm niekoniecznie trzeba potępiać. Jest to jednak sprzeczne z poglądem Bożym. Jego Słowo mówi wyraźnie: „Nie dajcie się wprowadzić w błąd: Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani utrzymywani do celów przeciwnych naturze, ani tacy, którzy się kładą z mężczyznami, ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani rzucający obelgi, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego” (1 Koryntian 6:9-10).

Coraz więcej duchownych pochwala to, co Biblia potępia jako niemoralne. Świadczą o tym poniższe nagłówki i wycinki prasowe:
„Gdy to, co złe, stanie się dobre, powiedzą nam o tym duchowni”. „[Kościół anglikański] odchodzi teraz od swoich staromodnych autorytatywnych wyobrażeń. Stosunki przedmałżeńskie czy to z jednym czy z kilkoma partnerami (…) będą odtąd uchodzić za zgodne z zasadami moralności” (Alberta Report)[33].

„Pastorzy milczą na temat stosunków przedmałżeńskich”. „Pastorzy amerykańscy zachowują w swoich kazaniach grzeszne milczenie na temat stosunków przedmałżeńskich. (…) Obawiają się utracić niektórych parafian. Izajasz znał takich kapłanów. W rozdziale 1 swej Księgi cytuje słowa Pana, który mówi o nich: ‘Skryję moje oczy przed wami, nawet gdy rozmnożycie modlitwy, nie wysłucham; wasze ręce są pełne krwi’ (Telegraph, North Platte, Nebraska)[34].

„Cudzołóstwo w łagodniejszym świetle”. „Duchowny anglikański (…) wywołał zdziwienie publicznym omówieniem umiarkowanego poglądu Kościoła na Siódme Przykazanie. (…) ‘Nasza postawa powinna wyrażać troskę, a nie potępienie’ — powiedział” (The Sunday Times, Perth, Australia)[35].

„Unitarianie aprobują małżeństwa między homoseksualistami” (The New York Times)[36].

„Komisja Zjednoczonego Kościoła Kanadyjskiego poparła wyświęcanie aktywnych homoseksualistów na pastorów” (The Toronto Star)[37].

„Zalegalizować prostytucję — to święte rozwiązanie” (Artykuł redakcyjny prałata katolickiego na łamach Philadelphia Daily News)[38].

Skutki odrzucenia Słowa Bożego

Główną przyczyną niezgody i chaosu w religiach świata jest ich lekceważący stosunek do praw Bożych, zapisanych w Słowie Bożym, Biblii. W gruncie rzeczy wielu duchownych nie uznaje Biblii za natchnione Słowo Boże. Apostoł Paweł napisał jednak w natchnieniu: „Całe Pismo jest natchnione przez Boga” (2 Tymoteusza 3:16). Paweł gorąco zachęcał do uznawania Biblii „nie (…) za słowo ludzkie, ale jak jest naprawdę, za słowo od Boga” (1 Tesaloniczan 2:13). Niewątpliwie Jehowa Bóg, wszechmocny Stwórca wzbudzającego podziw wszechświata, mógł pokierować napisaniem książki i zadbać o to, żeby się zachowała poprzez stulecia!

W New Catholic Encyclopedia czytamy jednak: „Według dzisiejszego stanu wiedzy i znajomości historii, wiele wypowiedzi biblijnych po prostu mija się z prawdą”[39]. Pewien kapłan oświadczył na łamach pisma U.S.Catholic, że stworzenie ziemi przebiegło inaczej niż to opisano w Księdze Rodzaju, a na temat zamieszczonej w tej księdze relacji o stworzeniu człowieka napisał: „Nie taki był początek rodu ludzkiego”[40]. Pewien biskup kościoła episkopalnego oświadczył: „W Biblii są błędy, niedokładności i sprzeczności. Nic więc dziwnego, że większe kościoły chrześcijańskie wcale nie uważają jej za nieomylną”[41]. W Anglii biskup kościoła anglikańskiego nazwał zmartwychwstanie Chrystusa „magicznym trikiem z kośćmi”[42].

Tym samym wielu duchownych albo pomniejsza znaczenie Biblii, albo nie uczy swych wiernych szacunku dla niej i przestrzegania zawartych w niej praw Bożych. Jest to główna przyczyna przerażającego lekceważenia Słowa Bożego w całym chrześcijaństwie. Komentator religijny, M.J.McManus, napisał o ludziach chodzących do kościoła: „Niewiele tendencji zarysowujących się w dziedzinie życia religijnego stanowi tak wielkie zagrożenie dla zorganizowanej religii w latach osiemdziesiątych XX wieku, jak opłakany stan wiedzy biblijnej”. Zaznaczył, że dla większości wiernych „Biblia to nie czytany, obcy dokument”[43].

Do czego to wszystko prowadzi? Czy religie świata dowiodły, że można się przyczyniać do pokoju oraz pielęgnowania dobrych obyczajów wśród swych wyznawców, gdy się dyskredytuje nauki biblijne? Wprost przeciwnie, na całej ziemi stosunki się pogarszają. Kraje, w których większość ludności wyznaje religie niechrześcijańskie, również w coraz większym stopniu stają się widownią zamieszek i rozłamów, korupcji politycznej i upadku moralnego. Przede wszystkim jednak chrześcijaństwo od dawna przoduje pod względem nasilania się przestępczości, niemoralności, narkomanii, rasizmu i prowadzenia wojen. Spełnia się dokładnie to, co zapowiedziano w wiarogodnym Słowie Bożym: „Odrzucili nawet słowo Jehowy, i jakaż mądrość im pozostaje?” (Jeremiasza 8:9).

