Wysuń menu główne / MAIN MENU «•» wysuń / schowaj MENU
uStronie INDEX
Strona zgodna z najnowszą normą XHTML 1.1.: uStronie :. Spis artykułów / CONTENT
forum | chat | księga gości
INDEX Biblia Artykuły Hebrajski

Proces Adolfa Eichmanna

W 1961 roku Adolf Eichmann, jeden z czołowych działaczy nazistowskich, stanął przed sądem w Jerozolimie, aby odpowiedzieć za zbrodnie przeciwko narodowi żydowskiemu, których dopuścił się podczas ll wojny światowej (1939-45). Sensacyjny proces Eichmanna był wydarzeniem bezprecedensowym.

Adolf Eichmann Adolf Eichmann w mundurze oficera SS. Podczas procesu utrzymywał, że chociaż nienawidził tego co robił, nie miał innego wyjścia; to przełożeni rozkazali mu wykonanie planu Ostatecznego Rozwiązania.

„Swoje obowiązki wykonywałem ze spokojnym sumieniem
i sercem przepełnionym wiarą”.
(Adolf Eichmann, 1906–1962)

ADOLF EICHMANN urodził się 19 marca 1906 roku w Solingen, w Niemczech. W okresie nazistowskim, był wysokiej rangi urzędnikiem i jednym z głównych organizatorów „Ostatecznego Rozwiązania” — planu eksterminacji Żydów w okresie II wojny światowej. Po klęsce Niemiec, uciekł z amerykańskiego obozu dla jeńców i schronił się w Argentynie, gdzie początkowo pracował na farmie, a potem jako mechanik w miejscowej fabryce mercedesa. Szybko poczuł się tam bezpieczny i rozpoczął starania o sprowadzenie do Argentyny żony i trzech synów, którzy dołączyli do niego po dwóch latach.

Tymczasem podjęto działania, zmierzające do schwytania tego zbrodniarza wojennego i postawienia go przed sądem. Premier Izraela, David Ben-Gurion oświadczył, że obowiązkiem narodu żydowskiego jest ściganie zbrodniarzy, odpowiedzialnych za zbrodnie przeciwko Żydom, popełnione w okresie wojny, ale nikt nie był pewien czy Eichmann w ogóle żyje i gdzie należy go szukać. Znani tropiciele nazistowskich przestępców: Szymon Wiesenthal i Tuvia Friedman współpracowali z rządem Izraela, ale nawet te połączone wysiłki nie dały rezultatów i nie natrafiono na jego ślad.

Dom Eichmanna w Argentynie Skromny dom na przedmieściach Buenos Aires, w Argentynie, w którym Eichmann żył pod przybranym nazwiskiem Ricardo Klement.

Dopiero jesienią 1959 roku władze Izraela otrzymały poufną wiadomość, że Eichmann mieszka w ubogiej dzielnicy na przedmieściach Buenos Aires i ukrywa się pod nazwiskiem Ricardo Klement. Rząd Izraela postanowił sprawdzić tę informację i wysłał agentów służb specjalnych (Mosadu), którzy przez kilka miesięcy obserwowali podejrzanego. Po upewnieniu się, że jest to osoba, której poszukują, 11 marca 1960 roku porwali wracającego z pracy Eichmanna, gdy wysiadł z autobusu w swojej dzielnicy, po czym przewieźli go na przesłuchanie w bezpieczne miejsce. Eichmann potwierdził swą prawdziwą tożsamość i złożył oświadczenie następującej treści: „Ja, niżej podpisany Adolf Eichmann, niniejszym z własnej woli oświadczam, że w związku z ujawnieniem mej prawdziwej tożsamości, nie widzę sensu, aby w dalszym ciągu unikać sprawiedliwości. Oświadczam, że pragnę dobrowolnie udać się do Izraela, by tam stanąć przed właściwym dla sprawy sądem”.

Reakcja świata

Agenci Mosadu podali Eichmanowi środki odurzające i przemycili go do Izraela. Gdy wieść o uprowadzeniu Eichmanna dotarła do publicznej wiadomości, opinia światowa była mocno podzielona. Na przykład New York Times wypowiadał się zdecydowanie przeciwko tego rodzaju akcjom, argumentując, że „żaden czyn niemoralny i bezprawny nie jest usprawiedliwieniem kolejnych działań, podejmowanych wbrew prawu… zasady prawa muszą być stosowane nawet w odniesieniu do najbardziej zdeprawowanych przestępców”.

