Wysuń menu główne / MAIN MENU «•» wysuń / schowaj MENU
uStronie INDEX
Strona zgodna z najnowszą normą XHTML 1.1.: uStronie :. Spis artykułów / CONTENT
forum | chat | księga gości
INDEX Biblia Artykuły Hebrajski

Hitler w arafatce

Arafat

Zaprawdę dziwne są figury politycznej gimnastyki…
…że można dowolnie robić opinii wodę z mózgu, o tym przekonaliśmy się już w przypadku Kosowa. Wtedy jednak silono się jeszcze choćby na preparowanie argumentów. Powodzenie, jak widać, rozwydrza. Ostatnio dowiedzieliśmy się oto, całkiem serio, o „pokojowej propozycji” rozwiązania problemów na Bliskim Wschodzie przedstawionej przez Arabię Saudyjską.

Gdy Hitler przedstawiał Polsce takie „pokojowe propozycje”, żądał Gdańska i eksterytorialnej autostrady. Jemu nawet nie przyszło do głowy zaproponowanie granic pruskich z 1805 roku, czyli umieszczenie Warszawy w Rzeszy. Natomiast Arabii Saudyjskiej i owszem – przyszło. Czymże innym jest bowiem żądanie od Izraela cofnięcia się do granic sprzed czerwca 1967, z podziałem Jerozolimy włącznie.

A przypomnijmy też sobie, co się stało, gdy Izrael mieścił się w tamtych granicach? Ot, czekała go skoordynowana napaść trzech arabskich sąsiadów. Trzech tylko, gdyż inni nie mogli się bezpośrednio dopchać. Wszystkie terytoria uznawane dzisiaj za sporne pozostawały wtedy w rękach Jordanii. Jakoś dziwnie nie przejawiała ona, choć mogła to bezboleśnie zrobić, najmniejszej chęci stworzenia państwa palestyńskiego. Kiedy zaś Palestyńczycy zaczęli jej podskakiwać, sprawiła im taki czarny wrzesień, że do dzisiaj ani pisną.

Innymi słowy, Arabia Saudyjska stawiając warunki nie do przyjęcia powiedziała jasno światu, że do żadnego pokoju nie dopuści, aż się ostatni Żyd nie utopi w Morzu Śródziemnym.

My jednak przyjmujemy „pokojową” nomenklaturę prowokacji, życzliwie ją komentujemy w telewizji i ubolewamy nad brakiem dyskusji. Czy to jeszcze tylko zanik pamięci, czy już zupełny świr?

topAutor: Ludwik Stomma