Wysuń menu główne / MAIN MENU «•» wysuń / schowaj MENU
uStronie INDEX
Strona zgodna z najnowszą normą XHTML 1.1.: uStronie :. Spis artykułów / CONTENT
forum | chat | księga gości
INDEX Biblia Artykuły Hebrajski

POCAŁUNEK ŚMIERCI, czyli jak umierali papieże

Papież niesiony na tronie Papież niesiony na tronie.

„Gdyby wyłącznie Duch Święty miał wpływ na wybór papieża, wielu by nim nie zostawało” (Kardynał Joseph Ratzinger, obecny papież Benedykt XVI)

Najbardziej haniebnym i tragicznym wydarzeniem w historii papiestwa był los, jaki spotkał papieża Formozusa (891-896) — lub raczej jego szczątki. Sprawa ciągnęła się aż przez siedem pontyfikatów. Tzw. „trupi synod”, praktycznie pięć pochówków zwłok Formozusa i wzajemne morderstwa papieży, to znaki tamtego czasu.

Formozus został papieżem w podeszłym wieku. Miał wtedy 75 lat. Jego długie życie owocowało burzliwymi wydarzeniami. Formozus sprawował między innymi urząd biskupa Porto, był legatem trzech papieży we Francji i na terenie Niemiec. Został misjonarzem w Bułgarii, zyskując także poparcie jej władców, którzy ofiarowali mu tam godność metropolity. Konkurował o tron papieski już w 872 roku wraz z Janem VIII, ale bez sukcesu.

Papież Jan, widząc w Formozusie groźnego konkurenta i przeciwnika, usunął go z urzędu biskupa, obłożył ekskomuniką pod zarzutem, że ten opuścił biskupstwo Porto bez zezwolenia i udał się, czy raczej uciekł do Troyes. Formozusa potępił też specjalny synod, a papież przeniósł go do stanu świeckiego i zmusił do przyrzeczenia, że nigdy nie wróci na urząd biskupi w Porto. Jan obłożył karą suspensy także innego papieża, Bonifacego VI (896), za prowadzenie niegodziwego życia. Bonifacy VI panował 10 lub 15 dni. Synod z Rawenny także nie uznał pontyfikatu Bonifacego i kazał usunąć jego imię z wykazu papieży. Bonifacy jednak do dziś figuruje w katalogu legalnych prawowitych papieży.

Wróćmy jednak do losów Formozusa. Papież Jan zakończył swój żywot tragicznie. Był niepopularny i miał w Rzymie wielu przeciwników. Kiedy zabrakło Janowi poparcia cesarza, próbowano go otruć, a kiedy próba zgładzenia się nie udała, zabito go uderzeniem obucha w głowę. Taki los zgotowała mu właśna rodzina. Po śmierci Jana, kolejni dwaj papieże, Marynus I (882-884) i Hadrian III (884-885) przywrócili Formozusa do łask. Ponownie obejmując biskupstwo Porto, Formozus otrzymał także stały przywilej konsekrowania papieży. Formozus wyświęcił dwóch z nich — wymienionego już Hadriana III i Stefana V (VI) (885-891). Właśnie ten fakt przywrócił Formozusowi wysoką pozycję w Kościele Rzymskim. Został wybrany na urząd papieski w 891 roku dzięki poparciu cesarza. Zmarł w 896 roku; według niektórych historyków został otruty.

Całowanie papieskich nóg Całowanie papieskich stóp.

Po krótkim pontyfikacie Bonifacego VI, papieżem został Stefan VI (VII) (896-897). Stefan, choć rządził tylko 15 miesięcy, zapisał się w historii Kościoła najbardziej odrażającym postępkiem. Związany był ze stronnictwem Spoletan Lamberta ze Spoleto — współcesarza. Nie mógł wybaczyć Formozusowi, że ten cztery lata wcześniej koronował na cesarza króla Amulfa z Bawarii przeciwko Lambertowi. Spoletanie nie wybaczyli Formozusowi nigdy tej zdrady. Nadszedł czas zemsty. Pod zarzutem objęcia tronu papieskiego wbrew prawu, Stefan zwołał w 897 roku synod rzymski. Oskarżonym miał być Formozus, tyle, że… ten już od dziewięciu miesięcy nie żył.