Eichmann w celi Pogrążony w lekturze Adolf Eichmann, na tydzień przed rozpoczęciem procesu. Cela w ściśle strzeżonym więzieniu Teggart Fortress w Nazarecie, gdzie był przesłuchiwany przez policję.

Wielu ludzi jednakże stało na stanowisku, że cel uświęca środki. W Izraelu panował entuzjazm i zadowolenie z powodu schwytania odpowiedzialnego za zagładę narodu żydowskiego przestępcy.

15 czerwca 1960 roku Argentyna wystosowała pismo, w którym stwierdzała, że „w wyniku pogwałcenia suwerennych praw państwa, podważone zostało wzajemne zaufanie, a wytworzona atmosfera zagrożenia nie sprzyja zachowaniu pokoju na świecie”. ONZ zwołała specjalną sesję dla przedyskutowania tego przypadku. Argentyna domagała się ukarania sprawców i reparacji za pogwałcenie terytorialnej suwerenności państwa.

Minister Spraw Zagranicznych Izraela i późniejsza premier — Golda Meir argumentowała, że w tym szczególnym przypadku, pogwałcenie prawa międzynarodowego było uzasadnione. W końcu, przy mediacji USA, zawarto umowę, zgodnie z która Izrael miał przeprosić za pogwałcenie suwerenności Argentyny, a ta z kolei zobowiązała się, że nie będzie domagać się wydania Eichmanna.

Przez 11 miesięcy od czasu porwania, Eichmann przebywał w położonym na uboczu i ściśle strzeżonym więzieniu w Izraelu, gdzie był przesłuchiwany przez śledczych, przygotowujących akt oskarżenia. Materiał dowodowy był tak obfity, że trzeba było zorganizować specjalny departament, zajmujący się dokumentacją sprawy. Było to tzw. Biuro 06, w którym zatrudniono przede wszystkim oficerów, znających język niemiecki. Podjęto nadzwyczajne środki ostrożności, aby uniemożliwić zabójstwo, ucieczkę lub samobójstwo Eichmanna. Zainstalowano nawet broń przeciwlotniczą. Każdego dnia oficerowie śledczy nagrywali przesłuchania Eichmanna. W nocy przepisywano nagrania z taśmy i następnego dnia przedstawiano Eichmannowi do autoryzacji, aby mógł nanieść stosowne poprawki. Przy każdym sprostowaniu widnieje podpis więźnia. Do czasu rozpoczęcia procesu, zeznania Eichmanna urosły do 3500 stron.

Człowiek w kuloodpornej kabinie

Proces Eichmanna rozpoczął się w poniedziałek, 11 kwietnia 1961 roku, w sali teatru miejskiego w Jerozolimie, która została przekształcona na tę okazję w liczącą 750 miejsc salę sądową. Wśród publiczności tłoczyli się dziennikarze z całego świata. Miesiąc wcześniej sąd postanowił wydać zezwolenie na filmowanie procesu przez amerykańską sieć CCBC, co było wydarzeniem bezprecedensowym, poniewaz nigdy wcześniej nie pokazywano materiałów z procesów w telewizji i nie pozwalano na ich filmowanie. Służby bezpieczeństwa były niemal wszędzie. Sam Eichmann został umieszczony w kuloodpornej kabinie.

Eichmann w sądzie Adolf Eichmann w otoczeniu strażników przysłuchuje się zeznaniom dwóch świadków, podczas procesu w Jerozolimie. Przez cały ten czas zasiadał w kuloodpornej kabinie.

Rozpoznanie sprawy powierzono kolegium orzekającemu, w skład którego weszli: urodzony w Polsce sędzia Moshe Landau oraz sędziowie Benjamin Halevy i Icchak Reveh, którzy wychowali się w Niemczech i mogli przesłuchiwać oskarżonego w jego ojczystym języku. Głównym oskarzycielem był świeżo mianowany prokurator generalny — Gideon Hausner. Eichmanna reprezentował 63-letni niemiecki prawnik z Kolonii — Robert Serviatus, który był obrońcą w procesie zbrodniarzy nazistowskich, w tym także Hermana Goeringa, przed Trybunałem w Norymberdze w 1946 roku. Gażę Serviatusa, wynoszącą 30.000 dolarów amerykańskich, pokrył rząd Izraela.


