Wysuń menu główne / MAIN MENU «•» wysuń / schowaj MENU
uStronie INDEX
Strona zgodna z najnowszą normą XHTML 1.1.: uStronie :. Spis artykułów / CONTENT
forum | chat | księga gości
INDEX Biblia Artykuły Hebrajski
POLSKA
Muzułmanów w Polsce można podzielić na dwie główne grupy: Tatarów (5 tys.), którzy osiedlili się u nas przed wiekami, oraz studentów, emigrantów i uchodźców z krajów islamu.
Muzułmanie: szacunkowo 20-30 tys.; 93% sunnici, 7% szyici
IRAN
20 lat po obaleniu szacha przez rewolucjonistów, państwem nadal rządzą klerykałowie. Reformatorzy liczą na zwiększenie władzy wybieralnego prezydenta i parlamentu, promującego demokrację.
Muzułmanie: 65 mln; 90% szyici, 10% sunnici
IRAK
Saddam Husajn nie tolerował opozycji i odsunął szyicką większość od władzy. Prezentował swoje świeckie państwo policyjne jako nadzieję dla muzułmańskich mas. Ofiary jego represji szacuje się nawet na 2 miliony osób.
Muzułmanie: 23 mln; 60% szyici, 40% sunnici
ARABIA SAUDYJSKA
Obfitująca w ropę ojczyzną islamu rządzi zamożna monarchia, która narzuca krajowi surową odmianę islamu — wahabizm, usiłując eksportować ją za granicę. Szyicka mniejszość jest prześladowana.
Muzułmanie: 21 mln; 85% sunnici, 15% szyici
AFGANISTAN
Wojowniczy talibowie po wojnie domowej, wprowadzili w swym kraju okrutny porządek. Kobiety nie miały żadnych praw. Obecnie, po wojnie, państwo odchodzi od forsownej islamizacji.
Muzułmanie: 27 mln; 85% sunnici, 15% szyici
SYRIA
Władcy mniejszościowego ugrupowania — alawitów — utrzymują władzę siłą. W czasie powstania szyickich islamistów, w 1982r. zrównali z ziemią miasto Hama, zabijając 20 tys. osób.
Muzułmanie: 15 mln; 84% sunnici, 12% alawici, 4% inni
LIBAN
1958 — wybuch wojny domowej, między chrześcijanami a muzułmanami. Napływ Palestyńczyków, siłą wyrzuconych z Jordanii, i terror, jaki oni przynieśli ze sobą — wywołał w 1975 ponownie wieloletnią chrześcijańsko-muzułmańska wojnę domową.
Muzułmanie:
JORDANIA
Królewska rodzina pochodzi od samego Proroka. Władcy obrali zachodni, świecki kurs, pozwalając jednak islamistom zdobywać miejsca w parlamencie i zmieniać prawa.
Muzułmanie: 5 mln; 99,9% sunnici, 0,1% szyici
ALGIERIA
W 1992r. wojsko wstrzymało wybory, aby nie dopuścić do przejęcia władzy przez fundamentalistyczny Muzułmański Front Ocalenia. Od tamtej pory, w terrorystycznej wojnie, między islamistami, a rządem, zginęło 100tys ludzi
Muzułmanie: 31 mln; 100% sunnici
EGIPT
Członkowie Bractwa Muzułmańskiego zasiadają w parlamencie, ale wspierany przez wojsko rząd, oficjalnie utrzymuje zakaz działalności tej partii, z powodu związków z ekstremistami, napadającymi na turystów.
Muzułmanie: 66mln; 99% sunnici, 1% inni
LIBIA
Pułkownik Mu'ammar al-Kaddafi dopuszcza tylko jedną odmianę islamu — swoją Trzecią Drogę „islamskiego socjalizmu”, którego składową częścią jest islam
Muzułmanie: 5 mln; 100% sunici
BANGLADESZ
W 1971 r. islamiści, walczący przeciw oderwaniu kraju od Pakistanu, trafiali do więzień. Dziś odgrywają wiodąca rolę w świeckiej demokracji, podczas gdy wiejscy klerykałowie egzekwują islamskie prawa.
Muzułmanie: 111 mln; 99% sunnici, 1% szyici
INDIE
W Kaszmirze walczą o niepodległość muzułmańscy bojownicy, wspierani przez Pakistan. Gdzie indziej (12% ludności), muzułmanie odgrywają ważną rolę na politycznej scenie.
Muzułmanie: 124 mln; 75% sunnici, 25% szyici
CHINY
Pośród muzułmanów z północnego zachodu, takie czynniki, jak: napływ Chińczyków Han, dyskryminacja gospodarcza i pojawienie się wojującego islamizmu — podsycają separatystyczne napięcia.
Muzułmanie: 38 mln; 99% sunnici, 1% szyici
TURCJA
Współczesna Turcja została utworzona w 1923r. jako świecka demokracja, w stylu zachodnim. Aby usunąć islamistów z urzędu, interweniowała armia. Chusty na głowach są zakazane na uczelniach.
Muzułmanie: 66 mln; 95% sunnici, 5% szyici
SUDAN
Fundamentalistyczny rząd wojskowy na muzułmańsko-arabskiej północy prowadzi dżihad przeciw czarnemu, afrykańskiemu, w większości niemuzułmańskiemu, południu
Muzułmanie: 22 mln; 100% sunnici
PAKISTAN
Ten muzułmański kraj łączy prawo świeckie z religijnym. Obecnie rządzą tam wojskowi. Umiarkowana partia islamistyczna oferuje edukację, opiekę zdrowotną i udział w wyborach.
Muzułmanie: 141 mln; 79% sunnici, 21% szyici