Zarzut polegał na tym, że Formozus był biskupem Porto i zgodnie z decyzjami soboru nicejskiego (325) nie mógł zmienić diecezji, opuszczając jedno biskupstwo, ażeby objąć drugie. Biskup był związany ze swoją diecezją do śmierci. To przekroczenie praw kościelnych nie dotyczyło tylko Formozusa. Pierwszym papieżem w dziejach, który jako biskup innej diecezji został wybrany na urząd biskupa Rzymu, był wspomniany już Marynus I. Sam oskarżyciel, papież Stefan VI (VII) także był biskupem, nim został papieżem. Był do tego synem księdza. Stefan swoje biskupstwo Anagni otrzymał od nikogo innego jak od Formozusa.

Synod rzymski zwołany został na polecenie Lamberta ze Spoleto. Ponieważ oskarżony papież nie żył, odgrzebano jego zwłoki, ubrano w szaty pontyfikalne, posadzono na tronie i sądzono przez trzy dni. Rozpoczął się najbardziej zadziwiający proces w historii.

Oczywiście Formozusa uznano za winnego. Jego pontyfikat za nielegalny, a udzielone święcenia i przywileje za nieważne. Trupowi Formozusa odrąbano trzy palce prawej ręki, którymi namaszczał na cesarza króla Amulfa, zdarto z niego szaty i wrzucono do zbiorowej mogiły z biedakami. To nie wystarczyło Stefanowi. Po kilku dniach ponownie odkopano szczątki Formozusa i kości wrzucono do Tybru.

Haniebny postępek Stefana wzburzył lud rzymski, a szczególnie tych, którzy dostąpili łask Formozusa. W Rzymie przeciwko papieżowi wybuchły zamieszki. Po miesięcznych walkach Stefana uwięziono i uduszono w sierpniu 897 roku. Papieżem został Roman (897) — brat niedawnego papieża Marynusa I. Szczątki Formozusa zostały na polecenie papieża wyłowione z Tybru i pochowane na brzegu rzeki.

Leon XIII

Po czterech miesiącach pontyfikatu Romana nastał czas jeszcze krótszego panowania papieża Teodora II (rok 897 — przez 20 dni). Teodor, na synodzie rzymskim — sądzie Formozusa — otwarcie stanął po stronie oskarżonego papieża. Szczątki Formozusa zostały kolejny raz ekshumowane i tym razem na polecenie papieża pochowane z wszelkimi honorami w Bazylice Świętego Piotra. Papież naraził się srodze taką postawą stronnictwu Spoletan. Na Teodora II przygotowano zamach. Papież zginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Spoletanie na krótko oddali papiestwo Sergiuszowi — hrabiemu na Tuskulum, który jednak urzędu nie zdołał utrzymać. Papieżem został więc Jan IX (898-900) z protekcji Lamberta ze Spoleto. Dodajmy, że wymieniony Sergiusz zostanie ponownie papieżem — w kilka lat po tych wydarzeniach — jako Sergiusz III (904-911).

Los w dalszym ciągu nie oszczędzał Formozusa. Za pontyfikatu Jana IX akta synodu „trupiego” spalono. Sergiusz III ponownie potępił Formozusa, unieważnił wszystkie nadane przez niego święcenia i pozbawił urzędów dostojników kościelnych, którzy otrzymali beneficja od potępionego papieża. Sam Sergiusz miał na sumieniu wiele występków. Ze związku z Marozią miał syna — późniejszego papieża Jana XI, a antypapież Krzysztof (903-904) z jego polecenia został uwięziony i zamordowany. Krzysztof także walcząc o tron uwięził i zmusił do rezygnacji wcześniejszego legalnego papieża Leona V (903).

Haniebne i tragiczne były to lata dla Kościoła. [Inne wydarzenia z tej epoki prześledźmy w artykułach: Siedem kobiet, które wstrząsnęły Watykanem i Papa znaczy ojciec.] Na ponad 170 lat nad Kościołem zawisły czarne chmury, zapanowała noc „papieży przeklętych”. Historia „sądownictwa” nie zna równie odrażającego przykładu działania „sprawiedliwości”.


Przenieśmy się jednak na chwilę w daleką przyszłość. Jest 28 września 1978 roku. Nagle, po 33 dniach pontyfikatu, umiera samotnie Jan Paweł I. Oficjalną przyczyną zgonu był ostry zawał serca. Jednakże, niemal natychmiast pojawiły się pogłoski o innych nienaturalnych przyczynach śmierci papieża. Pierwsze godziny po stwierdzeniu zgonu obfitowały w wiele zagadkowych i nie wyjaśnionych do dziś wydarzeń. Nie przeprowadzono sekcji zwłok. Zwłoki zabalsamowano niemal natychmiast — mimo innych przepisów w tej sprawie. Firma, od pokoleń zajmująca się przygotowaniem doczesnych szczątków papieży do pochówku, została wezwana do Watykanu jeszcze przed oficjalnym stwierdzeniem zgonu. Zagadek było mnóstwo [zob. artykuł Jan Paweł I]. Wieść, że papież został otruty, potwierdzona została wieloma argumentami. Przyczyną zamachu na papieża miały być oczywiście pieniądze w związku z tzw. aferą w Banku Ambrozjańskim, o tym jednak w innej części książki.

papież na łożu śmierci Ciało papieża Jana Pawła I.
Papież ten piastował swój urząd zaledwie 33 dni.

