Wysuń menu główne / MAIN MENU «•» wysuń / schowaj MENU
uStronie INDEX
Strona zgodna z najnowszą normą XHTML 1.1.: uStronie :. Spis artykułów / CONTENT
forum | chat | księga gości
INDEX Biblia Artykuły Hebrajski
24 - Przyszłość religii w świetle jej przeszłości [od dziś aż na wieki]

Wieczyste piękno RELIGII PRAWDZIWEJ

„Religia, gdy w niebiańskie prawdy jest odziana, przez wszystkich, co ją ujrzą, będzie podziwiana”
(Wiliam Cowper - osiemnastowieczny poeta angielski)
motylek w raju

RELIGII fałszywej nie ma za co podziwiać. Przyniosła rodzajowi ludzkiemu 60 wieków niedoli i cierpień. Przez swe kłamliwe, podstępne, zdradzieckie i nienawistne metody działania stała się odrażająca w oczach Boga i człowieka. Nie tylko nie jest przyodziana prawdami niebiańskimi, lecz stanowi skrajne przeciwieństwo prawdy i piękna.

Niebawem Boskie siły egzekucyjne bezceremonialnie wrzucą religię fałszywą w otchłań wiecznej zagłady. Wkrótce potem taki sam los spotka resztę szatańskiego systemu rzeczy. Natomiast religia prawdziwa oraz jej wyznawcy przetrwają. Ileż radości będzie wtedy sprawiać podziwianie jej nieprzemijającego piękna, jaśniejącego blaskiem, jaki dziś trudno sobie wyobrazić!

Piękno religii prawdziwej

Wiele się składa na piękno religii prawdziwej. Poniżej wymieniono zaledwie niektóre jej zalety. Mówi o nich Biblia, o czym łatwo się przekonasz, Czytelniku, gdy poświęcisz nieco czasu na odszukanie podanych wersetów. Oto kilka spośród licznych zalet, którym religia prawdziwa zawdzięcza swoje wieczyste piękno:

A dlaczego można twierdzić, że jej piękno jest wieczyste? Dlatego, że będzie jaśnieć tak długo, jak długo ma istnieć religia prawdziwa - już zawsze.

Wypełnianie luk

Można by rzec, że jednym z największych wrogów prawdy jest śmierć, często bowiem ludzie zabierają do grobu informacje, znane tylko im samym. Nawet szczegóły stosunkowo niedawnych wydarzeń nie są dokładnie znane i budzą namiętne spory - jak choćby zabójstwo prezydenta Kennedy'ego w 1963 roku. Jak było naprawdę? Kto rzeczywiście zna fakty? Sporo osób, które mogłyby coś wiedzieć, już nie żyje. A jeśli tak rzecz się ma ze sprawą sprzed zaledwie 27 lat, to cóż powiedzieć o wypadkach, które się rozegrały setki czy tysiące lat temu?

Prócz tego historycy są tylko ludźmi, mają ograniczoną znajomość rzeczy, a pracę utrudniają im własne przywary i ewentualne uprzedzenia. Kiedy więc człowiek obiektywny nie dysponuje miarodajnym sprawozdaniem natchnionym przez Boga, postąpi słusznie, gdy będzie się wystrzegać dogmatyzmu.