ISLAM: posłuszni i szczęśliwi

Skąd się bierze siła najmłodszej z wielkich religii

Islam znaczy posłuszeństwo Bogu. Daje ono poczucie szczęścia nawet wbiedzie. Najmłodsza zwielkich religii monoteistycznych rośnie wsiłę od Afryki po Filipiny ipatrzy bez kompleksów na chrześcijan iżydów. Całkiem możliwe, że wpołowie tego wieku muzułmanie będą stanowić największą grupę religijną świata.

Dziś prymat dzierży wciąż chrześcijaństwo (33 proc. ogółu ludności świata), ale islam (22 proc.) rozwija się w tempie 2,9 proc. rocznie. Nie ma scentralizowanej struktury i hierarchii duchownej z jakimś odpowiednikiem papieża, głosi równość i sprawiedliwość, ma jasne i proste zasady wiary zrozumiałe dla mas. Jest w nim coś z ducha chrześcijaństwa sprzed ery nowożytnej – daje wyznawcom poczucie całkowitego zakorzenienia w świecie i społeczeństwie oraz pewność, że postępując według nauk Koranu i Proroka będą szczęśliwi w tym i tamtym życiu. Odrzuca europejską ideę rozdziału religii od państwa.

Islam

Przypomnijmy, że założyciel religii Muhammad (Mahomet) urodził się w bogatym mieście Mekka ok. 570 r. po Chrystusie. Miasto wzbogaciło się na handlu i kulcie wielkiego tajemniczego głazu al-Kaba, otaczanego czcią przez okoliczne ludy żyjące w wielobóstwie. Osierocony we wczesnej młodości Muhammad wychowywał się u krewnych, był pasterzem, potem jeździł w karawanach kupieckich do Syrii, aż wreszcie sam zaczął robić interesy, zwłaszcza odkąd ożenił się z bogatą wdową. Ale biznesowi nie dał się bez reszty pochłonąć – rokrocznie spędzał miesiąc na rozmyślaniach w pieczarze pod Mekką.