Podstawę prawną procesu Eichmanna stanowiła uchwalona w Izraelu w 1950 roku ustawa, przewidująca ściganie zbrodniarzy nazistowskich i kolaborantów. Postawiono mu 15 następujących zarzutów:

  1. że był odpowiedzialny za zagładę milionów Żydów
  2. że przed śmiercią, przetrzymywał ich w nieludzkich warunkach
  3. że naraził ich na poważną utratę zdrowia fizycznego i psychicznego
  4. że podejmował działania zmierzające do sterylizacji Żydów lub pozbawienia ich zdolności rozrodczych w inny sposób
  5. że był odpowiedzialny za niewolę, głód i deportację milionów Żydów
  6. że odpowiadał za prześladowania Żydów, oparte na narodowych, rasowych, religijnych i politycznych przesłankach
  7. że odpowiadał za grabież mienia żydowskiego i stosowanie nieludzkich środków nacisku, w tym: wymuszania, rabunku, terroru i przemocy
  8. że wszystkie powyżej wymienione zarzuty kwalifikują się jako podlegające karze zbrodnie wojenne
  9. że odpowiadał za deportacje 500 tysięcy Polaków
  10. że odpowiadał za deportacje 14 tysięcy Słoweńców
  11. że odpowiadał za deportacje 10 tysięcy Romów
  12. że był odpowiedzialny za deportację i śmierć 100 dzieci z czeskiej wsi Ledice.

Ostatnie trzy punkty oskarżenia dotyczyły przynależności do zbrodniczych organizacji: Gestapo (tajna policja), SD (Służba Bezpieczeństwa) i SS (Sztafety Ochronne). Dwanaście pierwszych punktów oskarżenia przewidywało karę śmierci.

Wstępne orzeczenie

Zanim Eichmann zgłosił apelację, obrona postawiła wniosek o oddalenie oskarżenia, argumentując, że sędziowie pochodzenia żydowskiego nie będą w stanie zająć obiektywnego stanowiska w sprawie. Prokurator Gideon Hausner odparł zarzut twierdząc, że żaden skład sędziowski, bez względu na pochodzenie, nie mógłby i nie powinien być obiektywny w sprawie o zbrodnie przeciw ludzkości. Sąd odrzucił sprzeciw i wówczas sędzia Landau odczytał Adolfowi Eichmannowi akt oskarżenia. Na każdy z 15 punktów oskarżenia, Eichmann odpowiadał formułą stosowaną przez pozwanych przed Trybunał w Norymberdze w 1946 roku: „W rozumieniu aktu oskarżenia, niewinny”.

Prokurator generalny Izraela Prokurator Generalny Izraela, Gideon Hausner, przemawia w imieniu oskarżenia, podczas procesu Eichmanna. Po jego lewej stronie zasiada obrońca Eichmanna, Robert Serviatus.

Następnie prokurator przedstawił swoje zarzuty. Główny oskarżyciel, Gideon Hausner, powołał przed sąd świadków i przedstawił szereg nazistowskich dokumentów, aby pokazać światu, co działo się w obozach koncentracyjnych i jaka była rola Eichmanna w organizacji eksterminacji 6 milionów Żydów. Wykazał, że Eichmann był jednym z organizatorów konferencji w Wannsee w styczniu 1942 roku, na której Hitler i inni przywódcy nazistowscy podjęli decyzję „o ostatecznym rozwiązaniu kwestii żydowskiej”. Ujawnienie popełnionych zbrodni zaszokowało cywilizowany świat. Wielu ludzi dopiero podczas procesu dowiedziało się o zbrodniach, dokonanych przez nazistów III Rzeszy. Tysiące tych, którzy przeżyli obozy, dopiero teraz — po 15 latach milczenia, spowodowanego po części obawami, że świat nie da wiary zeznaniom — mogły opowiedzieć o swoich przeżyciach bliskim i szerszej publiczności.

Oskarżenie obaliło argument obrony, że tylko sam Hitler powinien odpowiadać za zbrodnie i że jako głowa państwa i tak byłby nietykalny. Opierając się na zeznaniach świadków, którzy przeżyli obóz koncentracyjny, starano się odtworzyć funkcjonowanie machiny uśmiercania ofiar. Aby obalić stwierdzenie, że Eichmann był tylko biurokratą, wykonującym posłusznie rozkazy, przywołano słowa samego oskarżonego i przedstawiono tysiące dokumentów — w tym wiele spośród najbardziej obciążających, podpisanych przez samego Eichmanna — wskazujących, że był on raczej obsesyjnie owładnięty pasją mordowania Żydów.