Dowody są bezsporne. Świadczą o tym, że religie tego świata naprawdę nie są siłą zmierzającą do zapewnienia prawdziwego pokoju i bezpieczeństwa. Ponadto trzymają swoich wyznawców w niewiedzy co do prawdziwej nadziei — Królestwa Bożego. I co to wszystko oznacza?

Zbliża się koniec religii tego świata

Jezus Chrystus oświadczył: „Każda roślina, której nie zasadził mój Ojciec niebiański, będzie wykorzeniona” (Mateusza 15:13). Złe owoce religii świata dowodzą, że nie zasadził ich Bóg. Dlatego Biblia mówi, że wszystkie fałszywe systemy religijne czeka zagłada.

arcybiskup i hitlerowiec

Nadając tym systemom religijnym symboliczną nazwę nierządnego „Babilonu Wielkiego”, Bóg tak mówi o ogólnoświatowym imperium religii fałszywej:„Grzechy jego narosły aż do nieba, a Bóg wspomniał wyrządzone przez niego krzywdy. (…) Dlatego też jednego dnia spadną na niego plagi: śmierć i żałoba, i głód, i doszczętnie spłonie w ogniu, ponieważ mocny jest Jehowa Bóg, który go osądził” (Objawienie 18:2, 5-8).

Trzeba tu zaznaczyć, że ta zagłada ma nadejść z zaskakującą nagłością, jakby „jednego dnia”. Ku zdziwieniu i przerażeniu wielu ludzi, religia fałszywa zostanie zniszczona, zgładzona właśnie przez te państwa, z którymi tak długo uprawiała nierząd (Objawienie 18:10-17, 21; 17:12, 16).

Dlatego rozlega się Boskie wołanie: „Wydostańcie się z niego, mój ludu, jeśli nie chcecie z nim uczestniczyć w jego grzechach i jeśli nie chcecie mieć udziału w jego plagach” (Objawienie 18:4). Usłuchanie tego wezwania oznacza zapatrywanie się na religię fałszywą tak, jak się na nią zapatruje Bóg. Oznacza brzydzenie się nią ze względu na jej zepsucie, obłudę i przesądy. Sposób, w jaki religie fałszywe błędnie przedstawiają ludziom Boga, zasługuje na odrazę, oburzają spowodowane tym cierpienia i uciemiężenie (Rzymian 2:24; Jeremiasza 23:21-22). Kto sobie to uświadomi, ten na pewno zechce odmówić takim religiom wszelkiego poparcia, dając tym do zrozumienia, że całkowicie popiera wyrok wydany na nie przez Boga.

błogosławienie żołnierzy

Jednakże nie wystarczy się wycofać. Trzeba starać się znaleźć prawdziwą, nieobłudną religię, której wyznawcom Bóg zapewni pokój i ochronę, gdy przyjdzie zapowiedziana zagłada. Kto chce brać udział w czystym oddawaniu czci Bogu, ten już teraz musi należeć do ludzi, którzy ‘przekuli swe miecze na lemiesze i nie uczą się wojowania’ (Izajasza 2:4). Każdy taki człowiek musi wierzyć w Słowo Boże i kierować się nim, uznając je za siłę przewodnią w swoim życiu (Psalm 119:105), musi okazywać szczerą, nieobłudną miłość bliźniego (Jana 13:35; Rzymian 13:8). Czy taka religia dzisiaj istnieje? Miliony ludzi znalazły ją u Świadków Jehowy, którzy na całym świecie są znani z zachowywania podanych w Biblii praw Bożych. Poza tym pokój i bezpieczeństwo, którymi już teraz się cieszą, potwierdzają prawdziwość i potęgę Słowa Bożego.

Świadkowie Jehowy są poważnie zaniepokojeni niebezpieczną sytuacją, w którą wpędziła ludzi religia fałszywa. Szczerze starają się stawiać Słowo Boże na pierwszym miejscu w swoim życiu. Zechciej się przyjrzeć ich zebraniom w miejscowej Sali Królestwa i sprawdź, w jakiej mierze pozwalają oddziaływać na siebie Duchowi Bożemu, zaznając dzięki temu pokoju i bezpieczeństwa. Zobaczysz także, jak poznają i wprowadzają w czyn wszystko, czego Bóg wymaga od każdego, kto ma przeżyć nadchodzącą zagładę i żyć w Jego sprawiedliwym nowym systemie pod panowaniem niebiańskiego Królestwa.


[Przypisy:]
[28] The World Book Encyclopedia, 1970, t.16, str.207
[29] Parade Magazine z 27 listopada 1983 roku, str.8
[30] Chicago Tribune z 27 września 1981 roku, część 2, str.4
[31] International Herald Tribune (Paris) z 11 grudnia 1981 roku, str.6
[32] Waterloo Courier (Iowa) z 5 czerwca 1984 roku, str.A10
[33] Alberta Report z 27 lutego 1984 roku, str.52
[34] Telegraph (North Platte, Nebraska) z 19 stycznia 1985 roku, str.7
[35] The Sunday Times (Perth, Australia) z 5 września 1982 roku
[36] The New York Times z 29 czerwca 1984 roku, str.A10
[37] The Toronto Star z 29 marca 1984 roku, str.A13
[38] Philadelphia Daily News z 4 grudnia 1981 roku, str.58
topNa podstawie: „Jak znaleźć prawdziwy POKÓJ i BEZPIECZEŃSTWO”, rodz. 3

[zobacz w uStroniu:]
Czy Bóg pochwala wojny?Tragedia w Ruandzie i rola w niej chrześcijaństwaDzieje zbawienia
Wywiad z apostołem PawłemHitler a WatykanKościół katolicki a wojna domowa w Hiszpanii
Hemingway oburza się na kler katolickiMordowanie w imienia MaryiInkwizycja hiszpańska
Papież Aleksander VI — zbrodnia i niemoralnośćSzaty splamione krwiąZ mieczem w ręku