Wysuń menu główne / MAIN MENU «•» wysuń / schowaj MENU
uStronie INDEX
Strona zgodna z najnowszą normą XHTML 1.1.: uStronie :. Spis artykułów / CONTENT
forum | chat | księga gości
INDEX Biblia Artykuły Hebrajski

KRUCJATY — „tragiczna iluzja”

[zob. pokrewne artykuły: Wyprawy krzyżowe, Żarliwa wiara]
Wojny religijne „Wojny religijne na ogół są prowadzone ze szczególną zaciekłością. Kiedy ludzie walczą o jakiś obszar dla korzyści gospodarczych, wojna w pewnym momencie przestaje się im opłacać i wtedy dążą do ugody. Natomiast gdy w grę wchodzi religia — kompromis i pojednanie wydają się czymś nie do przyjęcia”
Roger Shinn

„Cóż można mieć przeciw wojnie? To, że giną ludzie, którzy i tak kiedyś muszą umrzeć?”
(św. Augustyn, ojciec Kościoła, 345–430)

OKOŁO dziewięciuset lat temu, w roku 1096, kończyły się przygotowania do pierwszej wyprawy krzyżowej. Gdybyś żył wówczas w Europie Zachodniej — byłbyś świadkiem przemieszczania się mnóstwa ludzi, wozów, koni i statków. Wszyscy zmierzali do Jerozolimy — świętego miasta, które od VII wieku n.e. znajdowało się w rękach muzułmanów.

Po tej wyprawie wyruszyły następne. Historycy wymieniają na ogół osiem większych krucjat. Położyły się one cieniem na stosunkach Wschodu z Zachodem. Towarzyszyły im masakry i inne okrucieństwa dokonywane w imię Boga i Chrystusa. Ostatnią wielką krucjatę podjęto 174 lata później, w roku 1270.

Słowo „krucjata” wywodzi się z łacińskiego crux, czyli krzyż. Członkowie owych wypraw często mieli wyszyty na szatach symbol krzyża.

• Przyczyny: Oficjalnym powodem krucjat było oswobodzenie z rąk muzułmanów Jerozolimy i tak zwanego Świętego Grobu. Ale w gruncie rzeczy chodziło o coś innego. Nie licząc pojedynczych incydentów, stosunki pomiędzy tytularnymi chrześcijanami osiadłymi na Bliskim Wschodzie a wyznawcami islamu były dość poprawne. Rzeczywistą przyczynę krucjat stanowiła sytuacja polityczna, ekonomiczna i religilna w Europie.


W XI stuleciu w celu zwiększenia produkcji żywności przeznaczano pod uprawę nowe tereny. Miasta przeżywały rozkwit. Rosła liczba ludności. Kiedy jednak, wskutek klęski głodu, wsie dotknęło ubóstwo — chłopi zaczęli przenosić się do miast, pojawiło się tam bezrobocie i nędza. Narastała fala protestów.

Na szczycie drabiny społecznej stało liczne grono baronów feudalnych. Ci zawodowi wojownicy chcieli wykorzystać polityczną pustkę powstałą na skutek upadku cesarstwa Karola Wielkiego i zdobyć nowe posiadłości ziemskie.

Kościół katolicki też przeżywał niespokojny okres. W roku 1054 spod jego władzy wyłamał się Kościół wschodni. Ponadto wielu duchownym zarzucano niemoralność i mieszanie się do polityki.

krzyżowcy Krucjaty spowodowały straszny rozlew krwi, w imię Boga i Chrystusa.

• Apel z Clermont:  W tej atmosferze papież Urban II ogłosił pierwszą wyprawę krzyżową. Był przekonany, że taki czyn zbrojny w celu odzyskania Jerozolimy i Palestyny przyniesie różnorakie korzyści. Podziała jednocząco na zachodnie chrześcijaństwo i ugruntuje prymat Kościoła katolickiego; da też ujście emocjom nagromadzonym wskutek ciągłych sporów wśród członków wyższych warstw społecznych. Mając na względzie korzyści religijne, a przede wszystkim ekonomiczne, będą gotowi do spożytkowania umiejętności wojskowych w służbie „szlachetnej” sprawy i staną się zbrojnym ramieniem Kościoła.

Na synodzie w Clermont, we Francji, 27 listopada 1095 roku Urban zaapelował o podjęcie wyprawy. Kościół malował przeciwników w czarnych kolorach, jako zasługujących na karę Bożą. Według księdza Fouchera de Chartres'a, uczestnika pierwszej krucjaty, wojna w obronie chrześcijan wschodnich przed muzułmanami była koniecznością. Tym, którzy stracą życie w drodze lub polegną w boju, obiecywano natychmiastowe odpuszczenie grzechów. Zwaśnieni panowie feudalni, zamiast prowadzić bratobójcze porachunki — mogli wyruszyć na „świętą” wojnę z „niewiernymi”. Na wspomnianym synodzie wzniesiono okrzyk bojowy, który stał się dewizą tej krucjaty: „Bóg tak chce!”

rzeź Jerozolimy Wyprawy krzyżowe — czy na pewno Bóg tego chciał?