W czterdziestym roku życia po długich wahaniach rozpoczął karierę religijną – posłańca Jedynego Boga Allaha. Zaatakował politeizm, czym naraził się mieszczaństwu Mekki czerpiącemu zyski z sanktuarium Czarnego Kamienia. Potępił również zepsucie obyczajów i chciwość. W Mekce zdobył garstkę wyznawców, ale w 622 r. zaprosiło go miasto Medyna, bo zasłynął już ze swych talentów dyplomatycznych, a Medynę trapiły wewnętrzne walki i waśnie. Muhammad nie tylko zjednoczył Medynę, ale po kilku latach ruszył na podbój Mekki i wykazawszy się kunsztem wojskowym i wielkimi zdolnościami przywódczymi zapanował i nad miastem swej młodości, i nad sporą częścią Półwyspu Arabskiego. Śmierć w 632 r. udaremniła mu plany podboju Syrii i Iraku.

Muhammad był więc osobowością inną niż refleksyjny, zwrócony raczej do wewnątrz Jezus, pacyfistycznie oddzielający grubą kreską Królestwo Boże od ziemskiego świata władzy, namiętności i pieniądza. Wielkoduszny i stanowczy nie tolerował jednak żadnych prób ubóstwienia swej osoby. Muzułmanie, choć uznają Jezusa za jednego z proroków, odrzucają jego boskość i uważają koncepcję Trójcy Świętej za kryptopoliteizm – najcięższy z grzechów.

Święta księga

Według tradycji archanioł Gabriel przekazał analfabecie Muhammadowi Boże objawienie – Koran. Ta święta księga jest dla muzułmanów czymś więcej niż Biblia dla żydów ichrześcijan. Piękno jej języka, siła poetycka ilogika kompozycji to dla nich dowód, że stał się cud – żaden człowiek nie byłby wstanie stworzyć takiego dzieła. Wyobraźnię wiernych porusza także opowieść onocnej podróży Muhammada ze wzgórza wJerozolimie (upamiętnia ją słynny meczet) do nieba. Po drodze prorok na skrzydlatym rumaku spotkał swych poprzedników – Mojżesza, Abrahama iJezusa.

Ale części teologów islamskich wystarczy jeden cud: Koran. Podróż do nieba uważają za metaforę. Święty Qur’an istotnie wykazuje większą spójność niż Nowy Testament, nie przechodził on obróbek redakcyjnych inie stawał się przedmiotem zażartych sporów interpretacyjnych. Daje to Koranowi wielką siłę oddziaływania, tym bardziej że wzasadzie nie istnieją jego przekłady do użytku religijnego. Cały świat muzułmański posługuje się pierwotnym tekstem arabskim niczym partyturą – 114 rozdziałów zwanych surami, od najdłuższej do najkrótszej – zktórej zawsze odgrywa się tę samą muzykę Boga.

Koran reguluje całe życie jednostki we wszystkich podstawowych dziedzinach. Dodatkowe wskazówki zawiera prawo koraniczne – szariat – ihadisy, czyli zbiór ustnych wypowiedzi Proroka ijego współpracowników. Islam jest religią totalną, wpisującą jednostkę wporządek ustanowiony przez Boga iwykonywany przez wspólnotę wiernych, „umma”, przekraczającą różnice kulturowe ietniczne (najludniejsze kraje islamskie nie są arabskie). Nie ma tu wiele miejsca ani sprzyjającej gleby dla zachodniego rozumienia autonomii człowieka.

Kto zostanie rytualnie obmyty iszczerze wypowie choć raz wżyciu tak zwaną szahadę – wyznanie wiary („nie ma bóstwa prócz Boga, aMuhammad jest Jego prorokiem”), zostaje muzułmaninem. Kto porzuca islam, zasługuje na śmierć. Ludom Księgi – żydom ichrześcijanom – islam obiecuje status ochronny na terenie, gdzie jest wwiększości. Obietnicy nie zawsze dotrzymuje. Wniektórych krajach islamskich (Pakistan iSudan) chrześcijanie są prześladowani, zwłaszcza gdy przeszli na nową religię zislamu. WArabii Saudyjskiej iKatarze nie ma mowy ofunkcjonowaniu kościołów, bóżnic czy piciu alkoholu.