Spośród 263 uznanych za prawowitych papieży sześciu zostało zamordowanych, dwóch zginęło wskutek ran odniesionych w czasie zamieszek, jeden zginął w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Przynajmniej w dwudziestu dalszych przypadkach — podobnie jak w związku ze śmiercią Jana Pawła I — okoliczności śmierci wskazywały na nienaturalną przyczynę odejścia Jego Świątobliwości.

Tragiczny los spotkał doczesne szczątki jeszcze przynajmniej dwóch papieży i jednego antypapieża. Podobny los spotkał szczątki papieża Dioskura (530). Rywalizował on o biskupstwo rzymskie z Bonifacym II (530-532). W gruncie rzeczy chodziło o wpływy w Rzymie królestwa Gotów i cesarstwa bizantyjskiego. Obaj pretendenci reprezentowali zwalczające się stronnictwa polityczne. W trzy tygodnie po wyborze zmarł jednak Dioskur. Sprawa wydawałaby się załatwiona. Bonifacy II został sam na polu bitwy. Zdecydował jednak, że odbędzie się sąd nad zmarłym papieżem. Papież zebrał sześćdziesięciu biskupów, by osądzili „zwłoki” papieża. Oczywiście wyrok mógł być tylko skazujący. Dioskur został ekskomunikowany, a biskupi sędziowie dokument z ekskomuniką musieli sygnować. Odrażający postępek Bonifacego II powszechnie został potępiony. Papież Agapit I (535-536) wyrok anulował, a dokument ekskomunikacyjny kazał publicznie spalić.

20 kwietnia 1314 roku zmarł papież Klemens V (1305-1314) — Rajmond Bernard de Got, z pochodzenia Francuz. Papież, mimo kilku prób zachowania niezależności, całkowicie podporządkował się interesom dworu francuskiego. Z jego pontyfikatem wiążą się dwa wielkie wydarzenia. Pod wpływem króla Francji, Filipa Pięknego, postanowił przenieść swoją stolicę do Awinionu. Po nim uczyniło tak samo kolejnych sześciu papieży. Niewola awiniońska trwała prawie 70 lat, a skutki schizmy sięgnęły aż po rok 1430.

Spalenie na stosie Wielkiego Mistrza Zakonu Szpitala Świętego Jana w Jerozolimie zwanego Templariuszami (od pierwotnej ich siedziby — Świątyni /templum/ Salomona w Jerozolimie) było zapowiedzią przyszłych losów papieża. Filip Piękny, zapewne opanowany żądzą zagarnięcia legendarnego majątku Templariuszy, podjął z Zakonem walkę, mimo iż jeszcze niedawno sam papież i król przyjmowali z wielkimi honorami na swoich dworach Wielkiego Mistrza, Jakuba de Molay. [zob. artykuł w uStroniu, pt.: Zagłada Templariuszy] Król zgotował dla Zakonu podobny los, jaki wcześniej zafundował francuskim Żydom, zagrabiając ich majątki. Papież początkowo ostro sprzeciwił się prześladowaniom Zakonu. Król, na czele niewielkiego oddziału zbrojnego, „odwiedził” Jego Świątobliwość, zarzucając mu nepotyzm (co było zresztą prawdą), jak i „bratanie się z wrogami Świętej Matki Kościoła”. Pod naporem takich zarzutów i pod wrażeniem siły argumentu królewskiego oddziału zbrojnego, papież szybko zmienił zdanie i odtąd wspólnie z królem prześladowali Templariuszy. Klemens V ogłosił nawet specjalną bullę wychwalającą króla Francji za działania przeciwko Zakonowi. Wielki Mistrz został aresztowany, torturowany i skazany na śmierć poprzez spalenie na stosie. Egzekucja miała odbyć się na wyspie, na Sekwanie. Starannie przygotowany stos był miejscem kaźni Wielkiego Mistrza. Kiedy Jakub de Molay konał na stosie (jego nogi zajął już ogień), wezwał króla i papieża, aby w ciągu roku spotkali się przed Bogiem, na sądzie. Wielki Mistrz rzucił także klątwę na królów Francji aż do trzynastego pokolenia.