• Dwa wymarsze:  Po ustaleniu daty wymarszu na 15 sierpnia 1096 roku, papież zapewnił o swym poparciu świeckich panów, mających dowodzić operacjami wojskowymi. Na czas trwania wyprawy Kościół gwarantował ochronę ich posiadłości. Mniej zamożnych zachęcono do sfinansowania udziału w tym przedsięwzięciu z jałmużny.

Niektórzy jednak wyruszyli przed oznaczoną datą. Było to zbiorowisko nieprzygotowanych i niezdyscyplinowanych ludzi, między innymi kobiet i dzieci. Nazwano ich pauperes Christi (biedacy Chrystusowi). Zmierzali do Jerozolimy. Mieli różnych prowodyrów, ale najbardziej zasłynął chyba mnich — Piotr Pustelnik, który rozpoczął agitację wśród ludu pod koniec 1095 roku. Średniowieczny kronikarz Albert z Akwizgranu utrzymuje, że Piotr już wcześniej odbył podróż do Jerozolimy. Podobno pewnej nocy ukazał mu się w wizji Chrystus i nakłaniał go, by udał się do patriarchy Jerozolimy, od którego dostanie listy uwierzytelniające, a z nimi powróci na Zachód. Według Alberta — sen się spełnił i po otrzymaniu tych listów Piotr wyruszył do Rzymu, gdzie spotkał się z papieżem. W relacji kronikarza prawda przeplata się z fantazją, ale domniemane sny, wizje i listy wywierały ogromny wpływ na rzesze pospólstwa.

Czereda wędrowców skupiona wokół Piotra Pustelnika wyruszyła z Kolonii 20 kwietnia 1096 roku. Pauperes nie mogli sobie pozwolić na podróż morzem, zmuszeni więc byli odbyć drogę do Ziemi Świętej pieszo lub na rozklekotanych wozach. Ponieważ bardzo szybko zabrakło im prowiantu i broni, ci niezdyscyplinowani „żołnierze Chrystusa” zaczęli grabić zaskoczoną ludność z terenów leżących na trasie ich wędrówki.

cmentarz żydowski w Wormacji Cmentarz żydowski w Wormacji, w Niemczech — świadectwo masakry, podczas pierwszej krucjaty.

Pierwszymi ofiarami byli europejscy Żydzi, oskarżeni o udzielenie pożyczki celem przekupienia biskupów. Zwolennicy Piotra Pustelnika dopuszczali się wobec Żydów różnych okrucieństw, na przykład w Rouen czy w Kolonii, skąd wymaszerowali. Jak pisze Albert z Akwizgranu, kiedy Żydzi w Moguncji „ujrzeli, iż chrześcijanie nie oszczędzą nawet ich dzieci ani nie zlitują się nad nikim, rzucili się na własnych braci, własne żony, matki i siostry i wybijali się wzajemnie. Najbardziej rozdzierał serce widok matek podrzynających gardła swych niemowląt lub przebijających dziatki nożem, wolały bowiem same zadać im śmierć, niż patrzeć, jak giną z rąk nieobrzezanych”.

W drodze do Azji Mniejszej przez Półwysep Bałkański historia powtarzała się wielokrotnie. Kiedy tłum doszedł do Konstantynopola, cesarz Aleksy I — chcąc uniknąć podobnych zajść — przetransportował pauperes na wybrzeże azjatyckie, gdzie oddziały muzułmańskie wybiły wiele kobiet, dzieci, chorych i starców. Tylko garstce niedobitków udało się wrócić do Konstantynopola.

walczący chrześcijanie Spuścizną chrześcijaństwa są nieustające krwawe walki w imię „miłości” do Boga

Tymczasem latem 1096 roku ruszyły regularne wojska. Na ich czele stali słynni ówcześni wodzowie. Papież Urban, zaniepokojony wcześniejszym wymarszem niezdyscyplinowanych pauperes, poczynił starania, żeby uporządkować napór krzyżowców na Wschód. Każdy, kto chciał wziąć udział w wyprawie, musiał dowieść, że stać go na pokrycie kosztów. Chodziło o zredukowanie liczby kobiet, dzieci, starców i ubogich.