Sprawdź, czy twoja religia jest prawdziwa, czy fałszywa:
  • Religia prawdziwa pobudza swych wyznawców do zadzierzgnięcia, nierozerwalnych więzów miłości i jedności, niezależnych od granic państwowych (Jana 13:35). Religia fałszywa nie zaszczepia takiej miłości. Przeciwnie, jej członkowie wzorem mordercy Kaina biorą udział w wojnach między narodami, nawzajem się zabijając (1 Jana 3:10-12).
  • Religia prawdziwa trzyma się z dala od polityki, a rozwiązania problemów światowych oczekuje od Stwórcy i Jego rządu Królestwa. Religia fałszywa naśladuje przykład Nemroda, budowniczego wieży Babel. Sprzęga się z polityką, polega na bóstwach politycznych, w których sprawy się wtrąca, i w ten sposób sama kopie sobie grób (Daniela 2:44; dana 18:36; Jakuba 1:27).
  • Religia prawdziwa uznaje Jehowę za Boga prawdziwego, jedynego, który potrafi wybawić z ucisku. Religia fałszywa, wyznawana na przykład przez starożytnych Egipcjan i Greków, karze wierzyć w mnóstwo bezradnych mitycznych bogów, z których żaden nie jest godny tego miana (Izajasza 42:5; 1 Koryntian 8:5-6).
  • Religia prawdziwa obiecuje szczęśliwe życie wieczne na ziemi. Religia fałszywa - na przykład buddyzm - traktuje bytowanie na ziemi jako coś uciążliwego, z czego człowiek zostanie uwolniony w nieokreślonej przyszłości(Psalm 37:29; Objawienie 21:3-4).
  • Religia prawdziwa przez swoją świętą Księgę, Biblię, wpaja ludziom niezachwianą wiarę; daje im uzasadnioną nadzieję i pobudza do uczynków, wypływających ze szczerej miłości do Boga i bliźniego (2 Tymoteusza 3:16-17). Religii fałszywej na ogół się to nie udaje, Choć też ma swoje święte księgi (1 Jana 5:3-4).
  • Religię prawdziwą można rozpoznać po pokornych nadzorcach. Religia fałszywa znana jest z ambitnych przywódców, ogarniętych duchem niezależności, skłonnych do wypaczania prawdy i szukających korzyści w polityce i świeckich przedsięwzięciach (Dzieje Apostolskie 20:28-29; 1 Piotra 5:2-3).
  • Religia prawdziwa, która wskazuje właściwy sposób poddania się woli Bożej, posługuje się mieczem duchowym, a nie literalnym. Religia fałszywa natomiast sprzeniewierza się prawdziwej nauce, łamie neutralność chrześcijańską i bardziej zabiega o sprawy istotne dla człowieka niż o to, co ważne w oczach Boga (2 Koryntian 10:3-5).
  • Religia prawdziwa zjednuje serca niewierzących dla wielbienia prawdziwego Boga. Religia fałszywa przyczynia się do powstania atmosfery sceptycyzmu, wolnomyślicielstwa, racjonalizmu i zeświecczenia (Łukasza 1:17; 1 Koryntian 14:24-25).
  • Religia prawdziwa, wyznawana przez Świadków Jehowy, rozkwita pod względem duchowym jak nigdy przedtem. Religia fałszywa splamiła swoje szaty krwi, cierpi niedożywienie duchowe i ma coraz mniejsze poparcie (Izajasza 65:13-14).

Jak się zapowiada. przyszłość religii w świetle jej przeszłości? Religia fałszywa nie ma przed sobą żadnych perspektyw. Słowo Boże radzi, by ją jak najszybciej porzucić! (Objawienie 18:4-5). Zwróć się ku religii prawdziwej, która będzie istnieć wiecznie.

Pisanie o historii religii nastręcza podobne trudności, ponieważ sami uczeni często nie są zgodni ze sobą w ocenie wydarzeń. W tej serii 24 artykułów, pod przewodnim hasłem: „Przyszłość religii w świetle jej przeszłości” starano się przytaczać sprawdzone fakty, ale trzeba przyznać, że obecnie pewnych rzeczy po prostu nie są znane. Na przykład, w jakiej mierze obstawały przy prawdziwym chrystianizmie grupy osób podających się za chrześcijan w średniowieczu i później?

Profesor historii kościoła A.M.Renwick pisze o tych ugrupowaniach: „Wydobycie na światło dzienne prawdy o dziejach i poglądach teologicznych wielu tych wspólnot wymaga jeszcze rozległych badań”. Jego zdaniem „historycy oceniający w przeszłości doktryny i obyczaje dysydentów nazbyt polegali na wypowiedziach ich przeciwników”. Oczywiście, nadmierne poleganie na opiniach przyjaciół również mogłoby prowadzić do błędnych wniosków. Zatem, nawet gruntowne badania historyczne zapewne nie rozstrzygnęłyby wielu kwestii.

A co powiedzieć o Biblii? Księga ta mówi trochę o historii religii i jako natchniona przez Boga, zasługuje na całkowite zaufanie. Niewiele jednak podaje informacji o rozmaitych odmianach religii fałszywej. Trudno się temu dziwić, jest bowiem podręcznikiem religii prawdziwej, a nie fałszywej.

Nawet o religii prawdziwej Pismo Święte nie mówi nam wszystkiego. Zawiera dostatecznie dużo informacji, żeby można ją było rozpoznać, choć czasem pomija szczegóły. Wprawdzie mogłyby się one okazać interesujące, wręcz fascynujące, ale w tej chwili nie są najistotniejsze.

Poza tym w Biblii są luki czasowe. Na przykład milczy o tym, co się wydarzyło w ciągu ponad 400 lat między skompletowaniem Pism Hebrajskich, nazywanych powszechnie Starym Testamentem, a pojawieniem się Jezusa. A spisywanie jej zakończono niemal 1900 lat temu.