Przedstawienie dowodów trwało około dwóch miesięcy. Gdy oddano głos obronie, Serviatus zrezygnował z przesłuchania świadków, którzy przeżyli obóz koncentracyjny i wybrał taktykę podważenia legalności procesu, przyjmując za podstawę fakt, że ustawa, na podstawie której pozwano oskarżonego, nie istniała w momencie popełnienia zarzuconych mu czynów. Nie istniało w ogóle państwo Izrael, które powstało w 1948 roku, tj. trzy lata po zakończeniu wojny. Ponadto Serviatus utrzymywał, że Eichmann nie podlega jurysdykcji sądu w Jerozolimie, ponieważ został uprowadzony z Argentyny i tylko sąd tego kraju lub sąd niemiecki (Eichmann podawał się za obywatela Niemiec) są właściwe dla jego klienta. Starał się też wykazać, że jego klient tylko wykonywał rozkazy, a jego obecność na ważnych posiedzeniach nazistowskiej elity wynikała z obowiązków służbowych podległego mu departamentu, do których należało m.in. sporządzanie sprawozdań z tych spotkań.

Przemówienie Eichmanna

Potem przyszła kolej na zeznania Eichmanna. Oskarżony nie zaprzeczał, że brał udział w eksterminacji Żydów europejskich, starał się jednakże odsunąć ciężar odpowiedzialności twierdząc, że był tylko wykonawcą rozkazów. Pragnął, by sąd zapomniał o jego przeszłości jako oficera SS i starał się stworzyć wizerunek Eichmanna — dobrego urzędnika, człowieka którego czyny zostały niewłaściwie zinterpretowane przez oskarżenie. Przywoływał na potwierdzenie swych słów przyjaźnie z dziećmi pochodzenia żydowskiego, jeszcze z okresu swego dzieciństwa, a w pewnym momencie próbował nawet wykazać, że wiele z podejmowanych przezeń działań — jak chociażby wizyta w Palestynie, której celem było uzgodnienie z przywódcami arabskimi możliwości zakrojonej na szeroką skalę imigracji Żydów na Bliski Wschód i późniejsze ustanowienie Centrum Imigracji Żydów w Wiedniu — były działaniami na korzyść narodu żydowskiego. Ostatnie przesłuchanie odbyło się w sierpniu, poczym sąd zarządził przerwę. 11 grudnia 1961 roku sędziowie składu orzekającego wydali werdykt, uznający Eichmanna winnym zarzucanych mu zbrodni, we wszystkich 15 punktach oskarżenia. Uznano, że był odpowiedzialny za śmierć milionów ludzi, a wyjaśnienia odnośnie zajmowanej przezeń pozycji i powierzanych mu zadań, nie stanowią żadnego usprawiedliwienia. Kiedy Eichmanna zapytano, czy chciałby coś powiedzieć przed ogłoszeniem wyroku, oświadczył:

Proces Eichmanna 29 maja 1962 r. Sąd Najwyższy Izraela odrzucił apelację Eichmanna, dotyczącą uchylenia wyroku śmierci. Dwa dni później wykonano wyrok.

„Wysłuchałem surowego werdyktu sądu, orzekającego moją winę. Jestem rozczarowany w swych nadziejach co do sprawiedliwości sądu. Nie mogę zgodzić się z jego werdyktem. Rozumiem żądanie, aby winni zbrodni przeciwko narodowi żydowskiemu odpokutowali za swe czyny. Zeznania świadków podczas procesu przyprawiły mnie o drętwienie kończyn, tak samo wówczas, gdy wypełniając rozkazy, musiałem patrzeć na wszystkie te okrucieństwa. Miałem to nieszczęście, że zostałem wciągnięty do udziału w tych zbrodniach wojennych. Przestępstwa te doszły do skutku nie z mojej woli. Nie chciałem uśmiercać ludzi. Winę za masowe zbrodnie ponoszą wyłącznie polityczni przywódcy”.

Eichmann został skazany na śmierć przez powieszenie. Wyrok wykonano w więzieniu w Ramleh 31 maja 1962 roku. W ostatnim słowie, już na szubienicy, powiedział: „Niech żyją Niemcy! Niech żyje Austria! Niech żyje Argentyna! Wiele zawdzięczam tym krajom i nie powinienem o tym zapominać. Musiałem być posłuszny prawom wojny i sztandarowi mojego kraju”.

Postanowiono, że Eichmann nie będzie miał grobu, upamiętniającego jego osobę i nie znajdzie miejsca spoczynku na terenie Izraela. Prochy Eichmanna zostały rozrzucone na Morzu Śródziemnym, poza wodami terytorialnymi Izraela.

top