• Podboje i kolejne rzezie:  Punktem zbornym dla wojsk, baronów i ocalałych pauperes stał się Konstantynopol, skąd krzyżowcy podążyli w zamierzonym kierunku. I znów w imię Boga dopuszczali się zbrodni. Kronikarz Petrus Tudebod napisał, że w czasie oblężenia Antiochii, po wymordowaniu wrogów — „wrzucili wszystkie ciała do wspólnego grobu, a odrąbane głowy przynieśli z powrotem do obozu, aby je policzyć (wyjąwszy ładunek głów przewieziony czwórką koni na wybrzeże, do ambasadorów emira Babilonu)”.

Dnia 15 lipca 1099 roku krzyżowcy zdobyli Jerozolimę. Rajmund z Aguilers pisze: „Rozgrywały się straszliwe sceny. Szczęśliwszy los spotkał tych [wrogów], których pozbawiono głów; inni spadli z murów przeszyci gradem strzał; sporo poniosło śmierć w płomieniach. Na ulicach i placach miasta można było zobaczyć stosy odrąbanych głów, rąk i stóp”. Ale krzyżowcy znów usprawiedliwiali ów gwałt popełniony w imię religii.

• Kres Iluzji:  Dzięki temu zwycięstwu narodziło się katolickie Królestwo Jerozolimskie. Państwo to wiodło niepewny żywot wskutek rywalizacji, która wkrótce rozgorzała między osiadłymi na Wschodzie feudałami. Tymczasem muzułmanie dokonali reorganizacji swych wojsk. Bynajmniej nie zamierzali się pogodzić ze stratami terytorialnymi w Palestynie.

W ciągu następnych lat wyruszały kolejne wyprawy krzyżowe, ostatnia w roku 1270. Ale ponoszone klęski zrodziły w wielu wątpliwości co do słuszności takich przedsięwzięć w imię religii. Rozumowali tak: gdyby Bóg rzeczywiście popierał owe „święte” wojny — niewątpliwie wsparłby tych, którzy rzekomo działali z Jego błogosławieństwem. Mimo to, począwszy od XIII wieku, znawcy prawa kościelnego usiłują usprawiedliwiać wojny religijne oraz rolę odgrywaną w nich przez kler.

Zapał, który porywał uczestników pierwszych krucjat, z czasem ostygł. Organizowanie tych wypraw ogromnie wyczerpywało gospodarkę Zachodu. Oddziały krzyżowców skierowano więc do walki przeciwko wewnętrznym wrogom europejskiego chrześcijaństwa: Arabom w Hiszpanii, „heretykom” oraz pogańskim ludom Północy.

religia błogosławi wojny Współczesne „wyprawy krzyżowe”, czyli błogosławienie żołnierzy bombowca, przed misją, mającej na celu zamordowanie jak największej ilości ludzi, przy pomocy wielotonowych bomb.

W 1291 roku muzułmanie zdobyli Akkę — ostatnią twierdzę krzyżowców. Mieli już w swych rękach także Jerozolimę i „Święty Grób”. W ciągu dwóch wieków konfliktu interesy ekonomiczne i polityczne wzięły górę nad kwestiami religijnymi. Włoski historyk Franco Cardini zauważa: „Do tego czasu krucjaty przeobraziły się w skomplikowane przedsięwzięcia polityczno-ekonomiczne, złożoną próbę sił, w której uczestniczyli biskupi, opaci, królowie, kwestarze i bankierzy. W tej grze (…) grób Jezusa stracił wszelkie znaczenie”. Cardini dodaje: „Historia krucjat jest historią największej pomyłki, najbardziej zawikłanego oszustwa, najtragiczniejszej i pod pewnymi względami najabsurdalniejszej iluzji chrześcijaństwa”.

• Zapomniana lekcja:  Krucjaty i klęska, którą się zakończyły, powinny były stanowić nauczkę, że chciwe pożądanie bogactw i żądza wpływów politycznych może prowadzić do fanatyzmu i masowych zbrodni. Ale ta lekcja poszła w zapomnienie. Dowodem są liczne konflikty, które splamiły krwią różne części świata. W zmaganiach tych religia jest często płaszczykiem okrywającym odrażające zbrodnie.

Jednakże niedługo to się zmieni. Duch, który popychał do organizowania krucjat, a obecnie skłania do prowadzenia „świętych wojen”, zostanie wkrótce usunięty wraz z religią fałszywą i całym systemem podległym Szatanowi (Psalm 46:8, 9;1 Jana 5:19; Objawienie 18:4-5, 24).

Zobacz, w dziale biblijnym uStronia — jak drastycznie rózni się Słowo Boże od nauczania Kościoła

Czy Kościół katolicki naucza Biblii ? — dowiesz się o tym w dziale BIBLIA, uStronia Rumburaka

top