Pięć obowiązków

Posłuszny Bogu muzułmanin ma pięć podstawowych obowiązków. Po pierwsze – wyznanie wiary („szahada”). Po wtóre – modlitwę („salat”) pięć razy wciągu dnia – rano, wpołudnie, późnym popołudniem, po zachodzie słońca iprzed zaśnięciem; podczas modłów musi być zwrócony wstronę Mekki, modły publiczne urządza się wpiątki. Po trzecie – całodzienny post („saum”) wczasie ramadanu (dziewiątego miesiąca roku księżycowego, wktórym anioł Gabriel po raz pierwszy przemówił do Proroka). Po czwarte – świadczenie jałmużny na potrzeby biednych („zakat”, rodzaj podatku dobroczynnego). Po piąte – odbycie przynajmniej raz wżyciu pielgrzymki do Mekki, „hadż” (na pamiątkę wędrówki Proroka do Medyny w 622r.).

Szahadę zmówił pilot egipskiego samolotu pasażerskiego, który rozbił się kilka lat temu wUSA. Nie wiadomo, jaki był powód katastrofy. Niektórzy sądzili, że pilot zpowodów prywatnych popełnił samobójstwo, anagrana wczarnej skrzynce szahada była „muzułmańską modlitwą śmierci”. Tymczasem islam zakazuje samobójstwa.

Dżihad nie należy do owych pięciu filarów islamu, ale słowo to zrobiło zawrotną karierę wmediach. Nie oznacza ono jednak świętej wojny przeciwko niemuzułmanom, lecz przede wszystkim wewnętrzne zmagania duchowe wdążeniu do Boga.

Muzułmanie wierzą wistnienie szatana, piekła igrzechu, od którego można się uwolnić pokutą, wistnienie raju, do którego bezgrzeszni idą po śmierci igdzie zażywają rozkoszy duchowych icielesnych. Nie wierzą wgrzech pierworodny izbawczą śmierć Jezusa na krzyżu ijego zmartwychwstanie.

Nie piją alkoholu inie jedzą wieprzowiny, wystrzegają się hazardu. Islam głosi równość kobiet imężczyzn (przed Bogiem), dopuszcza wielożeństwo (ale nie więcej niż cztery żony) ipotępia rasizm, ale także homoseksualizm. Publiczne egzekucje homoseksualistów urządzano wIranie iAfganistanie talibów.

Ale islam tylko zpozoru jest monolitem. Geografia, polityka ihistoria sprawiły, że wswych ponadtysiącletnich dziejach religia iwyrastająca zniej cywilizacja muzułmańska bardzo się wewnętrznie zróżnicowała. Jedność zapewnia jej Koran, cała reszta to domena często sprzecznych prądów.

Większość (ok. 90 proc.) muzułmanów to sunnici – sunna znaczy tradycja. Około 10 proc. stanowią szyici (szy’a’ znaczy stronnictwo). Wpewnym stopniu różnica między obu odłamami przypomina podział wśród chrześcijan na katolików iprawosławnych. Podział zrodziła walka owładzę nad muzułmanami po śmierci Muhammada.

Szyici uważają, że prawowitymi następcami Proroka – kalifami – są potomkowie jego zięcia Alego. Nieprzejednani wrogowie rywala Alego imieniem Muawija, namiestnika Syrii, nie zgodzili się na werdykt sądu polubownego, który był niekorzystny dla Alego, czwartego kalifa. Do dziś tworzą oni odrębny nurt islamu – charydżyzm. Jedynym krajem muzułmańskim prawie wyłącznie szyickim jest Iran. Szyici oddają władzę nad sobą imamom. Jest to władza podwójna – polityczna ireligijna. Inaczej sunnici, którzy swym przywódcom – kalifom – przyznają tylko zwierzchnictwo świeckie. Termin imam oznacza usunnitów przewodnika modłów wmeczecie, opiekuna domu Bożego.

Szyizm (100mln wyznawców) ma swą własną linię 12 imamów, urywającą się tajemniczo wIXw. Ostatni imam miał zniknąć wukryciu, skąd powróci ukresu dziejów, niczym Mesjasz oczekiwany przez żydów. Szyici irańscy zmieszali swą wiarę zprastarym podglebiem religii perskich. Tylko unich istnieje zawodowa kasta duchownych zmułłami iajatollahami.