Był 18 marca 1314 roku, w miesiąc po tym wydarzeniu zmarł papież, a jeszcze w tym samym roku w niewyjaśnionych okolicznościach — król Filip IV Piękny. Klątwa rzucona na papieża w chwili, kiedy na stosie płonęły nogi Wielkiego Mistrza, sprawdziła się. Ciało papieża także zostało spalone, nawet dwukrotnie. Dbający o finansowe interesy swojej rodziny Klemens V sam został — choć już po śmierci — doszczętnie okradziony. Papieski skarbiec zrabowany został przez zakon dominikanów.

Rabowano wszystko, co się dało. Z leżących na marach szczątków papieża zdarto szaty. Zwłok nikt nie pilnował, na prawie nagie ciało przewróciła się paląca świeca. Pożar częściowo je spalił! Dopiero po czterech miesiącach pochowano papieża w Uzes, niedaleko miejsca, gdzie się urodził. Nie koniec na tym. W roku 1557 hugenoci wydobyli z grobu nadpalone 163 lata wcześniej szczątki, doszczętnie zniszczyli nagrobek papieskiej mogiły, a ciało do reszty spalili. Klątwa Wielkiego Mistrza prześladowała papieża przez wieki.


W latach 817-824 na tronie papieskim zasiadł Paschalis — Rzymianin. Był to srogi i twardy władca. Przez Rzym przechodziła fala terroru. Wrogowie papieża ginęli w więzieniu torturowani, wyłupiano im oczy. Mimo iż papież wyraźnie sprzyjał stronnictwu cesarskiemu, za co zresztą także był nielubiany w Rzymie, został zmuszony przez cesarza Ludwika do przysięgi na Ewangelię, że osobiście nie uczestniczył w torturach. Papież zmarł — wydaje się — śmiercią naturalną i został pochowany w Bazylice Świętego Piotra. Po jego śmierci w mieście wybuchły ponownie zamieszki, uniemożliwiając przez cztery miesiące wybór następcy. Szczątki znienawidzonego papieża zostały zbezczeszczone przez Rzymian i wyrzucone z grobu. Następny papież, Eugeniusz II, odprawił poprzednikowi nowy pochówek — grzebiąc zwłoki w innym kościele. Papież Paschalis ogłoszony został Świętym Kościoła Powszechnego!!!


W historii Kościoła pojawiło się dwóch antypapieży o imieniu Wiktor IV. Pierwszy z nich sprawował funkcję w roku 1138, drugi w latach 1159-1164. Tym drugim był Ottaviano de Monticello. Można by się sprzeczać, czy jego „pontyfikat” nie powinien być uznany za legalny. Po śmierci Hadriana IV w 1159 roku, część kapłanów powierzyła tron papieski kardynałowi Ronaldo Bondinellemu, mniejszość optowała za kardynałem Ottaviano. Rewolta, jaką ten wywołał, na zawsze zaciążyła na jego losie. Ottaviano sam zdarł płaszcz z ramion konkurenta i zmusił go do ucieczki. Mimo to, kardynał Rolando wcześniej niż Ottaviano został konsekrowany. Zgodnie z prawem głos w sprawie wyboru papieża należał do cesarza. Fryderyk I Barbarossa zwołał teraz specjalny synod do Pawii z udziałem biskupów niemieckich i kardynałów Ottaviano. Cesarz uznał Wiktora IV. Obaj pretendenci do tronu obłożyli się ekskomunikami, podobnie zresztą jak ich protektorzy. Wiktor IV jednak wkrótce zmarł w Lukce, w Toskanii. Kapłan miejscowej katedry odmówił pochówku ekskomunikowanego papieża. W efekcie ten musiał zostać pochowany poza murami miasta w biednym klasztorze. Szczątki Wiktora IV spoczywały tam trzy i pół roku. W grudniu 1187 roku, na rozkaz papieża Grzegorza VIII, grobowiec rozbito i doszczętnie zniszczono, a szczątki Wiktora IV wyrzucono z kościoła. Parę dni po tym wydarzeniu papież Grzegorz VIII zachorował i zmarł po zaledwie 57 dniach panowania.