Nie dysponujemy, więc, natchnionym opisem ponad 18 stuleci dziejów chrystianizmu. Stąd właśnie bierze się niepewność, wspomniana przez Renwicka - niepewność co do różnych ludzi, uważających się za chrześcijan. Nie ulega wątpliwości, że w ciągu wieków, przynajmniej niektórzy trzymali się pierwotnego chrystianizmu. Otwarta jest jednak kwestia pobudek i szczerości pewnych osób. Co sądzić o przywódcach reformacji albo o takich ludziach, jak Konfucjusz i Mahomet? Wprawdzie istniejące dziś systemy religijne można trafnie osądzić na podstawie wydawanych owoców, ale metody tej często nie da się zastosować do poszczególnych jednostek - zwłaszcza gdy od dawna nie żyją.

Jeżeli jednak taka będzie wola Stwórcy, to w obiecanym przez Niego nowym świecie stanie się możliwe ponowne opracowanie podręczników historii, z historią religii włącznie. Na piękno religii prawdziwej składa się bowiem coś jeszcze - zapewnienie, że zmarli zostaną wskrzeszeni (Jana 5:28-29; Dzieje Apostolskie 24:15).

Wyobraź sobie, jaką radość sprawią nam zmartwychwstali, gdy będą szczegółowo odpowiadać na pytania dotyczące wydarzeń, w których osobiście uczestniczyli, a które znamy wyłącznie z podręczników historii. Pomyśl tylko - poznamy mnóstwo nowych szczegółów, takich jak imię faraona, który oglądał plagi egipskie, a potem zginął w Morzu Czerwonym.

Jeżeli sprawozdanie takie kiedykolwiek powstanie, będzie spisane dla przysporzenia chwały Jehowie Bogu, Założycielowi religii prawdziwej, oraz dla trwałego oczyszczenia Go z zarzutów. Nie ma co do tego najmniejszej wątpliwości. Ale czy znajdziesz się w nowym świecie i czy będziesz mógł przeczytać tę relację?

Nie wystarczy sam podziw

Wieczyste piękno religii prawdziwej nie zawsze można dostrzec z taką łatwością, jaką sugerują słowa Cowpera, przytoczone w cytacie na wstępie. Dlatego w 1889 roku, w pierwszym numerze czasopisma Strażnica Syjońska i Zwiastun Obecności Chrystusa napisano: „Prawda jest niczym skromny kwiatek w zdziczałym ogrodzie życia, otoczona i niemal zagłuszona przez wybujałe chwasty błędu. Jeżeli chcesz ją znaleźć, stale wytężaj wzrok. Jeśli chcesz ujrzeć jej piękno, odgarnij chwasty błędu i ciernie fanatyzmu. Jeśli chcesz ją posiąść, schyl się po nią”.

Mam nadzieję, że cykl artykułów „Przyszłość religii w świetle jej przeszłości” pomógł Czytelnikom uStronia „odgarnąć chwasty błędu i ciernie fanatyzmu” i jeszcze bardziej docenić wieczyste piękno religii prawdziwej.

Ale samo docenianie nie wystarczy. Sprawdza się tu chińskie przysłowie: „Nauka, która trafia do uszu, lecz nie do serca, jest jak obiad jedzony w marzeniach”. Jeżeli wieczyste piękno religii prawdziwej ma być dla nas czymś więcej niż zwykłym marzeniem, to wszystko, czego się uczymy, musi nam trafiać nie tylko do uszu, ale i do serca.

Przeczytaj uważnie tekst w ramce obok, zatytułowany: „Sprawdź, czy twoja religia jest prawdziwa, czy fałszywa”. Następnie zadaj sobie pytanie: Czy zgadzam się teraz, że do ogólnoświatowego imperium religii fałszywej słusznie odnoszą się słowa Woltera, iż religia jest „wrogiem ludzkości”? Czy ten pobieżny przegląd dziejów religii pomógł mi rozpoznać tę prawdziwą i czy w obecnym przełomowym okresie wiem, gdzie ją znaleźć? Jeśli tak, to czy chcę być podobny do człowieka, o którym osiemnastowieczny pisarz francuski Joseph Joubert powiedział, że „znajduje w niej radość i obowiązek”?

Serdecznie zachęcam Czytelników do usłuchania mądrej rady ze wspomnianego wyżej numeru Strażnicy Syjońskiej: „Nie zadowalaj się jednym kwiatem prawdy. Gdyby wystarczał jeden, nie byłoby innych. Zbieraj je dalej i nie przestawaj szukać”. A zatem dalej zbieraj, dalej szukaj wtedy będziesz dostrzegał coraz więcej wieczystego piękna religii prawdziwej!

topPrzebudźcie się! nr 6, z 8 czerwca 1990