Choć sunnici iszyici wierzą wtego samego Boga, wypełniają te same nakazy wiary inie ma między nimi żadnych podziałów wmeczecie czy podczas pielgrzymki do Mekki, to jednak szyizm jest owiany całkiem innym duchem niż sunnizm. Szyici dopuszczają, że islam ma drugie dno, ukryte, dostępne tylko dla wtajemniczonych zimamami na czele. Dlatego podatni są na elitarne prądy mistyczne. Ztym nurtem wiążą się „sekty”: ismailitów (Jemen, indyjski Gudżarat, Azja Środkowa, Syria, Iran, Indie, Pakistan) – zbliżona do słynnych tańczących derwiszów, sufich – alawitów (Syria iTurcja) orazdruzów (Liban, Syria, Izrael).

Sunnici (co najmniej 800mln) mieli inny pogląd na sukcesję po Proroku. Uznali, że tytułem do władzy kalifa są raczej zalety moralne iumiejętności przywódcze niż pokrewieństwo zProrokiem. Dlatego akceptowali zwierzchnictwo ludzi znajbliższego otoczenia Muhammada, które zbiegiem czasu przybrało formę dynastii dziedzicznych.

Maleńka mniejszość „purytańskich” charydżytów uznała, że przywódcą „ummy” może być tylko człowiek czysty jak kryształ ijednogłośnie wybrany przez wspólnotę. Wieki temu charydżyci potrafili zabijać muzułmanów, którzy się znimi nie zgadzali. Obecnie są znacznie łagodniejsi; kiedyś islamizowali czarne ludy Afryki, teraz należą do nich Berberowie imuzułmanie zanzibarscy. Ale spór osukcesję to odległa historia. Dziś nie ma co marzyć oustanowieniu jednego kalifatu dla miliarda muzułmanów. Takie nadzieje podsycają tylko fundamentaliści, ideolodzy ibojownicy panislamizmu.

Nieudany eksperyment

Islamska mozaika obejmuje na dodatek bractwa muzułmańskie (tam wyżywają się ludzie oskłonnościach mistycznych, którymi karmi się sufizm, ale też radykałowie gotowi zabijać wimię odnowy iobrony islamu przed światem współczesnym), muzułmanów zeświecczonych, praktykujących, ale żyjących na modłę zachodnią, bractwa religijne na terenie byłego ZSRR iCzarnych Muzułmanów wUSA, głoszących hasło „Ameryka dla Afrykanów”. Ci ostatni wierzą, że Bóg na początku stworzył Murzynów iim należy się panowanie nad światem, abiali to wynik nieudanego eksperymentu. Do Black Muslims przystał słynny bokser Cassius Clay, który nawróciwszy się przyjął imię Muhammad Ali.

Takich głośnych nawróceń było więcej – brytyjski gwiazdor muzyki pop Cat Stevens czy francuski lewicowy filozof Roger Garaudy, który tłumaczył swe przejście na islam tym, że jest to religia dynamiczna, pewna siebie, pragnąca zmieniać świat iwyczulona na niesprawiedliwość społeczną.

Pełnemu wigoru czy nie, islamowi współcześnie zagląda jednak woczy podobny dylemat jak innym wielkim religiom: dylemat modernizacji. Jak odpowiedzieć na ciśnienie globalnej cywilizacji? Powrotem do źródeł (których?) czy kompromisem iadaptacją (do jakich granic?). Tam, gdzie islam jest wmniejszości (wUSA czy Europie), szanse na jego reformę są spore. Tam, gdzie ma większość – zielony półksiężyc od Maroka po Oceanię – rosną wpływy rzeczników renesansu przez powrót do idei islamskiej teokracji, którzy chcą, by Bóg mówił po arabsku.

topAdam Szostkiewicz Polityka NUMER 39/2001 (2317)

[Linki:] Hezbollahland :: Dwa szatany i Allah :: ISLAM — poddanie się woli Bożej :: Ludzie-bomby :: Żywe bomby