Tragiczną śmierć poniósł także Jan XXI (1276-1277), Pedro Juliano — Portugalczyk z pochodzenia. Papież ten był człowiekiem głębokiej wiary; gruntownie wykształcony starał się także o sprawy Kościoła. Zdaje się, że właśnie ta wiedza zgotowała Janowi tragiczny los. W pałacu w Viterbo Jego Świątobliwość sam zaprojektował własny gabinet. Pośpiesznie i niedbale wykonane prace budowlane spowodowały, że na pracującego w gabinecie papieża zawalił się strop. Źródła przekazują sprzeczne informacje o jego śmierci. Jedni twierdzą, że Jan zginął na miejscu, inni, że dopiero po paru dniach wskutek odniesionych ran. Nieświadomie papież sam sobie zgotował tragiczny los.

Przynajmniej piętnastu papieży zmarło bądź to na apopleksję, bądź to z powodu różnych epidemii i zaraz, które nawiedziły Rzym. Główną przyczyną zgonów była malaria i febra.
Wcześniej wspominaliśmy, że nie mniej niż dwudziestu papieży mogło zakończyć żywot z pomocą innych.

Pius XII Pius XII, w ulubionym geście papieży.

W latach 536-537 papieżem był Sylweriusz, syn papieża Hormizdasa. Popadł w konflikt z dworem cesarskim i jego wojskowym przedstawicielem w Italii. W efekcie oskarżony został o zdradę i skazany na wygnanie. Tron objął Wigiliusz (537-555). Nadzorcą nad Sylweriuszem był biskup Patary w Syrii. Był on przekonany o niewinności papieża. O szczegółach jego uwięzienia i wygnania poinformował cesarza Justyniana I. Na rozkaz cesarza miał się w Rzymie odbyć ponowny sąd nad Sylweriuszem. Gdyby uznano go winnym, miał otrzymać jedno z odległych biskupstw. A gdyby zarzuty odrzucono, miał wrócić na papieski tron w Rzymie. Mimo zaleceń cesarza Justyniana, wygnanego papieża zamiast do Rzymu wywieziono na wyspę Palmaria, gdzie został ponownie uwięziony. Tam zrzekł się godności. Pomimo to, za aprobatą papieża, zamorzono go głodem. Wigiliusz był pierwszym papieżem splamionym krwią innego namiestnika Chrystusa.

U schyłku wielkiej schizmy zachodniej, o urząd papieski rywalizowało kilku pretendentów. Był rok 1409, Kościołem rządziło jednocześnie dwóch papieży. Zwołany do Pizy sobór miał być szansą na naprawę Kościoła. Kardynałowie i biskupi oczekiwali, że obydwaj zrezygnują ze swoich godności. Wybrano na ich miejsce Aleksandra, mimo iż obydwaj papieże urzędów nie złożyli. Teraz Kościół miał nie dwóch, lecz trzech papieży! Aleksander V (1409-1410), Pietro di Candia, dziś uznawany jest za antypapieża — choć spór o legalność jego wyboru nie został zakończony. Jako papież „soborowy” godność swoją sprawował przez 11 miesięcy. Zmarł nagle w niewyjaśnionych okolicznościach. Od razu podejrzewano, że został otruty przez kardynała Baldassarre Cossę.

Baldassarre wybrany został po śmierci Aleksandra przez sobór pizański na kolejnego papieża, raczej antypapieża. Niezwykła to była kariera w Kościele. Od pirata, poprzez służbę wojskową, handel odpustami, lichwiarstwo po tytuł kardynalski i tron Świętego Piotra.

Jan XXIII wobec swoich poprzedników stosował zdecydowaną politykę — wieszał i karał wszystkich zbuntowanych. Sam został usunięty z urzędu przez Sobór w Konstancji za symonię, morderstwa — oskarżono go o osobiste zgładzenie 120 osób i skandaliczny tryb życia. Mimo iż udało mu się uciec w przebraniu z Konstancji, został schwytany, osądzony i uwięziony. Chociaż skazano go na dożywocie, wykupił się za ogromną cenę 30 tysięcy dukatów. Chyba ze wstydu żaden z papieży przez blisko 450 lat nie przyjął imienia Jan. Legalny już papież, Marcin V, wybaczył Janowi wszystkie występki i mianował go ponownie kardynałem. Jan wkrótce jednak zmarł.

Najprawdopodobniej otruto następujących papieży: Urbana VI i Innocentego V, który przez Kościół uznany został za błogosławionego; Stefana IX (X); Damazego II, Klemensa II (w tym przypadku nie jest to już przypuszczenie, otrucie papieża potwierdziły badania jego szczątków wykonane w 1942 roku); Sergiusza IV; Grzegorza V; Jana XIV; Hadriana III i antypapieża Bonifacego VII. Bonifacy dwukrotnie sięgał po godność papieską. Pierwszy raz w 974 roku i ponownie w latach 984-985. Kazał on uwięzić, głodzić i ostatecznie otruć prawowitego papieża Jana XIV.

Ciało zmarłego Bonifacego zostało przez Rzymian zbezczeszczone, pokłuto je lancami, następnie nagie wleczono za nogi po ulicach i porzucono pod pomnikiem Marka Aureliusza. Bonifacy VII uznany jest za zabójcę dwóch prawowitych papieży. Oprócz Jana XIV Bonifacy własnoręcznie udusił papieża Benedykta VI (973-974).

Przyczyny i okoliczności śmierci rozpustnego papieża Jana XII przytacza artykuł Papa znaczy ojciec w uStroniu. Wróćmy jeszcze na chwilę do połowy X wieku, do epoki, zwanej „pornokracją”. Osławiona Marozia, jej siostra Teodora i matka również Teodora, zmieniały papieży wedle swojego upodobania. Z ich rozkazu z pewnością zostali zamordowani: Jan X — uduszony w więzieniu w 929 roku; Leon VI — wtrącony do więzienia i otruty; Stefan VII (VIII) — uduszony w 931 roku.

W więzieniu uduszono także w 897 roku Stefana VI (VII). Papież Lucjusz II (1144-1145) — Gerardo Caccianerrici — zmarł w wyniku rany, jaką odniósł od uderzenia kamieniem, rzuconym w niego przez obrońców Senatu Rzymskiego, przeciwko którym papież skierował swoje wojska.
Przypomnijmy też papieża Sylweriusza (szerzej na jego temat w artykule Papa znaczy ojciec), który zginął zagłodzony w więzieniu w 537 roku za sprawą dowódcy wojsk cesarskich Belizariusza, nie bez udziału urzędującego wówczas papieża Wigiliusza (537-555).

religia i polityka Religia i polityka, polityka i religia.

Z przejedzenia figami zmarł ponoć papież Benedykt XI (1303-1304). Nie ma poważnych dowodów, że został otruty.

Papież Bonifacy VIII (1294-1303) zmarł wprawdzie śmiercią naturalną, ale całkowicie przybity upadkiem Państwa Kościelnego. W czasie pobytu w Anagni, gdzie chciał uzyskać przewagę nad królem Francji, Filipem Pięknym, przygotowano na niego zamach, z zamiarem uprowadzenia papieża do Francji. Głównym zamachowcem był Nogaret, najbliższy współpracownik i doradca króla Filipa. Zamach jednak się nie udał. Zamachowcy korzystając z poparcia stronnictwa Colonnów wdarli się do pałacu papieskiego i jeden z nich spoliczkował papieża. Przybity tą klęską papież powrócił do Rzymu i wkrótce zmarł.

Otruty został także papież Urban VI (1378-1389), choć niektórzy podają, że zmarł w czasie zarazy. Papież popadł w konflikt z księciem Durazzo, Karolem. Książę sprzeciwił się zbytniemu ingerowaniu papiestwa w sprawy księstwa. Przy pomocy sześciu kardynałów chciał poddać papieża opiece kuratora. W odwecie Urban VI uwięził niewiernych kardynałów i skazał ich na tortury. Pięciu włoskich kardynałów zostało zamordowanych z rozkazu papieża.


Tragiczny los, jaki spotkał wielu papieży między VI a XX wiekiem, to najczarniejsza karta w historii Kościoła. Przytoczony na wstępie przypadek papieża Formozusa jest bodaj największą hańbą Kościoła i jego pasterzy. Władcy Europy, cesarze i królowie, zwłaszcza w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, zgotowali papieżom los nie mniej tragiczny. Kościół powszechny uznaje 35 papieży za męczenników wiary. Kilku z nich przypomnimy w tym artykule poniżej. Z braku dostatecznie wiarygodnych źródeł, będą to informacje z natury rzeczy raczej skrócone.

Najstarsza córa Kościoła — Francja, przez ostatnie 1300 lat przysparzała papieżom wielu kłopotów. Wielu monarchów francuskich decydowało o losach następców św. Piotra, dla których przyjaźń z dworem kończyła się nierzadko tragicznie.

Ostatnie lata XVIII wieku. Na tronie papieskim zasiadał Pius VI (1775-1799), Gian Angelo hrabia Braschi. Przez świat przetaczała się fala zmian, rewolucji, wojen. Francja ogarnięta była żywiołem. W Polsce, po pierwszych rozbiorach, rodził się ruch odnowy zwieńczony Konstytucją 3-go maja. W cesarstwie Habsburgów reformy józefińskie. W Niemczech część biskupów próbowała uniezależnić się od władzy papieskiej, a na kontynencie amerykańskim rodziło się nowe państwo — Stany Zjednoczone. W takich warunkach posługę apostolską przyszło sprawować Piusowi VI.

Powołanie do kapłaństwa poznał hrabia Braschi dość późno — mając 38 lat. Klemens VIII w nagrodę za poprawienie stanu finansów Państwa Kościelnego obdarzył go purpurą kardynalską. W atmosferze zabaw, festynów i uroczystości roku świętego 1775 zostaje on papieżem. Uchodził za najbardziej dbającego o swój wygląd papieża ostatnich wieków.

We Francji konfiskowano dobra kościelne, wyniszczano zakony, biskupi ginęli z wyroków sędziów rewolucyjnych, księża uciekali poza granice kraju. Znaczna część duchowieństwa podporządkowała się nowej władzy świeckiej, przysięgając jej lojalność. Papież potępił zarówno rewolucję, jak i kapłanów wiernych Republice. Zarzewie rewolucji francuskiej przeniosło się do miast włoskich i na ulice Rzymu. Pierwsze zrywy rewolucyjne ludu rzymskiego stłumione zostały przez wojsko papieskie. W lutym 1798 roku armia francuska, z rozkazu Napoleona, podjęła interwencję. Papież pozbawiony został władzy i uwięziony. Rzym proklamowano Republiką. Rozpoczęły się lata okupacji i grabieży francuskich.

Pius VI zaczął 81 rok życia, ciężko chory prosił okupantów o możliwość dokończenia życia w Rzymie. Generał Berthier, sprawujący w imieniu Dyrektoriatu władzę w podporządkowanym na podstawie traktatu w Tolentino Państwie Kościelnym, otrzymał osobisty rozkaz Napoleona uwięzienia Ojca Świętego. Rozpoczęła się ponad półtoraroczna tułaczka Piusa VI. Wywieziono go najpierw do Sieny, potem więziono we Florencji, następnie przez Parmę, Turyn i Briacon dostał się jako więzień do Walencji nad Rodanem. Alpy „przekroczył” na noszach. Ciężko doświadczony przez życie, wycieńczony tułaczką — znacznie podupadł na zdrowiu. Kolejna niewola francuska papieża przyspieszyła jego zgon. Zmarł w sierpniu 1799 roku. W Paryżu władze rewolucyjne ogłosiły, że „zmarł Pius szósty i ostatni”. Czy miała to być przepowiednia o końcu papiestwa czy też decyzja rewolucji?

Przez cztery kolejne lata szczątki papieża nie zaznały spokoju. Pochowano go dopiero pięć miesięcy po śmierci, w styczniu 1800 roku. W lutym 1802 roku sprowadzono zwłoki do Rzymu i pochowano w Bazylice Świętego Piotra. W styczniu 1803 roku do Walencji wróciła z Rzymu urna z sercem papieża, gdzie ponownie zostało pochowane.

Kiedy we Francji został uwięziony Pius VI — okupanci francuscy plądrowali pałace Rzymu i wywozili skarby kultury i sztuki do Paryża. Bratanek papieski — książę Luigi (tytuł ten otrzymał zresztą od Piusa VI) pełnił urząd burmistrza Rzymu z nadania rewolucyjnych władz, sam nosił trójkolorową kokardę.

Francuska przepowiednia o ostatnim papieżu omal się nie spełniła. Następcę Piusa kardynałowie wybrali dopiero w sześć i pół miesiąca po jego śmierci. Papieżem został hrabia Chiaramonti Luigi Bamaba, Pius VII (1800-1823). Rodzinnie związany był z poprzednim papieżem. I jemu Napoleon zgotował podobny los. Pius VII w 1804 roku przybył do Paryża — starym zwyczajem na koronację cesarza. Napoleon sam jednak włożył koronę na swoją głowę. Cztery lata później wojska cesarskie ponownie zajęły Rzym, a w 1809 Napoleon włączył Państwo Kościelne do Francji. W ostatnich latach Napoleon dwukrotnie likwidował Państwo Kościelne. Papież w specjalnej bulli potępił i ekskomunikował „rabusiów spuścizny piotrowej”. Imienia Napoleona Bonaparte nie wymieniono. Mimo to papież został porwany i wywieziony z Rzymu. Tułaczka Piusa VII trwała przeszło pięć lat. Napoleon wielokrotnie próbował uzyskać od Piusa zrzeczenie się doczesnej władzy w Państwie Kościelnym i rezygnację z tronu za cenę osobistej wolności. Pius VII nie ugiął się pod naciskami. Do Rzymu przybył dopiero w połowie 1815 roku. Kongres wiedeński restaurował Państwo Kościelne.

Jeszcze raz w historii — po zjednoczeniu Włoch — papieże zostali więźniami. Tym razem sami siebie ogłosili „więźniami Watykanu”, protestując tym sposobem przed włączeniem ziem Państwa Kościelnego i całego Rzymu do zjednoczonego królestwa Italii pod koroną dynastii sabaudzkiej. W niewoli francuskiej papieże podzielali los męczenników swoich poprzedników z pierwszych wieków chrześcijaństwa. Męczenników za Kościół i wiarę — chociaż formalnie męczeństwa tego nie przypłacili śmiercią.

Ostatnim papieżem, którego Kościół wprowadził do katalogu świętych męczenników, był Marcin I (649-655). Papież niemal natychmiast po swoim wyborze wdał się w spory teologiczne z cesarzami bizantyjskimi. Oburzony cesarz kazał aresztować papieża w Rzymie i sprowadzić do Konstantynopola. Tu został skazany na śmierć, odarty z szat, zakuty w kajdany poprowadzony został półnagi przez miasto na miejsce egzekucji. Wstawiennictwo Pawła II — patriarchy Konstantynopola — uratowało życie Marcina. Karę śmierci zmieniono mu na zesłanie na Krym, w okolice dzisiejszego Sewastopola. Tam zmarł z wycieńczenia i głodu w 655 roku. (Sewastopol, ówczesny Chersonez, był miejscem męczeństwa jeszcze kilku papieży.)

Męczeńską śmierć ponieśli między innymi:

O pierwszych papieżach zarówno źródła historyczne, jak i dokumenty kościelne przekazują wiele sprzecznych wiadomości. Wcześniej podawane wiadomości o męczeńskiej śmierci Linusa, Ewarysta, Sykstusa I, Piusa I, Lucjusza i w jakimś stopniu Zozyma, nie zostały potwierdzone w wyniku gruntownych badań historycznych i archeologicznych.

Za męczennika uważany jest też papież Jan I (523-526). Od jego pontyfikatu zaczęto liczyć rok kościelny od Wielkanocy, lata od narodzenia Jezusa — anno Domini, ustanawiając erę chrześcijańską. Jan przebywał na dworze cesarskim w Konstantynopolu, a po ponownym oskarżeniu go o zdradę interesów królestwa Ostrogotów przez Teodoryka Wielkiego, został aresztowany w Rawennie i zmarł z głodu.

W roku 1001 zmarł w jednym z rzymskich klasztorów Giovanni Philigatos, Jan XVI (997-998) — antypapież. Z tego powodu zaczęto w Kościele mylić numeracje papieży o imieniu Jan. Ale nie to jest przyczyną naszego wspomnienia o nim. Jan był silnie związany z niemieckim dworem cesarskim. Cesarz Otton II mianował go kanclerzem Italii. Cesarzowa Teofano powierzyła mu obowiązki wychowawcy syna i następcy tronu — cesarza Ottona III. Znajomość z cesarzem zgubiła Jana i zgotowała mu tragiczny los. Kiedy za namową Krescencjuszów sięgał po godność papieską, liczył na poparcie Ottona III. Srodze się jednak na wychowanku zawiódł. Jan Krescencjusz II z rozkazu cesarza został ścięty. Antypapież Jan, któremu początkowo udało się uciec z Rzymu, został schwytany, torturowany, oślepiony i zmasakrowany. Przeszedł najbardziej makabryczne tortury. Wyłupiono mu oczy, obcięto nos, obcięto język, wargi, uszy i ręce. Jeszcze żywego posadzono na ośle, przodem do ogona i tak obwożono uliczkami Rzymu. Nie dość na tym. Odbył się sąd nad Janem, pozbawiono go nielegalnie objętego urzędu, zerwano szaty pontyfikalne i uwięziono w klasztorze. Tam zmarł po prawie trzech latach.

Najbardziej niegodna papieży śmierć spotkała — niegodziwego papieża Jana XII — który zmarł „wskutek rozwiązłości swojej”. Ale to już inna historia.


[zob. w uStroniu:]
Poczet papieżyPapa, znaczy ojciecSiedem kobiet, które wstrząsnęły Watykanem
Aleksander VI — papież, którego Rzym nie zapominaDogmat o nieomylności papieżaDzieje zbawienia
Jak katolicyzm przestał być chrześcijaństwem?Czy rządy kleru są dobrym wyjściem?
topNa podstawie: Robert A.Haasler — „TAJNE SPRAWY PAPIEŻY”